Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Poznaliśmy piłkę nożną od nowa - relacja z warsztatów Marcina Gabora

Poznaliśmy piłkę nożną od nowa - relacja z warsztatów Marcina Gabora

Piłka nożna | 23 czerwca 2014 08:02 | Przemysław Drewniak
Siódma edycja warsztatów "Piłka nożna - poznaj ją od nowa" odbyła się w Warszawie i w Katowicach
fot. Marcin Gabor
Siódma edycja warsztatów "Piłka nożna - poznaj ją od nowa" odbyła się w Warszawie i w Katowicach

Czy w ciągu zaledwie dwóch dni można zmienić swój sposób postrzegania piłki nożnej? Podczas warsztatów z Marcinem Gaborem przekonałem się, że tak. W czasach, gdy w telewizji o futbolu wypowiadają się aktorzy, celebryci i słabo przygotowani "eksperci", każda dawka rzetelnej piłkarskiej wiedzy jest na wagę złota. Tę unikalną szansę gwarantują zajęcia z panem Marcinem, na których skorzystać może każdy, kto na co dzień obcuje z tym sportem - od trenerów, dziennikarzy, po zwykłych kibiców.


Mimo młodego wieku Marcin Gabor zdążył już poznać piłkę nożną od niemal każdej strony. Zaczynał jako zawodnik, później przez kilka lat pracował jako dziennikarz, by wreszcie wkroczyć w najważniejszy dla niego zawód trenera. Dziś zajmuje się także scoutingiem. Spojrzenie z tylu perspektyw pozwoliło mu dostrzec wiele problemów, z jakimi boryka się polski futbol, a także ukształtować własne, oryginalne poglądy. Pan Marcin stroni od powszechnych banałów i ogólników - nie mogłoby być inaczej, bo jak sam przyznaje... nie przeczytał w swoim życiu ani jednej książki na temat taktyki!


Na warsztaty "Piłka nożna - poznaj ją od nowa" w Katowicach, które odbyły się 16 i 17 czerwca, wybierałem się z dużymi oczekiwaniami. Zapewne jak większość z Was, wiedzę o futbolu czerpałem jak dotąd z oglądania tysięcy meczów oraz słuchania lub czytania niezliczonych ilości wypowiedzi ekspertów i dziennikarzy. Warsztaty, których tytuł obiecuje nowe spojrzenie na tę dyscyplinę, zapowiadały się więc bardzo ciekawie. Wysokie oczekiwania mają do siebie to, że łatwo się z nimi przeliczyć, ale w tym przypadku było na szczęście inaczej. Do dziś głęboko zastanawiam się nad pewnymi kwestiami i elementami, które pan Gabor wyłożył podczas swoich zajęć. Niektóre z nich zredefiniowały moje pojęcie o piłce nożnej do tego stopnia, że obawiam się spojrzeć na napisane przeze mnie wcześniej teksty. Przyznaję, że wiele zdań pewnie bym dziś z nich wykasował.


Często słyszymy, że piłka nożna jak mało która dziedzina uczy pokory. Nie jest to wcale przesadą, bo na przykładzie szkolenia pana Gabora można zobaczyć, z jak bardzo skomplikowaną i wymagającą dziedziną mamy do czynienia. Nie można jej spłycić do dwuminutowej analizy w przerwie meczu i do kilku banałów, które psują naszą świadomość. Niewątpliwym atutem warsztatów jest wąskie grono uczestników, którzy w dużej mierze sami je tworzą, korzystając z możliwości dyskusji i zadawania pytań. Kilku z obecnych na szkoleniu w Katowicach wybrało się na spotkanie z panem Marcinem po raz drugi - jak mówią, każde zajęcia czymś się od siebie różnią.


Warsztaty Marcina Gabora to gratka przede wszystkim dla przyszłych bądź pracujących już trenerów. Szczegółowe zagłębianie się w elementy taktyczne czy praktyczne porady dotyczące prowadzenia zespołu okażą się przydatne dla każdego, kto marzy o karierze szkoleniowca. Prosty język i klarowny przekaz pana Marcina sprawiają, że ze szkolenia mogą skorzystać nawet osoby, które nigdy nie pracowały w drużynie piłkarskiej, a w środowisku funkcjonują jako działacze, skauci, sędziowie, kibice czy dziennikarze. W Katowicach byłem jedynym reprezentantem tej ostatniej grupy. A szkoda, bo naszym obowiązkiem jest powiększanie swojej świadomości na temat piłki nożnej, która w Polsce wciąż stoi na niskim poziomie. Szczególnie w czasach, gdy o futbolu może pisać każdy.


