Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Sensacja! Kostaryka gniecie Urusów!

Sensacja! Kostaryka gniecie Urusów!

Piłka nożna | 14 czerwca 2014 23:16 | Mateusz Decyk

fot. Oficjalny profil FACEBOOK FIFA World Cup

 Wstyd. Bezradność. Kompromitacja. Tylko tak określić można to co stało się w Fortalezie. Urugwaj, który przed imprezą typowany był nawet na jednego z głównych faworytów na dotarcie do fazy medalowej przegrał z drużyną, powiedzmy sobie szczerze, z peryferii światowego futbolu. Wielki mecz Kostaryki i niespodzianka na miarę Senegalu, sprzed kilkunastu lat!


Od początku meczu dominował Urugwaj. Kostarykanie wydawali się mocno przestraszeni i prawdę mówiąc, źle weszli w to spotkanie. Dowodem na to był bezmyślny faul w polu karnym i jedenastka podyktowana na korzyść Urugwaju. Tą bez większego problemu wykorzystał Edinson Cavani.


Na tym jednak skończyła się składna i piękna gra dwukrotnych Mistrzów Świata. Na swoje barki ciężar gry wziął młody Joel Campbell, który straszył nie tylko obrońców, ale i Fernando Muslerę swoimi niebezpiecznymi strzałami. Jego drużyna była również bardzo groźna przy stałych fragmentach gry.


Piłkarze z Ameryki Środkowej wyszli na drugą połowę niezwykle zmotywowani. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Po lekkim zamieszaniu wywołanym niecelnym dośrodkowaniem, piłkę do siatki wpakował Campbell. Czerwony sektor na stadionie szalał z radości, a ich euforia wzrosła, po tym jak podopieczni Pinto wyszli na prowadzenie po strzale Duarte. Prawda, że bramka została strzelona ze spalonego, ale drużyna, która ją strzeliła na nią zasłużyła. Ten gol był zwieńczeniem konsekwencji piłkarzy z Kostaryki, wśród których to właśnie Duarte zawsze zamykał akcję wbiegając na długi słupek.


Trzecia bramka była już efektem otworzenia się Urusów i ich bezradności. Swoją frustrację w sposób negatywny przelał na murawę i przeciwnika Maxi Pereira, bezmyślnie atakując przeciwnika. Sędzia słusznie ukarał go czerwoną kartką.


Dawno nie widziałem tak bezradnego Urugwaju. Zabrakło połączenia wszystkich linii. Nie było rozgrywającego, który tak jak przed czterema laty Diego Forlan sprawiłby, że gra zwyczajnie się klei. Edison Cavani odcięty od podań swoich pomocników, jest kompletnie bezproduktywny. Podopieczni Tabareza mocno skomplikowali sobie sytuację, a co gorsza nie wygląda na to, by dyspozycja El Pistolero się poprawiała. Urugwaj kompletnie nie radzi sobie bez lidera. Pokazał najsłabszy i najbrzydszy futbol spośród wszystkich drużyn z obu Ameryk, które widzieliśmy do tej pory. Wizja potyczek z Anglikami i Włochami jest przerażająca, a szanse na awans stopniały szybciej niż lód na słońcu.

 

Kostaryka – Urugwaj 3:1

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)