Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Tymczasem w Championship… jazda bez trzymanki i gole w ostatnich sekundach

Tymczasem w Championship… jazda bez trzymanki i gole w ostatnich sekundach

Piłka nożna | 04 maja 2014 23:04 | Sebastian Ibron

fot. Brighton & Hove Albion FC / facebook.com

Od jakiegoś czasu doskonale wiemy, że kolonia naszych rodaków w Premier League zwiększy się o jednego przedstawiciela, Marcina Wasilewskiego, którego Leicester z dorobkiem aż 102 punktów pewnie wywalczyło awans w szeregi angielskiej ekstraklasy.


Wczoraj okazało się, że szansę na powrót do tego elitarnego grona ma również Tomasz Kuszczak. I to w jakim stylu. Drużyna Tomasza Kuszczaka wygrała mecz z Nottingham Forest 2:1, dzięki czemu wskoczyła w tabeli ponad Reading. Jednak istotne jest to, w której minucie padł gol. Awans na miejsce premiowane grą w barażach The Seagulls zapewnili sobie dopiero w 92 minucie, kiedy to bramkę zdobył Ulloa. Reading z kolei swój mecz zremisowało 2:2 z Burnley, dzięki czemu swój los powierzyło drużynie polskiego golkipera.

Tak padła ów bramka, akcja na wagę baraży od 1:15.

 

Tak prezentuje się tabela:


Teraz Brighton czeka dwumecz z Derby County, a później - czego życzymy Tomaszowi Kuszczakowi - walka w finale z Wigan lub QPR.


Nie mniej ciekawie było w dole tabeli. Rzutem na taśmę w lidze utrzymało się Birmingham. Sytuacja nieco podobna do tej z meczu drużyny Tomasza Kuszczaka. W 93 minucie Paul Caddis zdobył wyrównującego gola na dwa do dwóch. Kluczowa okazała się porażka Doncaster, które było podejmowane przez pewne awansu Leicester. Podopieczni Paula Dickova dzielnie się trzymali, ale tylko do 75 minuty. „The Vikings” nie byli w stanie odrobić strat, więc ich byt lub niebyt zależał od wyniku meczu w Birmingham.


Jako, iż tam padł remis, obie drużyny miały ostatecznie po 44 punkty. Decydował więc bilans bramkowy, a ten jest dużo korzystniejszy dla „Blues”.

 

Tak prezentuje się tabela w dole. Nieprawdopodobne, co?



Wyobrażacie sobie tę niepohamowaną radość po bramce w 93 minucie dającej utrzymanie? Prawdziwy rollercoaster. Jazda bez trzymanki. Słowem – hardcore. Radość z utrzymania była porównywalna do świętowania awansu, tudzież wygrania Ligi Mistrzów czy Ligi Europejskiej.


Akcja na wagę remisu od 1:03.


Stężenie emocji w ostatniej kolejce Championship zdecydowanie przekroczyło limity dopuszczane przez unijne dyrektywy. Lepszego scenariusza nie wymyśliłby nawet sam Hitchcock. Gole w 92 i 93 minucie na wagę baraży o Premier League i utrzymania w Championship. Wciąż brak nam słów.


SEBASTIAN IBRON
TWITTER: @sebastianibron

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)