Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Lech pod gdańską ścianą, Widzew ciuła punkciki, by uniknąć relegacji

Lech pod gdańską ścianą, Widzew ciuła punkciki, by uniknąć relegacji

Piłka nożna | 16 maja 2014 11:55 | Sebastian Ibron
Czy Łukasz Teodorczyk będzie miał okazję do celebrowania goli?
fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news
Czy Łukasz Teodorczyk będzie miał okazję do celebrowania goli?

 Rozgrywki ligowe wkraczają powoli w decydująca fazę. Lech Poznań już nie może pozwolić sobie na wpadkę, gdyż ta niemal z automatu oznaczać będzie odpadnięcie z rywalizacji o mistrzostwo kraju, a Lechia wciąż ma plany, by zawojować Ligę Europy. Widzew zaś jest bliski wykaraskania się z ostatniej pozycji w tabeli, lecz Jagiellonia tego na pewno nie będzie ułatwiała.


Widzew Łódź – Jagiellonia Białystok, 18:00
Nasz typ: X

 

To będzie starcie zdecydowanie najsłabszej drużyny tego sezonu z… no właściwie nie wiemy z kim. Jagiellonia jest „Quintanozależna”, a Hiszpan do najregularniejszych ligowców przecież nie należy.

 

Łodzianie rozegrali jedynie trzy mecze w tym sezonie, w których nie stracili gola. A jeszcze lepiej ich postawę w defensywie zobrazować może statystyka goli straconych, gdyż tych na koncie mają aż 54. Oddajmy jednak Widzewowi, co jego. W obecnym roku nie przegrali jeszcze starcia przed własną publicznością, co może być przyczynkiem do ambitniejszej walki przeciwko białostoczanom.

 

A Jagiellonia lubi strzelać i strzela dużo. W całym sezonie zdobyli aż 52 bramki, co oznacza, że skuteczniejsze od Podlasian są jedynie Legia i Lech. Jednak skuteczność nie idzie w parze z grą w obronie. W końcu znajdują się w grupie spadkowej, między innymi dzięki temu, że na wyjazdach tylko trzykrotnie zachowali czyste konto. Poza tym, w ostatnich czterech meczach z rzędu traciła przynajmniej jednego gola na wyjeździe.

 

Uważamy, że Widzew tanio skóry nie sprzeda i podtrzyma serię meczów bez porażki na własnym obiekcie. Jagiellonia jednak nie będzie w stanie zwyciężyć i tym samym padnie remis, prawdopodobnie bramkowy.

 

Transmisja w Sport, Polsat Sport Extra oraz Canal+ Family.

 

Lechia Gdańsk – Lech Poznań, 20:30
Nasz typ: 1

 

W zasadzie goście stoją pod ścianą. Każda utrata punktów przez „Kolejorza” oznaczać będzie niemal pewne mistrzostwo Legii, a tego nie chcą pewnie nawet kibice postronni. Im dłużej będą emocje, tym ciekawiej.

 

Lechia to drużyna, która traci stosunkowo mało goli. W obecnym sezonie rozegrała dwanaście spotkań, w których nie straciła ani jednej bramki, co jest całkiem solidnym dorobkiem. Poza tym, dość sporo strzelają na własnym terenie. W 9 meczach zdobyli co najmniej dwa gola, a średnia bramek na PGE Arenie wynosi 2,69. Gospodarze mogą odczuć brak Jarosława Bieniuka, który pauzuje za czwarty żółty kartonik.

 

Po stronie gości nie zagrają Łukasz Trałka, z powodu dwunastej żółtej kartki oraz Tomasz Kędziora, z powodu czwartego żółtka. „Kolejorz” to zdecydowanie najskuteczniejsza drużyna tego roku w Ekstraklasie. Zdobyli aż 29 bramek, co wpłynęło bezpośrednio na pięć zwycięstw z rzędu. Lech pewnie kroczy od trzech punktów do trzech punktów, czy jednak będą w stanie wygrywać do końca sezonu?

 

Czy do końca sezonu, to ciężko przewidzieć, aczkolwiek uważamy, że w Gdańsku sobie poradzą i zwyciężą. Ostatni raz na PGE Arenie wygrali z Biało-Zielonymi 4:1, a prawdopodobne jest, że Łukasz Teodorczyk wróci po kontuzji i wspomoże potencjał ofensywny swojej drużyny.

 

Transmisja w Canal+ Sport.

 

SEBASTIAN IBRON
TWITTER: @sebastianibron

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)