Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Kolumbia bez Falcao? Dadzą radę!

Kolumbia bez Falcao? Dadzą radę!

Piłka nożna | 07 czerwca 2014 12:21 | Mateusz Decyk

fot. flickr.com

 Radamel Falcao nie pojedzie na Mistrzostwa Świata do Brazylii, a jeśli już to tylko w charakterze obserwatora. Niestety nie udało mu się wyleczyć kontuzji jakiej nabawił się w styczniu. Czy to koniec szans na sukces Kolumbii?


Od początku kwalifikacji był kluczową postacią swojej drużyny. Strzelił dziewięć bramek, a lepszy dorobek zaliczyli tylko Luis Suarez i Leo Messi. Radamel ciężko pracował, starał się za wszelką cenę doprowadzić do sytuacji, w której Jose Pekerman z czystym sumieniem będzie mógł zabrać go na pokład samolotu do Brazylii i wystawiać chociaż na końcówki spotkań. Wszystko na nic. Pekerman na pewno poczekałby na swojego najlepszego napastnika choćby do dnia rozpoczęcia mistrzostw, ale ,,deadline’’ terminów FIFA zbliżał się nieuchronnie.


W rozmowie z kolumbijskim dziennikiem El Pais Falcao nie udzielał żadnych szczegółów – Byłem podekscytowany tym, że jest szansa, by pojechać na Mundial, ale jedyne co teraz mogę zrobić to kibicować moim kolegom z daleka. Życzę im wszystkiego najlepszego i mam nadzieję, że ten turniej będzie dla nich udany!


Dla Argentyńskiego szkoleniowca to była ciężka decyzja – To najsmutniejszy dzień od początku mojej pracy dla reprezentacji Kolumbii.


Pomimo braku swojego lidera Los Cafeteros nadal mają ogromny potencjał w ofensywie. Stracili co prawda swoją główną armatę, ale pozostałe strzelby to jak dotychczas drugoplanowi aktorzy głodni bramek, którzy dodatkowo znajdują się ostatnio w świetnej formie. Pekerman w dalszym ciągu będzie miał spory ból głowy przy ustalaniu wyjściowej jedenastki.


Jeśli chodzi o linię pomocy to jest w czym wybierać. Za środek pola z pewnością odpowiadać będzie Fredy Guarin, który ostatnimi czasy ciągnie do przodu oporną w obsłudze i ciężką jak diabli lokomotywę pod nazwą Inter Mediolan. To świetny rozgrywający, który już w zeszłorocznym okienku klubowym miał zostać sprzedany do jednego z klubów Premier League. Jeśli chodzi o skrzydła to te należeć będą do Jamesa Rodrigueza i Juan Cuadrado. Obaj szybcy, obaj w formie i po udanym sezonie.


Przejdźmy jednak do napastników. Tutaj Pekerman wybierać musi z Adriana Ramosa, Jacksona Martineza i Carlosa Bacci. Pierwszy przebojem wdarł się na boiska Bundesligi. Po świetnym sezonie w drugiej klasie rozgrywkowej Adrian był już wszystkim bardzo dobrze znany, ale nikt nie spodziewał się takiej gry ze strony tego napastnika. Najbardziej doceniło do szefostwo Borussii Dortmund, która zdecydowało się wydać na niego parę ładnych milionów.


To nie był najlepszy sezon dla Porto. Totalna porażka w lidze, słabe występy w europejskich pucharach i pozostawione po sezonie wrażenie wprawiają kibiców ze Stadionu Smoka w rozczarowanie. Jednak Jackson Martinez nie ma się czym wstydzić, bowiem na jego liczniku widnieje dwadzieścia bramek strzelonych w samej lidze. To świetny wynik. Jedyne co przemawia na niekorzyść piłkarza to jego asysty, których nie nazbierał zbyt wiele.


Carlos Bacca to kluczowa postać Sevilli w tym sezonie, a kibice szczególnie zapamiętają u jego zasługi w Lidze Europy, chociaż i w samej La Liga miał ogromny wpływ na grę zespołu. Nie tylko strzelał bramki, ale często stwarzał również klarowne sytuacje swoim kolegom. 


Kibice Los Cafeteros nie mają prawa do narzekań, bo pomimo kontuzji najlepszego zawodnika, mają kim go zastąpić. Myślę, że na treningach trwa właśnie zażarta walka o miejsce w składzie i bardzo ubolewam nad tym, że najprawdopodobniej przegra ją Carlos Bacca, który piłkarsko podoba mi się najbardziej.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)