Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Nuda, po trzykroć nuda. Niemcy C - Polska B 0:0

fot. wikipedia.org

Nuda, po trzykroć nuda. Niemcy C - Polska B 0:0

Piłka nożna | 13 maja 2014 23:08 | Sebastian Ibron

Nie było przełomu. Dziś po raz osiemnasty zmierzyliśmy się z reprezentacją Niemiec. Do dwunastu porażek dorzuciliśmy szósty remis. W spotkaniu w Hamburgu bramek nie ujrzeliśmy, a o ciekawej grze mogliśmy również jedynie pomarzyć.


W meczu z naszymi zachodnimi sąsiadami zadebiutował były zawodnik Jagiellonii, a obecnie piłkarz drugoligowej Modeny, Thiago Cionek. Brazylijczyk (tak, Brazylijczyk, ewentualnie naturalizowany Polak, z racji pochodzenia preferujemy jednak pierwszą opcję) dość pewnie wszedł w mecz. Na początku zaliczył kilka dość pewnych interwencji. W całym meczu, do momentu zejścia, zaliczył jeden kiks i raz przepuścił piłkę przy kontrze rywali. W zasadzie, mimo całej krytycznej fali wobec tego zawodnika, nieszczególnie było się do czego przyczepić.


Nie spodziewaliśmy się po nim raczej wyprowadzania piłki, dlatego robił to Łukasz Szukała, który z kolei, gdy gra w parze z Glikiem, ten obowiązek przekazuje kapitanowi Torino. Zestawienie bloku defensywnego nie wyglądało najgorzej. Dość stabilny środek, aktywny Olkowski i nieślizgający się Wawrzyniak. Do strawienia.


Dużo wody w Wiśle przepłynęło, zanim szyki defensywne obu drużyn się nieco obluzowały. Gdy jednak się tak stało, to trochę mógł sobie pohasać taki Peszko. Mówi się, że to jest jeździec bez głowy, a tymczasem w 33 minucie wybił piłkę głową z linii bramkowej. A całkiem poważnie mówiąc, nie mielibyśmy nic przeciwko, gdyby troszkę, choć ociupinkę, jego szybkości zamienić na inteligencję boiskową. Moglibyśmy mieć całkiem sporo radochy z jego gry, a tak… a tak musimy ekscytować się jego jazdą na ślepo w szesnastkę rywali.


Dużo częściej pojawialiśmy się pod polem karnym Marc-Andre ter Stegena w drugiej połowie, po wejściu Żyry, Linettego oraz Arkadiusza Milika. Ta trójka nieco nam grę ożywiła, mieliśmy okazje na kontrataki, jednak jak widać po wyniku – bezskutecznie.


Na szczęście z podobnym efektem Niemcy nacierali na bramkę strzeżoną przez Artura Boruca. Gołym okiem widać było różnicę jakościową między tym zespołem, a podstawową jedenastką reprezentacji prowadzonej przez Joachim Loewa. Żaden z Niemców nie rzucił się szczególnie w oczy… bo czymże jest opanowanie i kontrola nad piłką Draxlera wobec potencjału niemieckich grajków?


Mieliśmy dość monotonne, niezbyt fascynujące starcie reprezentacji Polski B z reprezentacją Niemiec C/D, gdzie większość zawodników to jeszcze młode ananasy. Jakież więc wnioski można wyciągnąć? Hmm, niczego nowego się nie dowiedzieliśmy. Krychowiak nadal nie potrafi podać piłki, Olkowski ciągle jest szybki i wytrzymały, Szukała nie będzie naszym zbawcą, a Robak raczej na poziom międzynarodowy nie wskoczy.


Po cóż więc taki mecz?


SEBASTIAN IBRON
TWITTER: @sebastianibron

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)