Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Terminarz na rękę Manchesteru United, wielka korzyść dla van Gaala

Terminarz na rękę Manchesteru United, wielka korzyść dla van Gaala

Piłka nożna | 19 czerwca 2014 15:00 | Michał Kozera
Sezon Manchesteru United - szczególnie łatwe 4 miesiące, trudny kwiecień.
fot. Sky Sports / Facebook
Sezon Manchesteru United - szczególnie łatwe 4 miesiące, trudny kwiecień.

Jak ciężką pracę w Manchesterze United będzie miał do wykonania Louis van Gaal wiedzą wszyscy. Holenderski trener przejmuje brytyjskiego giganta po Davidzie Moyesie, który tak dużego ciężaru udźwignąć nie zdołał. Na rękę nowej władzy w szatni z Old Trafford idzie terminarz Premier League – przyszły sezon powinien zacząć się dla Diabłów szczególnie optymistycznie.

 

Na początek ciekawostka – spośród grających w Premier League 19 przeciwników Manchesteru United w otwierającym sezon spotkaniu rywalem Czerwonych Diabłów będzie… Swansea City. Walijski klub również w zeszłym roku musiał zmierzyć się z Manchesterem w meczu otwarcia, wówczas spotkanie odbyło się w Swansea i zakończyło się wynikiem… 4:1 dla United. Za dwa miesiące to Diabły będą gościć u siebie graczy Garrego Monka, czy jednak zdobędą się na powtórkę jednego z ich najwyższych zwycięstw minionego, wybitnie słabego sezonu?

 

Takie są oczekiwania. Wynikają one z natury Manchesteru United – wielkiego, zwycięskiego klubu, który mimo fatalnej kampanii ma teraz na pokładzie trenera uważanego za niesamowitego fachowca. Ten jednak potrzebuje zmian oraz czasu na nie. W drużynie, z którą jeszcze niedawno sir Alex Ferguson zdobywał mistrzostwo, nie zmieniło się wiele - David Moyes wprowadził do klubu Adnana Januzaja, zakupił Marouana Fellainiego oraz, w oknie zimowym, fantastycznego Juana Matę. Dziś oczekuje się od van Gaala tego, czego w lato nie udało się dokonać szkockiemu trenerowi – przebudowania drużyny, sprowadzenia wielu klasowych graczy i utrzymania wielkości klubu.

 

Oczekiwania te zwiększa opublikowany kilka dni temu terminarz Premier League. Rozgrywki zaczynają się już 16 sierpnia, zatem zaledwie miesiąc po zakończeniu Mundialu w Brazylii. Wakacji nie zaznają szczęśliwcy awansujący do fazy pucharowej Mistrzostw, jednak nawet Ci, którzy odpadną już po 3 spotkaniach grupowych (wiadomo już, że najbliżej tego jest Hiszpania z Juanem Matą na ławce i kontuzjowanym Davidem de Geą) nie zregenerują wielu sił przed meczami przygotowawczymi oraz tournée.

 

Początek ze Swansea to bardzo dobra wiadomość dla Manchesteru United. Drużyna sprawdzi się z ligowym średniakiem, ani nie rzucając się od razu na głęboką wodę, ani również nie robiąc sobie nadziei z beniaminkiem. Na tego przyjdzie czas w trzeciej kolejce, jednak wcześniej przyjdzie pojechać do Sunderlandu na Stadium of Light i dopiero wówczas udać się na potyczkę z Burnley. Swansea, Sunderland, Burnley – seria trzech spotkań, w których minimum jest zdobycie 9 punktów. Nie inaczej przedstawia się wrzesień – gracze dostaną na start ok. dwóch tygodni przerwy na początku miesiąca, by wrócić na boisko ligowe z Queens Park Rangers w domu, potem zaś na wyjeździe z Leicester oraz z West Hamem w domu. To kolejna seria drużyn, które są dla każdego szanującego się trenera Manchesteru United serią nieuniknionych zwycięstw.

 

Dopiero w październiku zaczną się wyzwania – najpierw na Old Trafford przyjedzie coraz bardziej przebojowy Everton (nomen omen obecnie lepszy od United), potem Czerwone Diabły udadzą się do West Bromwich. Około 25 października (bowiem dokładny dzień oraz godzina zostaną podane po ustaleniu ze stacjami telewizyjnymi najbardziej odpowiednich terminów transmisyjnych) czeka nas pierwszy, prawdziwy hit z udziałem Manchesteru United – na Old Trafford zjawi się Chelsea kierowana przez byłego ucznia van Gaala z ówczesnej Barcelony – Jose Mourinho.

 

Wybiegając dalej w przyszłość warto zwrócić uwagę na ważniejsze weekendy dla kibiców klubu z Old Trafford. 1 listopada wypada kolejka, w której obejrzymy derby Manchesteru na Etihad, 22 zaś mecz z Arsenalem. Z Liverpoolem klub zmierzy się ok. 13 grudnia, jeszcze przed szalonym okresem meczowym wokół Boxing Day.

Początek drugiej połowy sezonu jest niemal analogiczny do jego startu: Stoke, So’ton, QPR, Leicester, WHU, Burnley, Swansea, Sunderland. Jest pole do popisu i zbudowania równej formy. Co dalej? 21 marca Liverpool, 11 i 18 kwietnia kolejno Man City i Chelsea a tydzień dalej dopisać warto Everton. Finisz sezonu zwieńczy mecz z Arsenalem oraz Hull – ostatnim przeciwnikiem w nadchodzącej kampanii.

 

Szybkie wnioski? Van Gaal otrzymuje prezent, jakiego brakowało Moyesowi. Przychodząc do nowego klubu będzie mieć okres przygotowawczy na zapoznanie się ze składem, piłkarzami i umiejętnościami. Pierwsze spotkania przedsezonowe dadzą wstępne wnioski Holendrowi na temat możliwego składu oraz taktyki jednak prawdziwa drużyna van Gaala kreować się będzie dopiero na starcie i w trakcie trwania sezonu 2014/15. Davidowi Moyesowi przyszło zacząć od ciężkich przeciwników, nie mogąc sobie pozwolić w pojedynkach z nimi na wiele eksperymentów. Przed meczem z Chelsea będzie jeszcze szansa na poważny test z Evertonem, który nie tylko tanio skóry nie sprzeda, ale i sam będzie starał się dorwać skalp, do czego trzeba się dobrze przygotować. Van Gaal będzie miał na to czas praktycznie w sześciu pierwszych meczach. Naturalnie ciężko uważać, że po nich United będą mieli komplet punktów, bowiem i same Diabły będą zgrywać się na nowo, i ich przeciwnicy mogą zaprezentować świetną formę. Nie zmienia to jednak faktu, że jeżeli coś mogło zadziałać na korzyść klubu z czerwonej części Manchesteru – to terminarz na pewno okazał się tym czynnikiem.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)