Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Boże chroń króla

Boże chroń króla

Piłka nożna | 20 czerwca 2014 15:27 | Patryk Kipigroch
Luis Suarez katem Anglików.
fot. Facebook
Luis Suarez katem Anglików.

Suarez miesiąc temu potrzebował pomocy lekarza, aby przejść z miejsca na miejsce. Wczoraj ten sam człowiek wybił Anglii piłkę z głowy.

 

Nie będzie powtórki z 1966 roku. Znowu. Anglia sama sobie strzeliła w kolano przy drugiej bramce Luisa. Akcja z jednym podaniem Muslery i mocny strzał wystarczył. W porównaniu z Hiszpanami, którzy aby wyprowadzić akcję musieli podać do siebie piłkę z milion razy, jest to miła odmiana. Kto wie. czy Kostaryka byłaby w tym samym miejscu co dziś, gdyby Suarez zagrał w pierwszym spotkaniu. Jednak dzisiaj to oni walczą z Włochami o awans z grupy D, grupy śmierci. Muszę jednak przyznać, że mimo dobrego wrażenia jakie zrobiła na mnie gra Kostaryki, a może dokładnie Campbella, stawiam na reprezentację Włoch. Mario Balotelli robi swoje już od pierwszej kolejki. Nie mówię tu o dobrej grze napastnika, ale o tym co znowu wygaduje. Podczas gdy jego koledzy i sam trener Cesare Prandelli wypowiadali się o Anglii jako równym sobie przeciwniku, on krótko stwierdził, że Anglia jest cieniutka i nie mogą z nimi przegrać. Podoba mi się jego pewność siebie. Inna sprawa, gdyby nie potwierdział swojej pewności siebie na boisku, wtedy byłby tylko zadufanym burakiem. Dzisiaj na pewno będzie jednym z głównych bohaterów dnia.

 

Wybrzeże Kości Słoniowej jest póki co jedyną drużyną z Afryki, która ma szansę coś osiągnąć na tym turnieju. Jeżeli oczywiście sukcesem dla drużyny z tego kontynentu jest awans z grupy. Kamerun, Nigeria i Ghana jakoś nie kwapią się do zachwycania kibiców. Bardziej do ich zanudzania lub denerwowania. Oprócz ekipy Drogby. Szczęście w nieszczęściu, że po porażce z Kolumbią, bezbarwna Japonia remisuje z Grecją, i dzięki temu nawet remis z naszymi starymi przyjaciółmi sprzed 2 lat może dać im awans. Dalej są zdani tylko na siebie, co jest dużym komfortem. Zawiodłem się na Japonii. Po dobrym pierwszym meczu, mimo, że przegranym, byłem gotowy postawić na nich jako pretendentów do awansu. Po ich drugim spotkaniu mam wobec nich mniejsze nadzieje. Kolumbia już nic nie musi w fazie grupowej. Dzięki futbolowi na nie w wykonaniu ich grupowych rywali.

 

Z dzisiejszych spotkań raczej inne rezultaty niż zwycięstwo Francji, Włoch i Ekwadoru będą dla mnie zaskakujące. W każdym razie dalej bacznie należy obserwować Kostarykę.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)