Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Radović do kadry? Międzynarodowej zbieraniny ciąg dalszy…

fot. T-Mobile Ekstraklasa/x-news

Radović do kadry? Międzynarodowej zbieraniny ciąg dalszy…

Piłka nożna | 06 maja 2014 13:42 | Sebastian Ibron

Na portalu pilkanozna.pl można odnaleźć tekst, w którym ktoś próbuje legitymizować grę Miroslava Radovicia w naszej kadrze. Nie będziemy się bezpośrednio odnosili do tekstu, lecz do samej postaci, wobec której nie powinno być absolutnie żadnych wątpliwości w kontekście gry dla naszej reprezentacji.


Serb zmiennym jest – tak można określić postawę Miroslava Radovicia. Gdy nie było w ogóle tematu jego gry w reprezentacji, zarzekał się, że podziękuje za ewentualne powołanie oraz że czuje się Serbem i chce grać dla Serbii. Za to w już w 2013 roku optyka mu się nieco zmieniła. Powiedział dokładnie takie słowa: „Nie mówię „nigdy”. Jeśli pojawi się wola obu stron…”. Co ciekawe, jego szanse na grę w reprezentacji Serbii były już wtedy bliskie zeru.


Jak to jest, panie Radović? To chce pan grać dla Polski? Czy nadal uważa pan, że reprezentacja Polski jest dla Polaków? Czy może jednak zliberalizował pan swoje poglądy?


Myślę, że zgodzimy się ze stwierdzeniem, iż „Rado” ma więcej wspólnego z naszym krajem, niż Obraniak, tudzież Perquis. W końcu mówi lepiej po polsku od obydwóch polskich Francuzów, mieszka w Polsce od niespełna ośmiu lat, zasymilował się, przesiąknął obyczajami, kulturą. Problem jest tylko jeden – Radović jest Serbem, i nijak tego nie zmienimy. Choćby i brać pod uwagę jego przyzwoite umiejętności, to nie wolno dopuszczać do reprezentacji Polski zawodników, którzy Polakami nie są.


Wydaje się, że nie tylko my mamy dość traktowania naszej kadry jedynie jako wariantu awaryjnego. Czy to w ogóle jest moralne? Podajemy wam do rozważenia, jednak naszym zdaniem nie jest, zdecydowanie nie jest. Mimo, cóż, dość podeszłego wieku, Radović sprawiłby nam nieco radości swoją grą, a już na pewno więcej, niż Perquis czy Obraniak, których gra potrafiła doprowadzić do konwulsji. To jednak nie jest powód dla naginania pewnych absolutnie fundamentalnych zasad.


Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że już ów zasady zostały nagięte. Zwłaszcza, że Perquis i Obraniak nie potrafili powiedzieć więcej w języku polskim, niż rzucenie jakimś nieparlamentarnym określeniem oraz mieli inne „reprezentacyjne priorytety”. Tylko czy to jest powód, by dalej babrać się tą idiotyczną logiką, że ktoś może grać w kadrze, nawet jeśli nie jest Polakiem? Nam się wydaje, że absolutną naszą powinnością jest dążenie do jednolitości kadry, a nie przyjmowanie różnych okolicznych przybłęd.


Kadra to kadra, nie żadna reprezentacja PZPN-u, w której może zagrać niemal każdy. Jesteś Polakiem, możesz szukać szczęścia. Jesteś Polakiem i umiesz grać w piłkę, zapraszamy. Nie jesteś Polakiem – przykro nam.


To, że Rado potrafił powiedzieć wprost, że nie jest zainteresowany grą w polskiej kadrze pewnie niejednemu zaimponowało, lecz to, co obserwujemy obecnie to zwykłe poddawanie się wpływom wiejącego wiatru. A my chorągiewek nie lubimy.


SEBASTIAN IBRON
TWITTER: @sebastianibron

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)