Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Koniec pewnej epoki – po sercu, wyrwano mózg z organizmu Barcelony

Koniec pewnej epoki – po sercu, wyrwano mózg z organizmu Barcelony

Piłka nożna | 20 czerwca 2014 12:16 | Sebastian Ibron
Czy trzeba dodawać coś więcej?
fot. Twitter
Czy trzeba dodawać coś więcej?

Przez ostatnich kilka lat przywykliśmy do pewnych zjawisk, takich jak tiki-taka, czy też do tego, że koncepcja osiemdziesięcioprocentowego posiadania przynosiła Barcelonie znakomite efekty. Przez ten czas Barcelona obrosła w legendarne wręcz postacie, a jej została przypisana łatka jednej z najlepszych drużyn wszechczasów.


Od paru miesięcy wiadomo było, że z Barceloną pożegna się Victor Valdes. To już było niczym wyrwanie przydatnego narządu ze zdrowego organizmu. Jakiś czas później kolejny symbol okresu genialnej Barcelony pożegnał się ze stolicą Katalonii, Carles Puyol zakończył karierę.


 Na dniach Barca pożegna ostoję tiki-taki, człowieka przez lata odpowiedzialnego za kontrolowanie gry, za rozszarpywanie defensywy przeciwnika przeszywającymi prostopadłymi zagraniami. Uważam, że w okresie Barcelony za Guardioli to on był najbardziej wartościowym zawodnikiem „Azulgrany”. I dziś stało się to, co jeszcze niedawno ciężko było przyjąć do wiadomości. Xavi Hernandez, wychowanek Barcelony, legenda „Blaugrany”, odchodzi.

 


Prawdą jest, że trzeba wiedzieć, kiedy zejść ze sceny. Prawdą jest, że ostatnimi czasy można dopatrzyć się dogorywania tiki-taki. Prawdą jest, że Xavi ostatnio już nie kontrolował tempa gry, zaś odpowiadał głównie za gry zwalnianie, ale… i tak pozostaje pewien smutek. Właśnie z organizmu, abstrahując od zdrowotności owego, zostaje wyrwany mózg. Mózg, który przez lata świetnie funkcjonował.


Barcelonie zdecydowanie potrzeba nowej krwi, ale z drugiej strony, gdyby Xavi zgodził się na rolę drugoplanowego zawodnika i pomagał wprowadzać do pierwszego składu chociażby takiego Sampera? Myślę, że byłaby to całkowicie naturalna kolej rzeczy. Starszy zawodnik stopniowo odchodzi w cień pomagając młodemu go zastępować.


Szkoda, że nie przyjęto takiego wariantu. Szkoda, ale jak śpiewało Kombi, „każde pokolenie ma własny czas”, czas pokolenia Valdesa, Puyola oraz Xaviego, czas pokolenia tiki-taki chyba dobiegł końca.


SEBASTIAN IBRON
TWITTER: @sebastianibron

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)