Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Nie rycz mała, nie rycz
Cristiano Ronaldo nie ma szczęścia do dużych imprez.
fot. Facebook
Cristiano Ronaldo nie ma szczęścia do dużych imprez.

Nie rycz mała, nie rycz

Piłka nożna | 27 czerwca 2014 13:20 | Patryk Kipigroch

Koniec fazy grupowej, koniec tiki taki i koniec Suareza. Ale każdy koniec to też początek czegoś nowego.

 

Ostatni dzień fazy grupowej 20. mistrzostw świata w Brazylii to łzy Ronaldo i awans Algierii. Nie widać końca sensacji, a przecież mieliśmy ich od początku turnieju bez liku. Należy jednak zdać sobię sprawę z tego, że Rosja nie prezentowała w całym turnieju czegoś szczególnego. Brakowało jej takiego polotu, świeżości i spontaniczności w akcjach ofensywnych. Akinfeev = tragedia. Zawalił im 3 punkty z Koreą Południową, którą ograłby na tym turnieju każdy, a teraz zawalił im awans do 1/8. Facet nie ma życia przez następne miesiące. Rosjanie lubią sprawiać swoim kibicom chyba takie niespodzianki na koniec. 2 lata temu odpadli z Grecją przegrywając 0:1 na stadionie narodowym w Warszawie. Lisy pustyni wcale nie prezentowali jakieś wielkiej myśli szkoleniowej czy taktycznej. To komanda Rosji była tak beznadziejna.

 

Portugalia odpadła z mundialu już w pierwszym meczu. 0:4 na start kasuje każdego. Nie dość, że musisz teraz wszystko wygrywać to najlepiej po 3:0, zważając ciągle na wyniki innych spotkań. Druga bramka USA wysłała ich definitywnie do domu, tylko zawziętość Ronaldo i jego asysta dała malutki cień dla awansu Portugalii. Niemcy z USA grali tak, jakby nie chcieli zrobić sobie krzywdy za wszelką cenę. Te akcje z obu stron były takie wymuszone, niechciane wręcz. Byle kibice nie gwizdali. No cóż, tego się można było spodziewać. Ronaldo zakończył dyskusję na temat awansu z grupy G, po czym mógł już przejść do płaczu. Chłopak nie ma szczęścia zupełnie do wielkich imprez. EURO 2004 mu wyszło bo grał jeszcze ze złotą generacją tego kraju. A im dalej w las tym gorzej.

 

Dzień przerwy na pewno dobrze nam zrobi. Jest czas na wyjście z domu po 2 tygodniach. Przypomnieć sobie jak wyglądają nasi znajomi lub krewni. Mundial to właśnie taki czas idealny dla ludzi aspołecznych. Wreszcie mamy super powód aby nie wychodzić dziś i jutro i pojutrze z domu. Ludzie wtedy się nie czepiają, tylko od razu odpuszczają z zaproszeniami na domówki, spotkania i inne głupoty. Także dzisiaj przypominamy o sobie (lub nie) naszym znajomym, a już jutro czekamy z popcornem i zapiętymi pasami na nowe sensacje. Prawdziwy mundial zacznie się właśnie jutro!

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)