Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Angielska gra chorwackiej orkiestry

Angielska gra chorwackiej orkiestry

Piłka nożna | 13 czerwca 2014 11:51 | Mateusz Decyk

fot. Oficjalny profil FACEBOOK Hrvatski nogometni savez

Chorwaci zostali skrzywdzeni bardziej niż jakakolwiek inna reprezentacja w ostatnich latach. Gorycz na pewno nie schodzi z twarzy wszystkich chorwackich kibiców, ale i samych piłkarzy, którzy już w trakcie meczu, z całych tych nerwów zaczęli mieć do siebie wzajemne pretensje. Ja jednak o czym innym. Czy nie zauważyliście Państwo przypadkiem czegoś szczególnego w grze Chorwatów?


Jak dla mnie był to popis zmysłu taktycznego Niko Kovaca, który ustawił swój zespół w iście angielskim stylu. Zwróćmy uwagę na początek spotkania i całą pierwszą połowę, w której tak naprawdę Brazylijczycy tylko momentami mogli pokazywać pełnię swoich możliwości. Świetnie funkcjonował pressing, był bardzo szczelny, a Chorwaci bardzo szybko podbiegali to swoich przeciwników, w celu odebrania piłki i wyprowadzenia szybkiej kontry. I rzeczywiście były one szybkie pod warunkiem, że Mateo Kovacić nie brał w nich udziału. Szczerze mówiąc, nie do końca wierzyłem w siłę ataku, w którym gra dwójka Jelavić i Olić, ale prawda okazała się zupełnie inna. To znaczy gola nie strzelili i to jest fakt, ale stwarzali ogromne zagrożenie. Wielką robotę odwalali koledzy linii pomocy kreując kilka naprawdę świetnych okazji bramkowych swoim kolegom.


Gra skrzydłami, z głównym udziałem Olicia i Perisicia okazała się świetnym sposobem na gospodarzy. Szkoda tylko, ze następca Mandzukicia nie sprostał zadaniu i wielkim problemem okazało się dla niego trafianie w światło bramki. Jedynym słabym punktem w drużynie Chorwacji był z pewnością lewy obrońca, bo to na tą flankę uciekał często Neymar. Dodajmy, że uciekał przed Darjo Srną, który ,,zjadał’’ go w niemal każdej akcji. Niestety sędzia zburzył nam widowisko dyktując rzut karny. Co do sytuacji gdzie Julio Cesar był faulowany. Angielski sędzia na pewno by tego nie gwizdnął. Co do reszty europejskich też mogłoby być różnie.


Na pewno gra Chorwatów może się podobać
. Potrzeba tylko trochę większej i bardziej owocnej współpracy Rakiticia i Modricia, ale być może przy tak silnie obstawionym środku pola ciężko było cokolwiek ugrać gwiazdorom La Liga. Kamerun i Meksyk nie powinny być dla nich większym wyzwaniem. To zespół z charakterem, wolą walki w dodatku poparty argumentami w jakości na boisku. Gorzej może być tylko po wyjściu z grupy. Tam czekają same potęgi.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)