Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Okiem Skauta #9: Nowy As w talii ,,Cholo'' Simeone!

Okiem Skauta #9: Nowy As w talii ,,Cholo'' Simeone!

Piłka nożna | 02 czerwca 2014 17:01 | Mateusz Decyk

fot. flickr.com


 No i w końcu z cyklem Okiem Skauta wyruszamy tam gdzie od dawna mnie ciągnęło! Czas na Amerykę Południową i chłopaka, który już niedługo może zwojować europejskie boiska. Chociaż… tak w zasadzie mówi się o każdym latynosie, który świetnie radzi sobie w rodzimej lidze. To, że w Europie nie jest tak kolorowo pokazują ostatnie powroty Fernando Gago i Evera Banegi do ojczyzny. Kolejny bohater cyklu to zawodnik, który został przez kibiców namaszczony jako kolejny Argentyńczyk mający podbić La Liga. Kilka dni temu świat obiegła wiadomość, że Angel Correa zostanie piłkarzem Atletico Madryt.


Transfer zbiegł się z odejściem Diego Ribasa do Turcji, więc stało się niemal jasne, że oba transfery były już dogadane od jakiegoś czasu. Chociaż od popularnych polskich portali dowiedziałem się, że klub z Madrytu wygrał walkę o tegoż zawodnika z Manchesterem City. Ciekawa teoria. Młody napastnik dołączył do sekcji młodzieżowych San Lorenzo w wieku 12 lat, po tym, gdy miejscowi trenerzy doglądali go przez pewien czas na testach. W 2012 roku Angel podpisał swój pierwszy profesjonalny kontrakt, który miał obowiązywać cztery lata, ale jak już wiemy nie został on wypełniony. Do kadry pierwszego zespołu dostał się na początku 2013 roku, a zadebiutował w marcu, wprowadzony na plac gry na drugą połowę w trakcie przegranego meczu z Newell’s Old Boys. Na pierwszą bramkę nie musiał długo czekać, a zbiegła się ona ze wspaniałym trzybramkowym zwycięstwem San Lorenzo nad Boca Juniors. Sezon zakończył z czterema bramkami. Argentyńskie media porównują go do Carlosa Tevez i Sergio Aguero. Ja jestem w stanie się przychylić tylko do zestawienia go ze strzelcem Juventusu, ale w nieokrzesanej i niezdarnej formie.

 


W ubiegłym sezonie we wszystkich rozgrywkach zaliczył 46 występów, strzelił 8 bramek i i zaliczył 14 asyst. Nie można go nazwać piłkarskim samolubem, co jest dobrym prognostykiem, jeśli zestawić to z wizją współpracy z Diego Costą.


Angel to środkowy napastnik, ale może również występować na pozycji ofensywnego pomocnika. Jednak lepiej spisuje się na szpicy, bo potrafi się świetnie ustawić i kontrolować linię spalonego. Najczęściej czeka na zagranie ,,w uliczkę’’ i błyskawicznie dopada do piłki znajdując się w sytuacji ,,sam na sam’’. Niestety nie jest zbyt skuteczny. Często, gdy chce uderzyć precyzyjnie po ziemi, piłka nieznacznie mija słupek, po niepożądanej stronie. Nigdy nie próbuje lobować bramkarza.


Jest bardzo dobrze wyszkolony technicznie. Potrafi przedryblować kilku zawodników, ale problemy zaczynają się w polu karnym, bo wskutek swojego braku doświadczenia, często podejmuje złą decyzję i traci piłkę, strzela niecelnie, bądź podaje piłkę wprost pod nogi rywala. Nie można więc powiedzieć, że chłopak ma zimną głowę. I tu przypomina mi trochę młodego Leo Messiego, bo nagminnie stara się wykiwać jak największą liczbę graczy zanim wbiegnie w pole karne i pokona bramkarza. Często prowadzi to do przekombinowania. Jak ognia unika jakiejkolwiek formy kontaktu fizycznego z rywalem, co w Torneo nie jest zbyt trudne, bo argentyńska piłka nie bazuje na ataku pozycyjnym.


Dysponuje całkiem niezłym uderzeniem. Pozbawionym co prawda dużej siły, ale woli uderzać technicznie, co czasem bywa lepsze niż zamykanie oczu i strzelanie na oślep, jak ma to miejsce w polskiej Ekstraklasie.
Kompilacja z najlepszymi akcjami i zagraniami Angela:



Posiada nisko ustyuowany środek ciężkości, dzięki czemu pewnie stoi na nogach i pomimo mało imponującego wzrostu trudno zwalić go z nóg. Dobrze panuje nad piłką, a przyjęcie nie jest dla niego żadnym problemem. Właściwie jego specjalnością jest nieszablonowy sposób przyjęcia, bądź odegrania piłki.
Dziwi mnie, że mało kto dostrzega jego swobodę gry na skrzydle. To prawda, że zejście na bok jest tylko pretekstem do kontynuowania akcji w środku pola, ale najbardziej imponuje mi to, że nie robi mu różnicy strona, na której się znajduje. I na lewej i na prawej flance pokazywał już maksimum swoich możliwości. Z kwalifikowania jako skrzydłowego dyskwalifikuje go brak umiejętności w zakresie dobrego dośrodkowania, którą będzie musiał nabyć pod okiem Diego Simeone.

 

 

 Czy to piłkarz, który poradzi sobie w Atletico? Na pewno na początku czeka go szok, którym jest przejście na futbol europejski. To spotkało niemal każdego, a najlepszym przykładem jest Neymar. Pewne jest, że na Vincente Calderon trafił bezczelny młody wilk, który nie boi się pokazywać swojego szerokiego wachlarza sztuczek i zwodów. Pasuje do hiszpańskiej piłki jak mało kto i to on może nam po części zobrazować to jak poradziły sobie Carlos Tevez w La Liga. Kiedy ogląda sie tych dwóch zawodników z perspektywy trybun, nie sposób nie dostrzec podobieństwa w zakresie sylwetki, prowadzenia piłki, czy charakterystycznego stylu biegania, polegającego na szybkim przebieraniu krótkimi nogami. Jego kontrola nad piłką to też wyższa szkoła jazdy. Można powiedzieć, że Angel ,,transportuje’’ piłkę w pole karne takimi małymi segmencikami, bo w każdej sekundzie ma co najmniej dwa kontakty z piłką.


W reprezentacji jeszcze nie zadebiutował, ale wszystko przed nim. Trudno oczekiwać, by już w tym roku stał sie kluczową postacią w układance Simeone, ale za dwa lata może już wskoczyć na najwyższy poziom ligowy, a potem czeka go walka o największe wyróżnienia indywidualne w Europie. Plusem dla niego jest to, że Atletico zagra w Lidze Mistrzów, więc będzie mógł liczyć na sporą ilość szans, ale na miejsce w podstawowym składzie będzie sobie musiał trochę poczekać. Inaczej będzie jeśli plotki o rzekomym wypożyczeniu do Rayo staną się faktem. Osobiście jestem niemal przekonany, że to nie będzie niewypał, a bomba, która eksploduje w Europie za kilka lat.

 

Podstawowe informacje:


Imię i nazwisko: Angel Correa
Data urodzenia: 9 marzec 1995 rok
Narodowość: Argentyńczyk
Klub: San Lorenzo – Przechodzi do: Atletico Madryt
Wzrost: 174 cm
Ulubiona pozycja: Środkowy napastnik
Preferowana noga: Obunożny

 

Bramka a la Messi w meczu z Argentinos Juniors:

 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)