Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Młokos pogrąża Chile!

Młokos pogrąża Chile!

Piłka nożna | 23 czerwca 2014 20:23 | Mateusz Decyk

fot. Oficjalny profil FACEBOOK FIFA World Cup

Holandia wychodzi z grupy z kompletem punktów. Drużyna z Chile, osłabiona brakiem lidera, nie potrafiła pokazać pełni swoich możliwości. Ich taktyka opierała się na próbie wywalczenia stałego fragmentu gry, szczególnie pożądany był rzut karny. Jednak jeden celny strzał pokazuje, że nie był to dobry pomysł.


O całym spotkaniu niewiele można napisać. Było nudne, pełne walki w środku pola. O wszystkim zadecydowało ostatnie piętnaście minut. Wydawało się, że Holandia zaczyna nam gasnąć. Że bez Robina van Persiego może być tylko gorzej, ale wcale tak nie było. Co prawda nikt nie błyszczał, ale przecież Holendrzy nie pozwalali na większe zagrożenie dla swojej bramki, a statystyki tylko za nimi przemawiają. Nie dali sobie wejść na głowę, szczególnie nękając Alexisa Sancheza. Najwięcej przewinień autorstwa Holendrów miała miejsce w strefie skrzydłowego Barcelony.


Przy pierwszej bramce dla Holendrów, wyszła na jaw główna wada chilijskiego bloku defensywnego. Obrońcy są dosyć niscy, a swoje braki w tej materii starają się nadrobić ścisłym kryciem. Jednak zapomnieli o środkowym pomocniku występującym na co dzień w Norwich. Leroy Fer świetnie ustawił się do strzału głową, w sposób książkowy umieszczając piłkę w siatce.


Okazuje się, że Arjen Robben nawet nie jest zmęczony, po ciężkim przecież sezonie w Bayernie. Nawet w ostatnich minutach trzeciego spotkania Mundialu stać go na bardzo szybki sprint i celną centrę, po której Memphis Depay strzelił bramkę ustalającą wynik spotkania. To już druga bramka młodzieńca w tym czempionacie i bardzo możliwe, że plotki dotyczące Depay'a nie zamkną się tylko w kręgu zainteresowań Louisa van Gaala. Wracając do bramki Memphisa. Zwróćie uwagę na piękne podanie De Jonga do Robbena. Klasa światowa. Materiał szkoleniowy! 


Tak jak się spodziewałem, w ostatnim czasie każdy kto zagra dobre spotkanie w barwach Holandii, będzie łączony z Manchesterem United. Był już Blind, był Depay. Czyżby teraz przyszedł czas na Fer’a?

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)