Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Mundial - drukarnia czy brak kompetencji?

Mundial - drukarnia czy brak kompetencji?

Piłka nożna | 14 czerwca 2014 10:03 | Mateusz Decyk

fot. Oficjalny profil FACEBOOK FIFA World Cup

Piłkarski poker. Tylko z tym filmem człowiek kojarzy sobie wczorajsze wydarzenia. Błąd, czy celowe zamierzenie? Tego nie dowiemy się nigdy. Wiemy już, że wyniki dwóch spotkań na Mundialu zostały mocno zakrzywione. Przez złe decyzje, które trudno nawet nazwać błędami. W dodatku FIFA broni sędziów, którzy wobec zmieniania historii piłki swoim słabym sędziowaniem, mogą czuć się bezkarni.

 

Nic tak nie boli jak nieuznana bramka. No chyba, że sędzia postanowi nie uznać dwóch bramek! Meksyk może czuć się równie pokrzywdzony jak Chorwaci. Tylko że oni mieli naprzeciw siebie drużynę pozbawioną duszy, a w dodatku ich sportowa złość pozwoliła im wygrać to spotkanie. Tutaj mamy happy end. Ale co będzie dalej? Jakość sędziowania w dwóch pierwszych spotkania Mundialu to istna katastrofa zarówno dla piłkarzy, kibiców jak i samej FIFY.


Można zrzucać winę na to, że poziom sędziowania poza Starym Kontynentem jest niższy, ale w ciągu tych dwóch dni okazało się, że czasem jest wręcz amatorski. Europejczycy również popełniają błędy. Nikomu jeszcze nie udało się jednal zrobić takiego zamieszania jak japońsko-kolumbijskiemu duetowi i to na poziomie Mistrzostw Świata!


Oczywiście, w ramach kampanii ,,No to rasism’’ kadra sędziowska musi być w miarę sprawiedliwie podzielona rasowo i narodowościowo. Ale czy ma to sens? Czy dla pięknych ideałów równości, musimy poświęcać poziom najważniejszych rozgrywek? Bardzo boli mnie to, że FIFA nie do końca patrzy na umiejętności, a na kolor skóry delikwenta. Sorry, ale Kolumbijczyk, który wczoraj sędziował bardzo ważny dla obu drużyn mecz zaprezentował się w sposób niedopuszczalny. Poziom ślepoty połączonej z brakiem znajomości zasad. Bo od kiedy podanie od przeciwnika kwalifikowane jest jako pozycja spalona? On mógłby i w bramce stać! W takiej sytuacji nikt nie miał prawa się do niego przyczepić!


Wczorajsze decyzje bolą mnie tym bardziej, że po wydarzeniach z meczu otwarcia, trójki sędziowskie powinny zachować szczególną ostrożność i staranność, by najzwyczajniej w świecie nie narobić bigosu. A stało się odwrotnie. Po skrzywdzonej Chorwacji, mamy spektakl pod tytułem ,,Oszukać Przeznaczenie’’, który o mało co nie zakończył się tragedią w postaci drukowania wyniku. A co gdyby takie dwie bramki nie zostały uznane w meczu ćwierćfinałowym? Bo i taka sytuacja mogła mieć przecież miejsce. Tego już nikt, by nie przepuścił, ale skoro mamy fazę grupową, a dotknięta nie została żadna z marketingowych potęg to nikt nie ma zamiaru nic z tym zrobić.


Nie możemy sobie pozwolić na takie błędy. Powtórki wideo to przyszłość i w tę stronę powinniśmy zmierzać. Jeśli nie powtórki, to drużyna powinna mieć chociaż jakąś możliwość wideo-weryfikacji. Byłoby sprawiedliwie. Czy to zabija sport? Jakoś nikt w tenisie i siatkówce nie narzeka. Wszyscy wiedzą, że te urządzenia są tak precyzyjne, że nikt ich nie oszuka. A póki co czeka nas pewnie jeszcze kilka lat męczarni z niesłusznymi decyzjami, które potem są w sposób idiotyczny wybraniane przez federacje piłkarskie. A te z kolei tracą na wiarygodności posuwając się do hipokryzji. Rozwiązaniem na problemy współczesnej piłki nie będzie ,,szprej’’ z dziecięcego zestawu ,,Spiderman’’. Jest nią zdrowa i myśląca FIFA, której obecnie nie ma.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)