Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Układ sił

Układ sił

Piłka nożna | 29 czerwca 2014 16:34 | Patryk Kipigroch


Jeszcze 4 lata wstecz nie byłoby dyskusji, kto jest lepszy. Chile czy Brazylia? Kolumbia czy Urugwaj? Dzisiaj lepiej przemyśleć trzy razy kto wygra.

 

Miałem przeczucie, że Brazylia może już wczoraj pożegnać się z turniejem. Może nie mieli jakoś specjalnie utrudnionego zadania w grupie, chociaż z Meksykiem zremisowali. To był pierwszy sygnał, że z Brazylią wcale nie jest tak bajkowo jak zapewniał Scolari. Brak napastnika, Paulinho gra jakby mu związali nogi, a Hulk zapomniał już chyba skąd wziął się jego pseudonim. Fred wczoraj znów bardzo ładnie stał. A Neymar? Nie chciałbym być w jego skórze przy serii jedenastek. Tak młody chłopak musiał przeżywać straszne nerwy. Z bożyszcza Brazylijczyków jeden niecelny karny mógł zamienić go w nowe uosobienie maracanazo i Alcidesa Ghiggi naraz. Porażka już w 1/8 dla kibiców canarinhos byłoby nader wczesnym i brutalnym wybudzeniem z pięknego snu. Jednak byłby to kolejny argument za tym, że w futbolu 4 lata całkowicie mogą odmienić układ sił. W RPA nie pozostawili złudzeń kto jest lepszy, wczoraj mogli odpaść i to jeszcze przed karnymi. Daje do myślenia?

 

Dziś przekonamy się, jak mocna rzeczywiście jest ofensywa Holandii. Ochoa w bramce Meksyku wyprawiał już takie cuda, że dziś sam Robben może mieć trudności z okiwaniem go w polu karnym jak staruszka Casillasa. Nie mniej jednak, nie wolno odmówić Oranje siły uderzenia. Jednak wciąż gdzieś czyhają duchy z 2008 roku jak odstawili ich na boczny tor Rosjanie, i przed tym przestrzegam dziś kibiców Holandii. Meksyk nie ma z jednej strony nic do stracenia, ale po tak wspaniałej grze w fazie grupowej ciężko uwierzyć, aby nie postawili się dziś pomarańczowym.

 

W drugim spotkaniu Kostaryka napotka mur z jakim dawno nie miała do czynienia. Mur, który z czasem potrafi uderzyć z taką siłą, że przegrywa się po karnym w 91'. Cały świat prawdopodobnie kibicować będzie Kostaryce, ale czy Grekom kiedykolwiek kibicował ktoś poza ich rodakami? Od ponad dekady grają swoje i przynosi im to sukcesy. Robią swoje i robią to dobrze. Dzisiaj Hellas nie ruszą do ataku, dzisiaj będą jak ninja. Mogą załatwić Kostarykę tak, że nawet nie będą właściwie wiedzieli jak to się stało.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)