Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Okiem Skauta #11: Pogromca La Celeste!

Okiem Skauta #11: Pogromca La Celeste!

Piłka nożna | 16 czerwca 2014 12:37 | Mateusz Decyk

fot. flickr.com

 Z Mistrzostw Świata w 2006 roku pamiętam łzy. Łzy Sobolewskiego wyrzucanego z boiska. Łzy moje. Łzy milionów polskich kibiców. Mieliśmy jedno dobre spotkanie. Pogromcą Kostaryki stał się Bartosz Bosacki. Któż się tego spodziewał? Jedno jest pewne. Z Los Ticos dzisiaj byśmy nie wygrali. Ci mają w swoim składzie prawdziwy diament. Wychowany przez podstawowy budulec reprezentacji, oszlifowany przez Arsene Wengera.


Joel Campbell swoje pierwsze kroki stawiał w Saprissie, która od bardzo dawna wraz z innym miejscowym klubem Herediano tworzy sam trzon reprezentacji kraju. W Szwajcarii Karaibów jak często nazywana bywa Kostaryka, skauci między innymi Arsenalu, Sevilii i Fiorentiny znaleźli prawdziwy diament. By ocenić skalę tego talentu nie potrzebowali zbyt wiele czasu. Arsene Wenger nie zastanawiał się długo nad ściągnięciem Campbella, wykonując latem 2011 roku ekspresowy przelew na konto działaczy Saprissy. Tym samym zakończyła się krótka saga transferowa dotycząca skrzydłowego.


Po zakończeniu Copa America, Joel powrócił na Stary Kontynent ze świadomością, że świetnie się spisał, jednak jego głowę zaprzątał już inny problem. Nie przyznano mu pozwolenia na pracę, co oznaczało konieczność co najmniej rocznego wypożyczenia do innego europejskiego klubu. Wybór padł na Lorient, któremu w znaczny sposób pomógł utrzymać się w lidze. Swoją przydatność udowadniał przede wszystkim świetną grą, a jego nieliczne bramki i asysty i tak były bardzo ważne w kontekście pozostania w Ligue 1. W kolejnym sezonie wypożyczony został do Betisu, w którym znów odgrywał kluczową rolę i pomógł drużynie z Sewilli w zdobyciu przepustki do europejskich pucharów.

 


Z pewnością przed ubiegłym sezonem Campbell myślał, że udowodnił już swoją wartość i dostanie szansę gry na Emirates, ale szpakowaty Boss, witając go ponownie w klubie, czekał już w taksówce, która miała jechać prosto na Heathrow, by odwieźć Joela na samolot do Pireusu. Jednak młodzieniec nie może mieć żadnych pretensji o tą decyzję do swojego trenera, bo nie dość, że cała Europa zapamiętała go z meczu przeciwko Czerwonym Diabłom w Lidze Mistrzów, to jeszcze zdobył z Olympiakosem mistrzostwo Grecji.


Wygląda na to, że kulminacyjnym momentem w jego karierze będą Mistrzostwa Świata w Brazylii, gdzie do spółki ze swoimi kolegami utarł nosa La Celeste. I nie ma w tym nic dziwnego, jeśli spojrzy się na to z jaką łatwością bierze na siebie ciężar gry, nawet wobec tak mocnych ,,niszczycieli’’ jak Godin, czy Arevalo Rios.


Joel może się pochwalić świetnymi statystykami po ubiegłym sezonie. Dorobek ośmiu bramek i dwunastu asyst pokazuje w pełni jego wkład w mistrzowski tytuł. Przejdźmy jednak do najciekawszej części moich rozpraw, czyli analizy gry zawodnika.


Campbell to zawodnik o wysokiej inteligencji boiskowej, chciałoby się rzec o sokolim oku.
Zawsze dostrzega najbardziej korzystną dla całej drużyny opcję rozegrania, którą często jest oddanie potężnego strzału z okolic trzydziestego metra. Dzięki swoim działaniom w środku pola jest w stanie przełamać niemal każdy sztywny system obronny. Rzecz jasna, problemy zaczynają się w momencie, gdy naprzeciwko siebie ma klasowych obrońców. Równie dobrze operuje piłką zarówno lewą jak i prawą kończyną. Nie dość, że ma długie nogi to jeszcze przebiera nimi z prędkością błyskawicy. W podobnym standardzie podejmuje decyzje. Jak na swoje lata imponuje ogromną pewnością siebie, która poparta jest dozą szaleństwa, improwizacji, a niekiedy i lekkomyślności, która czasem prowadzi do głupich strat.