Ludzi z pasją zawsze słucha się z przyjemnością. Marcin Gabor nie traktuje futbolu wyłącznie jako pracy, bo sam jest na jego punkcie pozytywnie zakręcony. Jak opowiada, nawet przy parzeniu kawy miewa w głowie wizualizacje ustawienia drużyny na boisku, a gdyby nie trzymały go żadne ramy czasowe, warsztaty znacznie wykraczałaby poza wyznaczone godziny. Futbol wystawił go w przeszłości na próbę i omal do siebie nie zniechęcił. Pan Gabor skończył z graniem w piłkę w wieku 21 lat, bo występując jako napastnik w lidze okręgowej miał dosyć meczów, w których futbolówka nieustannie latała mu nad głową, a docierała do niego po pięć-sześć razy przez całe 90 minut. Jako trener postanowił zwalczać archaiczne patrzenie na futbol, proponując nowoczesne, świeże spojrzenie. My też postarajmy się zrobić dla piłki coś dobrego. Jako kibice czy dziennikarze w skomplikowanym łańcuchu piłkarskich zależności również mamy wpływ na to, w jakiej kondycji znajduje się polski futbol. Zamiast wskazywać palcami na źle wyszkolonych piłkarzy, niedokształconych działaczy czy słabych trenerów, sami zacznijmy powiększać swoją wiedzę i pracować nad swoimi postawami. Warsztaty Marcina Gabora wskazują, w jaki sposób to zrobić.


Po szkoleniu w Katowicach pan Gabor udzielił nam krótkiego wywiadu, w którym szerzej opowiedział o swojej inicjatywie.


Dlaczego zdecydował się pan na przeprowadzanie piłkarskich warsztatów?
Pomysł na ich organizowanie pojawił się w 2010 roku. Stwierdziłem, że skoro patrzę na futbol nieco inaczej niż większość piłkarskiego środowiska w Polsce, to mogę podzielić się z tym innymi. To nie jest tak, że mam jakiś patent na nieomylność lub uważam, że przedstawiana przeze mnie wizja piłki nożnej jest jedyną właściwą. Po prostu jestem do niej przekonany i zapraszam ludzi na warsztaty po to, by im tę wiedzę przekazać. Staram się, by poruszane przeze mnie zagadnienia były ciekawe, a uczestnicy mogli to później wykorzystać w swojej działalności. Zawsze zależało mi na tym, żeby polska piłka szła do przodu, a inicjatywy oddolne też mogą się temu przysłużyć.


Mam wrażenie, że w Polsce jest ich bardzo mało. Można wręcz nazwać pana pionierem, bo trenerzy raczej niechętnie dzielą się w ten sposób wiedzą o piłce.
Rzeczywiście tak jest, choć nie wiem do końca dlaczego. Być może trenerzy uważają, że nie powinni lub nie muszą przekazywać swojej wiedzy innym. Znam wielu szkoleniowców, którzy też chętnie by się nią podzielili, ale ze swojego doświadczenia wiem, że zorganizowanie takich warsztatów wymaga podjęcia wielu różnych działań. Nigdy nie ma też pewności, że dany projekt będzie cieszył się zainteresowaniem. Na szczęście moje warsztaty nie mają z tym problemu. Przez cztery lata przeprowadziłem siedem edycji i już otrzymuję zapytania, kiedy i gdzie odbędzie się kolejna. Dostaję również zaproszenia, bo przy zgłoszeniu minimum dwunastoosobowej grupy chętnych mogę dotrzeć z warsztatami do każdego miejsca w Polsce. Wracając do pytania, trudno mi powiedzieć, z jakiego powodu szkoleniowcy nie chcą podejmować tego typu inicjatyw. Być może uważają, że konferencje trenerskie są w tej kwestii wystarczające. Ja się z tym nie do końca zgadzam i nie byłbym usatysfakcjonowany, jeżeli swoje poglądy i przemyślenia schowałbym do szuflady.


