Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Makuszewski: Lechia będzie silniejsza!

Makuszewski: Lechia będzie silniejsza!

Piłka nożna | 20 lipca 2014 10:20 | Mateusz Decyk


 Maciej Makuszewski nie popisał się we wczorajszym spotkaniu z Jagiellonią Białystok, jednak jest całkiem zadowolony z występu swojej drużyny, pomimo wyniku poniżej oczekiwań.

 
Jak każdy widział mecz miał dwie oblicza - Zagraliśmy dwie zupełnie inne połowy. W pierwszej to Jagiellonia grała w piłkę, w drugiej my. W bramce Piotra Wiśniewskiego upatrzyliśmy nadzieję na wyrównanie wyniku spotkania i tak też się stało. Gospodarze na drugą połowę wyszli licząc, że wynik do przerwy dowiozą do końca, ale my postawiliśmy na to żeby dominować, atakować, udało nam się strzelić na 2:2 i szczerze liczyliśmy, na kolejną bramkę, bo Jaga spuściła z tonu i chyba interesowało ich tylko to, by ten wynik dowieźć do końca.


Wynik zawodzi? Z pewnością nie tak jak gra w pierwszej połowie
- Ten wynik nie krzywdzi ani nas ani Jagiellonii, bo tak jak mówię, w tym meczu mieliśmy dwie całkowicie różne połowy. Jednak dla nich, druga dla nas. Do Białegostoku jechaliśmy z chęcią zwycięstwa podobnie jak kibice i wszyscy inni ludzie, mający nadzieję, że wkrótce dołączymy do czołówki. Jechaliśmy po zwycięstwo i na to będziemy się nastawiać za każdym razem, a powody daje nam obraz tego jak wszyscy w klubie trenują, walczą o miejsce w składzie, tylko i wyłącznie interesują nas trzy punkty. Nie przegraliśmy tego spotkania, jest na wyjeździe jeden punkt, trzeba go szanować.


Przyszłość maluje się jednak w jasnych barwach, bo każdy trening do dodatkowa korzyść dla tego zespołu - Lechia na pewno będzie silniejsza, trzeba nam jeszcze troszeczkę czasu, żebyśmy się zrozumieli i dogadali na boisku, jest też nowy trener, niektóre wytyczne różnią się od poleceń poprzedniego szkoleniowca.


W Gdańsku nikomu nawet nie przeszło przez myśl, że Jagiellonia może odpuścić to spotkanie
- Spodziewaliśmy się tutaj bardzo ciężkiego spotkania, wiedzieliśmy, że trener Probierz nastawi agresywnie drużynę, Jagiellonia przeszkadzała nam w każdym elemencie gry i wszystko szło po myśli trenera Probierza, a tutaj należy się wielki szacunek dla Wiśniewskiego, który podciął skrzydła Jadze i dzięki temu mogliśmy ruszyć do ataku


Makuszewski zszedł dzisiaj z boiska poturbowany, ale do całej sprawy podchodzi z przymrużeniem oka - Na pewno było jakieś polecenie przed meczem, granie agresywnie z naszymi skrzydłami, bo każdy zdaje sobie sprawę, że boki w Lechii funkcjonują dobrze i żeby je wyeliminować z gry potrzeba trochę agresji. Ale to jest sport, takie rzeczy się zdarzają.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)