Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Kompromitacji Legii ciąg dalszy

Kompromitacji Legii ciąg dalszy

Piłka nożna | 19 lipca 2014 22:54 | Damian Wiśniewski

fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news

Jeśli ktoś myślał, że po słabych występach Legii w meczach z Zawiszą i St. Patrick’s dziś w Warszawie mistrzowie Polski zrehabilitują się przed własną publicznością w spotkaniu z beniaminkiem Ekstraklasy, to srogo się zawiódł. Henning Berg postanowił poeksperymentować ze składem, czego efekt okazał się opłakany.
 
Poza kadrą Legii na ten mecz znaleźli między innymi Miroslav Radović i i Michał Żyro, dożyliśmy więc czasów, kiedy mistrzowie Polski oszczędzają się przed spotkaniem z irlandzkimi pół amatorami. Mimo tego w starciu z GKS Bełchatów warszawiacy mieli wygrać bez problemów, nawet z młodymi Wieteską i Ryczkowskim w składzie.
 
Tymczasem od początku widać było, która ze stron jest bardziej zdeterminowana do tego, aby odnieść zwycięstwo. Legia z Dwaliszwilim i Piechem w ataku była zupełnie bezproduktywna, nie potrafiła sklecić dobrej akcji, którą mogłaby zamienić na gola. A goście grali konsekwentnie i kilkakrotnie potrafili zagrozić bramce Kuciaka. Najgoroźniej oczywiście zrobili to w 45 minucie, kiedy Bartosz Ślusarski wyprowadził ich n prowadzenie.
 
Na drugą połowę Legia wyszła z trzema zmianami personalnymi, jednak nie wpłynęło to na jakość jej gry. Wciąż ciężko jej wychodziło kreowanie akcji, co w drużynie z Bełchatowa świetnie robili grający na skrzydłach bracia Mak.
 
Warszawianie zawodzili, po żadnej z ich prób ataku nie można było powiedzieć, że było blisko gola. Nie tak powinien grać najlepszy zespół w Polsce, ale mówienie o ewentualnym zwalnianiu trenera i przeprosiny prezesa Leśnodorskiego na twitterze są zdecydowanie zbyt wcześne. Na jedno jeszcze może przyjdzie czas, teraz trzeba wyciągnąć wnioski i we wtorek w Irlandii dokonać tego, co wydaje się formalnością.

 

Beniaminkowi natomiast wypada pogratulować. Jakim składem Legia by nie zagrała, wygranie na jej stadionie w meczu ligowym musi być rozpatrywane w kategorii sukcesu. Drużyna trenera Kieresia kapitalnie weszła w sezon i teraz będziemy przyglądać się jej bardzo uważnie, zobaczymy jak będzie prezentowała się z biegiem czasu. Swój kolejny mecz zagra z Koroną Kielce w piątek.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)