To inne spojrzenie na piłkę zyskał pan dzięki pracy za granicą?
Tak jak w przypadku budowania drużyny - to był proces. Oczywiście doświadczenia zdobyte za granicą mi bardzo pomogły. Chociażby niemieckie przywiązywanie uwagi do szczegółów to element, który jest dla mnie bardzo ważny. To wszystko we mnie dojrzewało, choć na każdym kroku podkreślam, że ten proces nie ma końca, jest nieustannym procesem zadawania sobie pytań i szukania odpowiedzi. Dziesięć lat temu myślałem, że o piłce wiem już wszystko. Im dalej w las, tym więcej miałem jednak wątpliwości, a dziś mam ich znacznie więcej niż kiedyś. Tak jest zresztą ze wszystkimi dziedzinami życia. Okres dekady zdobywania doświadczeń pozwolił mi ugruntować pewne przemyślenia i dziś jestem w stanie nie tylko je sformułować, ale także wybronić.


Podczas warsztatów powtarza pan, że każdy może zrobić coś dla dobra polskiej piłki - nie tylko ludzie zatrudnieni w futbolu, ale nawet ci, których jest najwięcej, czyli kibice. Można to uznać za myśl przewodnią tych warsztatów?
Tak, ponieważ uważam, że każdy człowiek zasiadający na trybunach czy przed telewizorem otacza się ludźmi podobnymi do siebie - ma kolegów kibiców, może mieć wśród nich także dziennikarzy czy piłkarzy. Ważne jest to, żeby w tym gronie rozmówców dyskutować o piłce rzetelnie, mądrze i w sposób, który rzeczywiście dotyka danego problemu, a nie opiera się na ogólnikach i stereotypach. To ostatnie uważam za jedną z największych bolączek polskiej piłki. Na warsztatach wielokrotnie zaznaczam, że wszystko trzeba budować od początku. Jeśli więc nie zbudujemy sobie świadomości i nie będziemy postrzegać futbolu prawidłowo, to trudno w ogóle mówić o najważniejszym aspekcie, jakim w futbolu jest moim zdaniem taktyka. Nie da się domu budować od dachu, zawsze trzeba zacząć od fundamentów.


Jest pan zaskoczony dużym zainteresowaniem, jakie budzą warsztaty?
Dziś już nie, ale na początku to była wielka niewiadoma. W maju 2010 roku, gdy startowała pierwsza edycja, nie miałem na swoim koncie ani jednego dnia przepracowanego w klubie. Wyglądało to tak, że po prostu zwykły człowiek prywatnie zorganizował warsztaty i zapowiedział, że będzie mówił o piłce trochę inaczej. Mimo tego, do Warszawy przyjechało aż piętnastu uczestników. Wiele osób przemierza całą Polskę, by móc wziąć udział w warsztatach. Dla mnie to niezwykle sympatyczne, bo to oznacza, że jest duże zapotrzebowanie na wiedzę o piłce. Zorganizowanie takiego przedsięwzięcia wymaga przede wszystkim chęci, ale jest pewien warunek - trzeba mieć własne przemyślenia i nie wolno operować na bazie płytkich spostrzeżeń i stereotypów. Wtedy do niczego się nie dojdzie. Dla mnie najważniejsze jest to, by zarazić uczestników refleksją na temat futbolu, skłonić ich do przemyśleń, a niekoniecznie przekonać do mojej wizji. Co jakiś czas otrzymuję sygnały, że nawet kilka dni po warsztatach niektórzy wciąż zastanawiają się nad pewnymi kwestiami lub patrzą na nie inaczej. Samo to jest już dla mnie dużym sukcesem.


Profil Marcina Gabora na Facebooku


Następna, już ósma edycja warsztatów pod hasłem "Piłka nożna - poznaj ją od nowa" odbędzie się pod koniec sierpnia lub w grudniu bieżącego roku. Wszelkie informacje o Marcinie Gaborze i jego szkoleniach możecie znaleźć na jego facebookowym profilu, a już wkrótce na tworzonej stronie internetowej. Polecamy!

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)