Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Wczesne finały

Wczesne finały

Piłka nożna | 08 lipca 2014 13:51 | Patryk Kipigroch


Mamy takie pary w półfinałach, że praktycznie jakbym zobaczył je jako drużyny, które zagrają o mistrzostwo to bym się nie zdziwił. Niestety, do ich spotkania doszło krok przed finałem, ale to nie pierwszy i nie ostatni taki raz. 



Patrząc wstecz przychodzi mi do głowy wiele spotkań, które mogły być finałami tamtych mistrzostw. Nie tylko o Puchar Świata. Patrząc najwcześniej, na EURO 2012. Półfinał Niemcy vs Włochy w Warszawie, show Balotellego i jego dwa gole. Potem pogoń Niemców. Rzut karny w samej końcówce, i trafiony co sprawia, że Włochom przypomina się 2000 rok i porażka z Francją. Czy taki scenariusz nie nadaje się na finał? Seria rzutów karnych Hiszpanii vs Portugalii. Ronaldo, który ma strzelać ostatniego, nawet nie musi do niego podchodzić. Bardzo często jest tak, że półfinał bije o głowe ostatnie spotkanie turnieju. Pokonanie jeszcze jednego przeciwnika gwarantuje przynajmniej srebrne medale, a przecież w perspektywie jest jeszcze nieśmiertelność na kartach historii. Mnie najbardziej zapadł w pamięci półfinałowy mecz z 2006 roku gdzie gospodarze - Niemcy - grali z Włochami. Nigdy ich nie pokonali, a wtedy niemiecka drużyna była na mega gazie, a w dodatku grała w Dortmundzie, gdzie jeszcze nigdy nie przegrała. Po regulaminowym czasie skończyło się na 0:0. W dogrywce Azzurro, a dokładnie Grosso i Del Piero strzelają po bramce i kończą marzenia o czwartym mistrzostwie świata gospodarzy. Też brzmi jak retrospekcja kolejnego z finałów mundialu. 




W tym roku Niemcy dalej robią swoje, ale byłem ciekawy jak spiszą się na tle Neymar'a. A może wypadałoby powiedzieć, jak Neymar spisze się na tle Niemców? Raz z nimi zagrał w towarzyskim spotkaniu w 2011 roku i zdobył bramkę. Tego jaką siłą dla Brazylii był ten piłkarz nie trzeba mówić. Gdyby wytłumaczyć to na język poziomu trudności w grach, to właśnie jego brak w drużynie canarinhos przełączył w opcjach poziom ,,medium" na ,,hardcore". Z możliwością jednego zapisu, który już wykorzystali gdzieś na początku fabuły. 




Z drugim półfinałem mam problem, kogo bardziej będzie mi szkoda. I jednego i drugiego chciałbym zobaczyć w finale. Holendrom należy się tytuł mistrzów świata od czasów Cruyff'a. Z drugiej strony Messi, któremu brakuje tylko tego pucharu. W tym roku to jego ostatnia szansa. Szkoda i jednych i drugich, ale sorry, taki mamy mundial
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)