Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Zwariowaliśmy
Henning Berg znalazł się pod obstrzałem mediów.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Henning Berg znalazł się pod obstrzałem mediów.

Zwariowaliśmy

Piłka nożna | 22 lipca 2014 18:01 | Hubert Błaszczyk

Legia Warszawa zaczęła sezon w fatalnym stylu. Porażki z Zawiszą Bydgoszcz i GKS-em Bełchatów, a przede wszystkim remis z St. Patrick’s Athletic ściągnęły na Henninga Berga dużą krytykę. Zbyt dużą. Norweg jeszcze nic nie przegrał. Bo chyba nikt poważnie nie traktuje meczu o Superpuchar Polski.


Nie jestem wielkim fanem Berga w Legii. Wyniki do tej pory go broniły. Na wiosnę mistrzowie Polski grali na poziomie nieosiągalnym dla żadnej innej polskiej drużyny. Wystarczyło spojrzeć na budowanie akcji przez Legię, że mamy do czynienia z zespołem nieuchwytnym dla reszty.


Przyszły nowe rozgrywki i Legioniści wyglądają jakby nie wiedzieli, o co chodzi. Na pewno nie służy temu rotacja, którą stosuje Berg. Tu zgadzam się z Dariuszem Dziekanowskim. Takie manewry można stosować, gdy zespół jest już zgrany. Na początku sezonu nie ma to najmniejszego sensu, co pokazały szkoleniowcowi Legii trzy pierwsze mecze.


Głosy o zwolnieniu Norwega są jednak przedwczesne. W Polsce niestety nie jesteśmy cierpliwi. Po meczu z GKS-em Bełchatów przez Twittera przelała się fala krytyki, czasami przeradzająca się w zwykły hejt. A przecież tak naprawdę nic się nie stało. Punkty będą dzielone na pół i jeśli Legia ruszy, to o tej wpadce za pół roku nikt nie będzie pamiętał.


Miejsca na błędy nie ma w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Dlatego dla Legii Berga najważniejszy mecz będzie miał miejsce w środę w Dublinie. Odpadnięcia z St. Patrick’s Athletic nikt trenerowi ani piłkarzom nie wybaczy. To byłaby dla mistrza Polski niewyobrażalna klęska. Wtedy Norweg będzie mógł pakować manatki. Na razie dajmy mu pracować.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)