Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Wstydź się Brazylio!

Wstydź się Brazylio!

Piłka nożna | 13 czerwca 2014 11:43 | Hubert Błaszczyk
Neymar strzelił dwie bramki, ale grą nie zachwycił. Kładł się za to efektownie na murawie.
fot. Facebook
Neymar strzelił dwie bramki, ale grą nie zachwycił. Kładł się za to efektownie na murawie.

Miała być samba, pokaz siły Brazylii, a był skandal! Przeciętnie grający gospodarze otrzymali pomocną dłoń od sędziego meczu otwarcia, Yuichi Nishimury. Japończyk odgwizdał karnego, którego nie miał prawa widzieć. Kontakt pomiędzy Fredem a Lovrenem był bowiem minimalny i nie przyczynił się do upadku tego pierwszego.


Wymyślona jedenastka była punktem kulminacyjnym meczu. Po niej Chorwaci musieli zrezygnować ze swojej roztropnej taktyki. Przeszli do ataku. Szturmy na bramkę Julio Cesara, o mało nie zakończyły się golem wyrównującym. Bramkarz Brazylijczyków stanął jednak na wysokości zadania, a Oscar chwilę później ustalił wynik na 3:1.


Pomimo zwycięstwa to nie była Brazylia, którą chcielibyśmy oglądać. Momentami gra gospodarzy Mundialu mogła się podobać. Po samobójczej bramce Marcelo, przez dłuższy okres czasu Brazylijczycy gościli na połówce Chorwatów, zakładając im hokejowy zamek. Pierwsze 45 minut było rozgrywane na niesamowitej intensywności. Aż dziw, że wytrzymał je Ivica Olić, którego postura wskazuje, że jest już jakieś 5 kg i 3 lata za tym poziomem gry.


W drugiej połowie do momentu karnego rządzili Chorwaci. Mądrze w środku boiska operowali piłką Rakitić z Modricem. Do szans strzeleckich nie dochodził jednak Nikica Jelavić, który obok Olica był najsłabszym graczem z pola Harvastki. Z Chorwatów jestem dumny. Pokazali charakter, walkę i gdyby nie zostali skrzywdzeni przez sędziego prawdopodobnie wywieźliby z Sao Paulo punkt. Takie zaangażowanie chciałbym zobaczyć u reprezentantów Polski.


Brazylijczykom pomógł Stipe Pletikosa. Bramkarz Chorwatów młodzieniaszkiem już nie jest. 35 lat to już poważny wiek. W meczu z Brazylijczykami Pletikosa popisywał się jednak refleksem niczym z meczów oldbojów. W zasadzie przy wszystkich bramkach mógł zachować się lepiej. Do momentu gola na 1:1 strzelonego przez Neymara grał świetnie. Na Twitterze jego interwencje zyskały miano #pletikosingu.


Po pierwszym meczu Brazylia cieszy się. Ale czy tak będzie aż do finału? Przecież w każdym meczu (mam nadzieję) nie będą pomagały im ściany. A Yuichi Nishimura powinien spakować się i już w tych finałach Mistrzostw Świata nie sędziować ani jednego spotkania. Bo jego błąd to wstyd dla FIFA.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)