Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Chile zgłasza akces do fazy pucharowej mundialu!

Chile zgłasza akces do fazy pucharowej mundialu!

Piłka nożna | 13 czerwca 2014 01:58 | Sebastian Ibron

fot. FIFA World Cup/facebook.com

Dla Chilijczyków jest to istotniejszy turniej, niż może nam się wydawać. Mają niesamowitą ekipę i nieprzypadkowo są wymieniani, obok Belgii i Chorwacji, jako potencjalny czarny koń tych rozgrywek.


Sanchez i spółka od początku starali się potwierdzać przychylne im opinie. Już w dwunastej minucie „La Roja” otworzyła wynik spotkania. Po zamieszaniu, bo po zamieszaniu, lecz koniec końców Alexis Sanchez trafił do bramki strzeżonej przez Ryana. Można rzec – że Chilijczycy poczuli krew. A że poczuli – atakowali z ogromną intensywnością. Przeciwnicy niemalże czuli ich oddech na karkach. I już dwie minuty później zawodnicy Jorge Sampaoliego prowadzili 2:0, kiedy Jorge Valdivia huknął pod poprzeczkę.


Australijczycy jeszcze przez parę minut byli jak dzieci we mgle. Kibice Chilijczyków już w 17 minucie spotkania krzyczeli „Ole!”, przy każdym udanym zagraniu. Tylko że później Chile zdecydowanie spoczęło na laurach. Zadowoliło się wynikiem. I to się zemściło. W 35 minucie Tim Cahill pokarał rywali za ten marazm. Było dwa do jednego. Australijczycy wrócili do świata żywych, ale tylko na jednej bramce poprzestali.


Za to w drugiej połowie się rozbrykali. Najpierw gola z odgwizdanej pozycji spalonej zdobył Tim Cahill. Chwilę później wolej Marka Bresciano został sparowany przez Claudio Bravo. Festiwal świetnych okazji trwał. W 61 minucie próba strzału Eduardo Vargasa została wybita z linii bramkowej. Mieliśmy wymianę ciosów, z tendencją wzrostową na korzyść Australijczyków. Później to Socceroos głównie atakowali. Radość z gry Chilijczyków definitywnie zaniknęła. Już nie wymieniali swobodnie piłki. Już nie atakowali z pasją. Już więcej się bronili. To jednak nie przyniosło Australijczykom zamierzonego efektu. Socceroos nie wyrównali, a Chile zdobyło trzecią bramkę. Beausejour uderzył z dystansu w doliczonym czasie gry, czym przypieczętował zwycięstwo Chilijczyków.


Po pierwszym kwadransie wydawało się, że wszystko jest już rozstrzygnięte. I tak mogło być. Gdyby Chile nie cofnęło się zanadto do defensywy, a za priorytet nie wyznaczyło sobie utrzymania wyniku. Australijczycy rzeczywiście walczyli i to należy docenić. To było jednak za mało. Co ten rezultat oznacza w praktyce? Socceroos są już niemalże bez szans na awans. Czekają ich starcia z Hiszpanią i Holandią, a już po starciu z „La Roją” mają zerowy stan konta. Chile za to zgłasza akces do walki o fazę pucharową mundialu. Z ich perspektywy kluczowy wydaje się być mecz z „La Furia Roja”. Skoro ci przegrali z Holandią, to najprawdopodobniej między tymi drużynami rozwiąże się kwestia awansu z drugiej pozycji.


SEBASTIAN IBRON
TWITTER: @sebastianibron

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)