Niestety Joel ma ogromną skłonność do nurkowania i gdy tylko poczuje na sobie dotyk obrońcy, bądź zauważy, że jego przeciwnik zostawia nogę, to stara się wykorzystać tą okoliczność w celu wywalczenia rzutu karnego. Dosyć często udaje mu się nabrać sędziego, przez co traci wielu sympatyków.

 

Statystyki ze spotkania z Urugwajem 


Zalicza ogromną ilość kluczowych podań i bardzo często podaje do asystującego kolegi. Pomimo tego, że świetnie czuje się zbiegając do środka potrafi również zejść na skrzydło i dośrodkować prosto na głowę partnera. Ale na ogół nie są to centry z końcowej linii, a raczej z wysokości od szesnastego do dwudziestego metra. Jest nie tylko szybki, ale i dobrze zbudowany, przez co walka o piłkę i gra w kontakcie nie sprawiają mu większych problemów. Pod względem swojego nawyku podawania piłki w poprzek pola karnego bardzo przypomina mi Juana Cuadrado. Jednak w odróżnieniu do Kolumbijczyka, ten kompletnie nie angażuje się w grę obronną swojego zespołu co zasługuje na duży minus z mojej strony. Co do jego umiejętności gry głową to ciężko mi się wypowiadać, gdyż tej części ciała bardzo rzadko używa do gry.


Posiada atomowe uderzenie, ale lubi również stosować uderzenia techniczne, przy dalszym słupku po ziemi. O tym, że jest w tym dobry, bardzo boleśnie przekonał się między innymi David De Gea.


Trudno prognozować co będzie dalej z tym bardzo utalentowanym skrzydłowym. Wiele zależy od tego w jakim klubie będzie grał w przyszłym sezonie. Wypożyczenie może mieć bardzo dobry wpływ na jego rozwój. Wydaje mi się, że taki Everton byłby świetnym wyborem, gdzie zająłby miejsce Gerarda Deulofeu, a z czasem być może przebić się do pierwszego składu. Warto byłoby to sprawdzić, bo pomimo tego, że jego karta zawodnicza od trzech lat należy do klubu z Premier League, to Joel kompletnie nie zna realiów angielskiej piłki. Jeśli już miałbym go do kogoś porównywać to dla mnie jest to taki kompromis Cuadrado i Antonio Valencii, który jednak musi się jeszcze wiele nauczyć jeśli chodzi o zadania ofensywne. Nie potrafię się jednak zdecydować, którego z nich Joel przypomina mi bardziej.


Kilka słów o Joelu...


Roy CarrollJeśli Arsenal nie wiąże poważnej przeszłości z tym piłkarzem to straci genialnego piłkarza z ogromnym potencjałem. Jest bardzo wartościowy i posiada spore doświadczenie, bo grał już przecież w trzech europejskich ligach, a co ważniejsze w Lidze Mistrzów!


Joaquim Batica (agent piłkarza) – Joel na pewno nie będzie szczęśliwy siedząc na ławce. Nawet jeśli będzie w wielkim klubie!


Statystyki w Lidze Mistrzów z sezonu 2013/14:


Występy/bramki: 5/1
Celność strzałów: 40%
Średnia celność podań: 79%
Stworzone szanse: 9
Średnia długość podania: 15 metrów
Procent wygranych pojedynków: 50%
Średnia akcji w defensywie na mecz: 1


Dane podstawowe:


Imię nazwisko: Joel Campbell
Data urodzenia: 26 czerwca 1992 roku
Narodowość: Kostarykańczyk
Wzrost: 1,78
Klub: Arsenal (wyp. Olympiakos)
Pozycja: Lewy skrzydłowy
Preferowana noga: Lewa


Trochę skillsów z kadry: 

 

 

Bramka przeciwko Czerwonym Diabłom: 

 

 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)