Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Modelski: Zadecydowała bramka do szatni

Modelski: Zadecydowała bramka do szatni

Piłka nożna | 20 lipca 2014 09:09 | Mateusz Decyk

fot. x-news

 Po remisowym spotkaniu piłkarze Jagiellonii nie mieli prawa narzekać, ale zarówno piłkarze jak i kibice odczuwali mały niedosyt, bo ten mecz, z silniejszym przeciwnikiem można było wygrać. Mimo wszystko na Słonecznej pozostaje optymizm. Trybuny obstają murem za swoimi piłkarzami, a Ci widzą co trzeba jeszcze w swojej grze poprawić.


Nika Dzalamidze starał się znaleźć powód, dla którego po przerwie gra Jagi zmieniła się nie do poznania – Na pewno w drugiej połowie nie wszystko funkcjonowało tak jakbyśmy sobie tego życzyli. Myślę, że ogromny wpływ na to wywarła bramka ,,do szatni’’, którą straciliśmy. Gdyby nie ona nasza gra wyglądała, by inaczej i myślę, że to zadecydowało. Może pogoda i zmęczenie też miało jakiś wpływ na to co mogliśmy widzieć w drugiej części, ale nie chcę na siłę nas usprawiedliwiać. 

 

Swoją drogą Gruzin rozegrał dzisiaj świetne zawody, walcząc do upadłego, zaliczając masę odbiorów, sporo pracując w defensywie. Warto też zwrócić uwagę na jego postawę przy wyprowadzaniu piłki i w pojedynkach ,,jeden na jeden''. W ubiegłym sezonie skrzydłowy zwykle gubił się tracąc piłkę lub podejmując złą decyzję, dziśbył niemal nieomylny i bardzo efektywny. 


Filip Modelski rozegrał dzisiaj jedno z najlepszych spotkań w swojej karierze, w pierwszej połowie był bezbłędny, w drugiej jakby zabrakło mu sił, ale i tak jego stroną nie przeszła żadna groźniejsza dla Jagiellonii akcja Myślę, że dobrze wyglądaliśmy w pierwszej połowie. Na pewno mobilizująco na zespół Lechii podziałała przypadkowo zdobyta bramka w doliczonym czasie gry. Szkoda, bo mogliśmy mieć 2:0 do przerwy i w drugiej części wyglądałoby to zupełnie inaczej. Jestem o tym przekonany. Wychodziliśmy na boisko z przekonaniem, by wygrać to spotkanie. Ja bardzo żałuję, bo prowadziliśmy, graliśmy lepiej i mimo wszystko nie wygraliśmy, sami pozwalając przeciwnikowi wrócić do meczu.



Zawodnicy Jagiellonii z pewnością nabiorą pewności siebie, która pozwoli im na dobry start w lidze i walkę z teoretycznie lepszymi zespołami, a takim była przecież Lechia – My przede wszystkim skupiamy się na defensywie, żeby tych bramek nie tracić. Dla nas obrońców najważniejsze jest żeby mecz skończyć na zero z tyłu, dzisiaj się to nie udało, ale myślę, że wyglądaliśmy całkiem dobrze, bo przeciwnik nie stworzył sobie wcale tak wiele sytuacji i na pewno nasz praca będzie procentowała jeśli każdy z nas będzie się wywiązywał ze swoich zadań. Zobaczymy co z tego wyniknie - zakończył prawy obrońca Żółto-czerwonych


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)