Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Wielki come-back Portowców!

Wielki come-back Portowców!

Piłka nożna | 18 lipca 2014 20:03 | Mateusz Decyk

fot. x-news

 

Pogoń rzutem na taśmę pokonała Podbeskidzie Bielsko-Biała, w dreszczowcu godnym meczu otwarcia tegorocznych rozgrywek Ekstraklasy. Jakościowo nie był to wielki mecz, ale zaangażowanie widoczne było gołym okiem. Działo się wiele i po dreszczowcu Pogoń zwycięża 3:2, gdy już się wydawało, że Leszek Ojrzyński może być spokojny o wynik tego spotkania.


Początek spotkania należał do gospodarzy jednak po pierwszy kwadransie to Portowcy częściej utrzymywali się przy piłce i atakowali. Niejednokrotnie swoją drużynę ratował Richard Zajac świetnymi paradami. Jednak zanim to się stało Maciej Iwański zacentrował do Koniecznego, który umieści piłkę w siatce, po błędzie Janukiewicza. I wtedy właśnie podopieczni Wdowczyka rzucili się do ataku i udało im się wyrównać jeszcze przed przerwą za sprawą strzału Zwolińskiego.

 

Widoczny był brak Akahoshiego i Robaka w rozegraniu i skuteczności, ale tylko do momentu, gdy ambicja Szczecinian została podrażniona bramką Marka Sokołowskiego. Wtedy rozpoczęła się szarża. Kluczowym momentem wydawało się wprowadzenie Macieja Dąbrowskiego za Rafała Murawskiego. To poskutkowało bramką zmiennika w 85. minucie. Wydawało się, że taki wynik powinien nam się utrzymać do końca tego spotkania, ale obie drużyny zapomniały jakby o dyscyplinie taktycznej. Najpierw świetną akcję przeprowadzili gospodarze, ale w odwecie szybko wyszli Portowcy. I tu też zaskoczenie, bo po tym jak Frączak zwolnił tempo akcji, zdecydował się dośrodkować. Na jego szczęście dośrodkowanie przerodziło się w finezyjny strzał ,,za kołnierz'' Zajaca i przyjezdni mogli się cieszyć z pierwszego zwycięstwa w tym sezonie.

 

Podbeskidzie schodzi z boiska pokonane, ale gołym okiem widać, że jest to drużyna, którą stać na coś więcej niż walka o utrzymanie. Nawet bez udziału wracających Demjana i Patejuka są w stanie strzelić dwie bramki w meczu i to nie byle komu, a strach pomyśleć co będzie jak ta dwójka nam się rozstrzela.

 

Podbeskidzie – Pogoń 2:3

 

A na koniec taniec Portowców: 

 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)