Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Grzyb i Król niezadowoleni z gry obronnej

fot. x-news.com.pl

Grzyb i Król niezadowoleni z gry obronnej

Piłka nożna | 27 kwietnia 2014 11:34 | Mateusz Decyk

 Piłkarze obu drużyn mogli mieć sobie sporo do zarzucenia, po pierwszym meczu rundy finałowej. Co prawda skuteczność ich nie zawodziła lecz, grą w obronie przejmowali się chya tylko szkoleniowcy Piasta i Jagiellonii. Oto co powiedzieli nam po meczu Krzysztof Król, Adam Dźwigała, Krzysztof Baran i Rafał Grzyb.


Rafał Grzyb mówił przed tym spotkaniem, że bez względu na wszystko, najważniejsze w tym spotkaniu są trzy punkty - Przede wszystkim liczyło się zwycięstwo, które dało nam trochę oddechu. Kiepsko rozpoczęliśmy spotkanie, ale ciężko powiedzieć dlaczego tak też się stało. Może obawialiśmy się zbyt bardzo o to, że zbyt szybko stracimy bramkę i przegramy pierwszy mecz. Można powiedzieć, że te trzy bramki to sami sobie strzeliliśmy, bo przy wszystkich popełniliśmy błędy. Na pewno cieszy ilość strzelonych przez nas bramek, ale trzeba poprawić grę w obronie.


Krzysztof Baran miał dzisiaj co robić, ale przy bramkach strzelonych przez gości był raczej bezradny - Sami sobie sprowokowaliśmy te emocje, które nas spotkały. Dla kibiców fajny mecz, bo dużo bramek. Koncentrujemy się tylko i wyłącznie na następnym meczu, bo każda wygrana przybliża nas do utrzymania. Na Podbeskidziu gra się bardzo ciężko, co prawda wygraliśmy tam jesienią 1:0 i będziemy próbowali powtórzyć ten wynik. Dzisiaj poprosiłem o suplementy diety w trakcie meczu, bo przez chwile poczułem się gorzej, ale nie wpłynęło to na moją grę. Niepokoi mnie to, że tracimy tyle bramek.


Adam Dźwigała po raz kolejny pokazał, że wcale nie jest defensywnym pomocnikiem, a jeśli już to takim, który lubi zapuszczać się w pole karne przeciwnika  Cieszę się, że tych sytuacji do strzelania bramek pojawia się coraz więcej, mam nadzieję, że będzie ich jeszcze sporo i będę mógł pomagać drużynie w walce o trzy punkty. Źle weszliśmy w ten mecz. Mamy często z tym problemy, ale pokazaliśmy że potrafimy się podnieść z niekorzystnego wyniku. Nie podziękowałem Matrasowi, za asystę. To akurat był przypadek, że stałem w polu karnym i piłka praktycznie spadła mi pod nogi. Zawsze najmłodsi noszą te skrzynie po meczu i w Polsce nigdy to się nie zmieni. Mi to nie przeszkadza. Tak się u nas przyjęło i nic na to nie wpłynie. Nie można liczyć na żadne wpadki innych drużyn tylko trzeba wygrywać z każdym.

 

Krzysztof Król nie mógł być zadowolony ze swojej postawy w dzisiejszym spotkaniu. Cztery bramki ,,do tyłu’’ to dla obrońcy koszmar To był trochę szalony mecz. Za szybko straciliśmy pierwszą bramkę. Niestety dostaliśmy drugą, a ciężko się broni z Jagiellonią na wyjeździe. Co najmniej dwie bramki straciliśmy po błędach indywidualnych. Zobaczymy co dalej, na pewno jest wiele pozytywów z tego spotkania, bo strzelamy trzy bramki na wyjeździe, ale utrata czterech bramek to trochę za dużo. Na pewno każdy gra tu o utrzymanie, bo nikt nie chce grać niżej. Nie interesuje nas, czy Śląsk wygrał czy przegrał, my musimy zagrać swoje.


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)