Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Piłkarze Jagiellonii spokojni o utrzymanie

Piłkarze Jagiellonii spokojni o utrzymanie

Piłka nożna | 10 maja 2014 14:01 | Mateusz Decyk

fot. x-news.pl

W Lubinie z pewnością nastała grobowa atmosfera, ale piłkarze z Białegostoku w końcu mogą odetchnąć z ulgą i powiedzieć, że praktycznie nic im nie zagraża. To był mecz zemsty, to był mecz przełamania. To był też mecz ogromnie ważnych rozstrzygnięć 

 

Tomasz Ptak miał tylko jedno zadanie. Obronić jeden celny strzał, bo tylko takie zagrożenie byli w stanie stworzyć zawodnicy Jagiellonii - Szkoda, że tak łatwo dajemy sobie strzelić bramkę, później próbujemy gonić wynik, ale szczęście nam nie dopisuje. Brakuje tutaj skuteczności, to główny problem. To nie jest tak, że nie byliśmy zaangażowani. Całe Zagłębie będzie walczyć do ostatniej kolejki, zobaczymy jak to będzie wyglądać 1 czerwca.

 


Rafał Grzyb w dzisiejszym meczu był jasną postacią środka pola, pełnego niedokładności i nerwowości - Trzy punkty dają nam oddech. Chcemy zająć jak najwyższe miejsce. Mam nadzieję, że wejdzie w nas luz psychiczny i uda nam się złapać dobrą formę bez strachu o spadek i wykorzystamy to w nadchodzących spotkaniach. Wszystko się może jeszcze wydarzyć, ale wydaje mi się, że praktycznie zapewniliśmy sobie już utrzymanie.


Maciej Gajos pokazał dzisiaj swoją wszechstronność, bowiem częściej mogliśmy go zobaczyć grającego w destrukcji niż atakującego Cieszę się, że nauka nie poszła w las i udało nam się wykorzystać ten stały fragment. Pewni utrzymania nie możemy być do końca. Mam nadzieję, że po tej kolejce sytuacja w tabeli się trochę uspokoi. Do Łodzi jedziemy po trzy punkty. Mieliśmy parę sytuacji na 2:0, ale nie wykorzystaliśmy ich, a szkoda, bo znowu do samego końca było gorąco. Zagłębie nie miało nic do stracenia. Lewy obrońca grał w zasadzie jak lewy pomocnik, więc musiałem się cofnąć i więcej popracować w defensywie. Taka moja praca.


Filip Modelski wychwalany przez wszystkich po meczu, musi się też borykać z problemami zdrowotnymi, po skandalicznie agresywnym zagraniu RymaniakaCieszę się i dziękuję, że wybrano mnie zawodnikiem meczu. Przepraszam, że tyle musieliście na mnie czekać, ale po tym wejściu Rymaniaka trzeba było zmrozić moją nogę. Myślę, ze to była ewidentna czerwona kartka. Szkoda, bo takie zagrania powinno się wykluczać z gry. Już w tym momencie mam bardzo spuchniętą nogę, rano obudzę się z bólem, ale nie ma co narzekać, są trzy punkty i to jest najważniejsze.


Skromność do jedna z cech młodego obrońcy. Zasłużyła się cała drużyna, z której większość piłkarzy, po końcowym gwizdku padła ze zmęczenia na murawę białostockiego stadionu - Dzisiaj wygrała drużyna, a nie ja sam. To zwycięstwo jest bardzo ważne w kontekście walki o utrzymanie i z Widzewem chcemy dać z siebie wszystko. Mecz był trudny, bo Zagłębie przyjechało mocno zdeterminowane, by wygrać. Wszyscy znamy ich sytuację w tabeli.


Filip Modelski uratował Jagiellonię, po kiksie Jakub Słowika, który nie trafił w piłkę, wychodząc do niej. Powstrzymanie Davida Abwo w tej sytuacji było nie lada wyzwaniem - Błędy się przydarzają każdemu. Raz to Kuba uratuje jakiegoś obrońcę, a czasem jest na odwrót. Cieszę się, że udało mi się wybronić tą sytuację i zagrać na zero z tyłu.


Szczęśliwy z bramki strzelonej Zagłebiu był Mateusz Piątkowski, który powoli zaczyna wygryzać ze składu Bekima Balaja, marnującego świetne okazje. Oczywiście Piątkowski przy każdym meczu z drużyną z Lubina ma dodatkową motywację do gry - Cieszę się, że wykorzystuje coraz więcej sytuacji, a że akurat pada na Zagłębie to tym lepiej, bo fajnie się pokazać w takim meczu. Pochodzę z tamtych stron, na tamtych boiskach się wychowałem. Wcześniej nie odstałem szansy od tych klubów i to jest taka riposta. Przy bramce miałem stać w zupełnie innym miejscu i trochę złamałem schemat, który ćwiczyliśmy na treningach, a nawet Ugo miał przed dośrodkowaniem o to do mnie pretensję, ale cieszę się, że się udało. Czułem, że właśnie tam spadnie piłka! Na pewno, nasza gra pozostawia jeszcze wiele do życzenia, ale mam nadzieję, że utrzymani w Ekstraklasie będziemy grać pewniej i lepiej. Emocji było sporo, na szczęście wszelkie zagrożenie mijało światło naszej bramki.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)