Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Salem, czyli z podwórka do notesów najlepszych skautów!

Salem, czyli z podwórka do notesów najlepszych skautów!

Piłka nożna | 26 kwietnia 2014 09:12 | Mateusz Decyk

Na testy do Jagiellonii przyjechał właśnie utalentowany siedemnastolatek. Lewy skrzydłowy może już wkrótce zrobić furorę na polskich boiskach. Jego talent został już w przeszłości dostrzeżony przez takie firmy jak Manchester United, czy Newcastle. Nie można więc powiedzieć, że to kolejny chłopak, który do Polski przyjechał zarobić. To ambitny zawodnik, który zamierza podbić naszą Ekstraklasę! Poznajcie wielki talent, jego drogę i marzenia! Zapraszamy! 


Salem Chabchoub to 17 letni, lewonożny skrzydłowy wyśledzony przez skautów Jagiellonii jeszcze za kadencji Piotra Stokowca. Salem przybył do Białegostoku ponownie, by nowy sztab szkoleniowy mógł mu się lepiej przyjrzeć. Jego głównym atutem jest szybkość, która pozwala mu na mijanie rywali, którym trudno za nim nadążyć. Nie stroni również od dryblingu, a gdy zbiega na skrzydło częściej dośrodkowuje zamiast skupiać się na indywidualnych popisach. Jest świeżo upieczonym reprezentantem Tunezji do lat dwudziestu. Posiada również szwedzkie obywatelstwo, które uprawnia go do gry w kadrze ,,Trzech Koron’’. To wszystko skupia wokół niego uwagę wielu szwedzkich klubów.


Jak to się stało, że zacząłeś grać w piłkę?


Miętę do piłki poczułem już w wieku 4 lat. W przedszkolu, wychowawczynie widziały, że mam potencjał i lubię grać w piłkę. Ja sam z czasem zadecydowałem o tym, że chcę zostać piłkarzem. Inni chcieli zostać strażakami lub policjantami, ale mi tylko piłka była w głowie. Z czasem jedna z moich wychowawczyń zaczęła namawiać moich rodziców, by zapisali mnie na treningi. Rodzice też dostrzegali czym interesuje się najbardziej. Gdziekolwiek bym nie poszedł miałem ze sobą piłkę.


Masz jakichś piłkarskich idoli?


Zinedine Zidane był moim idolem od najmłodszych lat. Francuz zakończył już karierę, więc wzoruje się na takich piłkarzach jak Gareth Bale i Cristiano Ronaldo. Oni też są skrzydłowymi. Uważnie przyglądam się ich grze i staram się grać tak jak oni. Trenerzy często porównują mnie do tych zawodników pod względem stylu gry. To pozawala mi stawać się lepszym piłkarzem. Poza piłką moimi autorytetami są moi rodzice, którzy bardzo mnie wspomagali w każdej sytuacji i zawsze byli za mną. W ogóle cała rodzina zawsze mnie wspiera. Jestem też wdzięczny Olkowi Karowskiemu, który przyjechał ze mną do Polski i bardzo mi pomaga.


Czym jest dla ciebie piłka?


Piłka nożna to dla mnie całe życie. Kiedy byłem młodszy nie chodziłem z innymi chłopakami rozrabiać na ulicy. Nie siedziałem też w domu przed komputerem czy konsolą. Zamiast tego całe dnie grałem w piłkę na podwórku, czy boisku. Nigdy nie chodziłem na imprezy, nie piłem, nie paliłem papierosów. Wypić to ja mogę Coca-Colę, ale tylko raz w miesiącu (śmiech).


Odpowiednia dieta jest dla ciebie ważna?


Tak jak już wspomniałem, moje życie podporządkowane jest piłce, więc na żadne niezdrowe przyjemności sobie nie pozwalam. Robię wszystko żeby stać się jak najlepszym. Poświęciłem piłce całe swoje dotychczasowe życie i po prostu nie mogę tego zmarnować. Wyrzeczenia są wpisane w karierę piłkarzy.


Gdzie jest twoje miejsce na boisku?


Najlepiej czuje się na obu skrzydłach, oczywiście lepiej na lewym. Mogę też grać jako ofensywnie nastawiony lewy obrońca. Ogromną radość sprawia mi strzelanie bramek, ale najważniejsze jest dobro drużyny.


Podoba ci się Białystok?


Białystok to dla mnie spokojne miasto, w którym mogę się skupić tylko i wyłącznie na piłce. Wydaje mi się, że właśnie takie miasta sprzyjają rozwojowi. Nie jest to ogromne miasto, które przytłacza, w którym można się pogubić. Tak jak wspomniałem wcześniej, dla mnie najważniejsza jest piłka i to na co sobie zapracowałem.


Jakie są twoje marzenia?


Moje marzenie to być jednym z najlepszych na świecie, ale póki co chciałbym zagrać w średnim klubie, który zapewni mi grę w podstawowym składzie i pozwoli się wykazać. Na początek musze zostać uznanym zawodnikiem w Ekstraklasie i zrobić coś dobrego dla klubu, który dał mi szansę. Dopiero wtedy będę się zastanawiał co dalej. Wiadomo, że gdzieś tam w głowie kołacze się wizja gry w najlepszych ligach na świecie. Ale to daleka przyszłość.


Podstawowe informacje:


Imię i nazwisko: Salem Chabchoub
Data urodzenia: 22 lipiec 1996
Wzrost/waga: 184/71
Pozycja: skrzydłowy
Lepsza noga: Lewa

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)