Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Uczta mundialomana

Uczta mundialomana

Piłka nożna | 15 czerwca 2014 12:16 | Patryk Kipigroch
Campbell zagrał z Urugwajem fantastyczny mecz.
fot. Facebook
Campbell zagrał z Urugwajem fantastyczny mecz.

Trzeci dzień mundialu miał wszystko, na co zwykle czekam. Nieustające ataki z obu stron, dużo goli, spryt zawodników, sensację i wreszcie bohaterskie powroty mimo słabego początku, i straty w golach. Faktycznie, jeśli dalej tak będzie, to możliwe, że będziemy wspominać Brazylię jako jeden z najlepszych mundiali naszych czasów.

 

Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek wcześniej spędził prawie 12 godzin oglądając największe gwiazdy futbolu, jedną po drugiej i to w tak dobrym wydaniu. Odniosłem, jednak wrażenie, że piłkarze w niektórych meczach pozamieniali się koszulkami już przed meczem, a nie jak to zwykle ma miejsce, czyli po ostatnim gwizdku. Pierwszy mecz Kolumbia - Grecja to dobry tego przykład. Kolumbia zagrała tak jak wszyscy spodziewali się po Grecji, a Hellas zagrali. tak jak Kolumbia. Nasi rywale sprzed dwóch lat na EURO porzucili podwójną gardę i raz po raz szli po swoje. Bez pozytywnego skutku. Kolumbia miała to szczęście, że strzał Armero, mimo tego jak wyglądał jednak znalazł drogę do bramki. Zawodnicy z Ameryki Południowej przystąpili do planu B, czekali na otworzenie się Greków i ponowny atak. Taktyka wypisz wymaluj grecka. Chciałoby się powiedzieć, że kto mieczem wojuje, od miecza ginie.

 

A teraz przyznać się, kto dawał szanse na choćby remis Kostaryce. Ja też nie. Gra Campbella i jego kolegów z drużyny zauroczyła mnie swoją ambicją, umiejętnościami i uparciem w dążeniu do jednego celu - zwycięstwa. Urugwaj grał tak, że nie mogłem na to patrzeć. Dostali karnego, trafili, i najchętniej zeszliby z boiska, mając się za najlepszych. Ich nazwiska jednak nie grały w tym meczu żadnej roli. Grupa śmierci, dzięki temu stała się jeszcze bardziej śmiertelna. Już czekam na pojedynek Anglików z Urugwajem, gdzie zobaczymy przedsmak tego, co po fazie grupowej - przegrywający odpada. Kostaryka jeśli awansuje, co jest bardzo możliwe po tym co pokazali, będzie prawdziwym czarnym koniem turnieju. Nie grała jeszcze Belgia, Bośnia i Hercegowina czy Rosja, ale póki co Kolumbia czy Chile, czyli główne typy na czarnego konia, okazują się być jedynie czarnymi szkapami.

 

Dzisiaj przekonamy się na co stać odradzającą się Francję, i zawsze utalentowaną, ale bez sukcesów Argentynę. Uczta mundialomanów dopiero się rozpoczyna, ale większość już wstała od stołu i poszła się położyć, gdyż tak sytych dań naraz mało kto się spodziewał.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)