Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Paixao: To początek mojego strzelania!

Paixao: To początek mojego strzelania!

Piłka nożna | 23 maja 2014 12:00 | Mateusz Decyk
Flavio Paixao w końcu się przełamał!
fot. x-news.pl
Flavio Paixao w końcu się przełamał!

Utrzymanie Śląska i Jagiellonii było już praktycznie pewne, więc byliśmy świadkami meczu o pietruszkę. Jednak piłkarze z Wrocławia potraktowali sprawę bardzo ambicjonalnie w przeciwieństwie do swoich rywali. Trzybramkowe zwycięstwo w Białymstoku to z pewnością powód do dumy, ale pozostaje niedosyt, że dobra forma przyszła dopiero teraz, gdy piłkarze z Dolnego Śląska nie grają już o nic.

 


Marco Paixao wykonał dzisiaj kawał dobrej roboty na boisku, ale nie udało mu się wpisać na listę strzelców - Co prawda nie strzeliłem dzisiaj bramki, ale jestem szczęśliwy, że udało się to zrobić mojemu bratu. Jestem bardzo zadowolony z jakości jaką dzisiaj pokazaliśmy na boisku. Graliśmy fantastycznie, jednak szkoda, że dopiero pod koniec sezonu zaczęliśmy tak grać.


Sylwester Patejuk zostawił wiele zdrowia na boisku, ponieważ walczył zażarcie o każdą piłkę - Ogólnie gramy cały czas dobrą piłkę i nie wiem czemu wcześniej nie udało nam się wygrywać. Myślę, że Jagiellonia trochę źle do nas podeszła, bo większość zespołów gra z nami z kontry i troszkę się cofa. Jaga starała się grać otwartą piłkę, ale to się zemściło, bo pokazaliśmy, że jesteśmy silnym zespołem i taka gra z nami to spore ryzyko.


Ta wygrana smakuje trochę gorzko, biorąc pod uwagę to jak prezentowali się wrocławianie jeszcze za kadencji Stanislava Levego - Na pewno szkoda, że dopiero teraz jesteśmy w tak dobrej formie. Należy zapomnieć o tym co było. Teraz musimy utrzymać to dziewiąte miejsce i o nie walczyć, bo nie pozostało nam już nic innego. Naszym celem nie było utrzymanie a wygranie tej grupy i mam nadzieję, że w kolejnych dwóch spotkaniach utrzymamy dobrą formę. Nigdy nie obawiamy się przeciwnika, gramy dobrą piłkę, a dzisiaj doszła do tego wysoka skuteczność i zgarniamy zasłużone trzy punkty.

 

Flavio Paixao zaliczył premierowe trafienie w Ekstraklasie i rozegrał całkiem dobre spotkanie. Sympatyczny Portugalczyk ma nadzieję, że to początek jego strzelania w naszej lidze – Zawsze staram się grać jak najlepiej, oczywiście na rzecz mojej drużyny. Miałem sytuacje do strzelenia bramki w poprzednich meczach, ale na ogół mi nie wychodziło. Dzisiaj był mój dzień. Przed spotkaniem mówiłem do brata, że dzisiaj strzelę i ta sztuka mi się udała. Jestem szczęśliwy z tej pierwszej bramki. To jest piłka. Czasem strzelasz, czasem nie. Zawsze jestem pozytywnie nastawiony i ciężko pracuje, by grać coraz lepiej. To jest początek mojego strzelania i mam nadzieję, że jutro rano wstanę i będę jeszcze bardziej zmotywowany do ciężkiej pracy, by częściej pomagać mojej drużynie w ten sposób.


Flavio strzelił dzisiaj ładną bramkę w inteligentny sposób. Wiele piłkarzy w naszej lidze, po prostu zamyka oczy i strzela na oślep, ale zupełnie inaczej zachował się dziś Paixao - Nie ważne w jaki sposób strzelasz. Tak to już jest, że czasami piłka wpada do bramki, a czasem nie. Czasami masz dwadzieścia okazji i nie strzelasz bramki, a ja dzisiaj miałem jedną i ją wykorzystałem. Mam nadzieję, że to będzie moje przełamanie i w przyszłości poprawię swoje statystyki.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)