Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Korona bardzo pomocna dla Zawiszy

Korona bardzo pomocna dla Zawiszy

Piłka nożna | 20 lipca 2014 17:37 | Damian Wiśniewski
Kamil Sylwestrzak, autor jednej z asyst przy golu Zawiszy
fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news
Kamil Sylwestrzak, autor jednej z asyst przy golu Zawiszy

Źle rozpoczęła się przygoda Ryszarda Tarasiewicza z kielecką Koroną. Były szkoleniowiec Zawiszy, który zadebiutował dziś w starciu ze swoją poprzednią ekipą, musiał przełknąć gorycz porażki, gdyż bydgoszczanie (nie bez pomocy przeciwnika) pokonali swojego rywala 2:0.
 
Początek meczu, jak i cała pierwsza połowa był prowadzony w powolnym, ślamazarnym tempie. Ciężko przypomnieć sobie choćby jedną okazję, jednej czy drugiej drużyny, po której jedna ze stron miałby być blisko objęcia prowadzenia. Mieliśmy próby z dystansu, dobry strzał Golańskiego z rzutu wolnego, jednak piłka ani razu nie znalazła drogi do bramki.
 
Obie ekipy wyszły co prawda w nieco zmienionych składach względem ubiegłego sezonu, jednak można było spodziewać się większego zgrania w grze ofensywnej obu drużyn. Tymczasem pod tym względem mecz wyglądał bardzo słabo, choć po przerwie Zawisza niewątpliwie wziął się do roboty.
 
Podopieczni Jorge’a Paixao od początku drugiej części meczu wyglądali dużo lepiej od swojego rywala. Ich akcje były płynne, przemyślane i stwarzały zagrożenie pod bramką Wojciecha Małeckiego. Mimo niezłej gry, bydgoszczanom zapewne nie udałoby się wygrać bez pomocy przeciwnika. Dwa gole, jakie zdobyli, padły w dużej mierze za pomocą asyst obrońców złocisto-krwistych. Najpierw po złym zgraniu piłki przez Ouattarę bramkę zdobył Kadu, a następnie po złym wybiciu Sylwestrzaka, futbolówkę do bramki zapakował Louis Carlos.

 

Korona wyglądała słabo i nie potrafiła odpowiedzieć na dwa ciosy zadane przez rywala. Zagrożenia nie potrafili stworzyć ani Korzym, ani Kiełb, ani Sobolewski, ani wprowadzeni z ławki Janota, czy Chiżniczenko. Debiut dla nowego szkoleniowca tej ekipy był więc ciężki, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. Okazja do rehabilitacji w przyszłym tygodniu, kiedy kielczanie mierzyć się będą z Bełchatowem. Zawisza w następnej kolejce zagra z Jagiellonią.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)