Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Gdyby babcia miała wąsy

Gdyby babcia miała wąsy

Piłka nożna | 05 lipca 2014 11:36 | Patryk Kipigroch

fot. Oficjalny profil FACEBOOK FIFA World Cup

Oba mecze ustawiła szybko strzelona bramka. Na szczęście, lub nie, padły one dla faworytów obu spotkań.

 

Szkoda mi Francji i Kolumbii. Mieli przebłyski naprawdę dobrej drużyny. Najlepsza Francja od odejścia Zidane'a to właśnie ta, która wczoraj pożegnała się z turniejem. Przydałyby się mecze, takie jak ten o 3 miejsce, tylko o dalsze pozycje. Zawsze ciekawi jak dana drużyna spisałaby się na tle pozostałych. Może jest wśród nich rywal, z którym jeśli zagraliby o półfinał, awansowaliby? Zawsze w futbolu jest to ,,gdyby". Gdyby rodzinka Błaszczykowskich dostała bilety to wyszlibyśmy z grupy pokonując Czechów we Wrocławiu. Gdyby Zidane nie dał się sprowokować Materraziem'u to Francja byłaby mistrzem świata w 2006 roku. Tak naprawdę to tylko wymówki. Na EURO 2012 byliśmy zwyczajnie najgorsi w grupie A. Francja nie zostałaby mistrzem świata, chociaż mało brakło by Zidane zdobył drugiego gola po główce ,,setce", ale wprost w Buffona. Anglia wcale nie pokonałaby Niemców gdyby Gascoigne się nie rozbeczał po żółtej kartce w 1990 roku. A może jednak?

 

Podobne rzeczy można powiedzieć o wczoraj. Kolumbia vs Francja w półfinale? Tak, gdyby Brazylia nie zagrała wreszcie dobrego meczu, i gdyby Niemcy mieli Lehmann'a w bramce. Kolumbia z wczoraj, a Kolumbia z czterech ostatnich meczów to dwa różne światy. Jedyny godny pochwalenia z los cafeteros to król strzelców James Rodriguez. Sam gdy był słabo pilnowany pchał kolegów pod pole karne Brazylii, gdzie chcąc nie chcąc musiał już zaufać kolegom. Na Niemców, Brazylia miałaby równy skład, gdyby nie kartka bez sensu dla Thiago Silvy i równie bez sensu faul na Neymarze. Obaj już nie pograją. Mają więc gotową wymówkę gdyby nie awansowali do finału. Tak jak my z 1982 roku. Gdyby tylko Boniek mógł zagrać z Włochami. Prawda jest taka, że wtedy wyszedł mu mecz z Belgią, a z ZSRR to była obrona Częstochowy i nic poza tym. Z samymi Włochami graliśmy dwa razy i raz był remis 0:0 a drugi raz to wiadomo co było. Rossi był. 3 miejsce i to z Francją Platiniego to i tak sukces. Tak wielki, że świętujemy go do dziś. Staliśmy się niejako ofiarami tamtych dni. Brazylia dalej ma szanse na złoto. Niemcy mieli tylko mocne wejście. To takie w ich stylu.

 

 

Patryk Kipigroch

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)