Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Wymęczony awans Lecha Poznań

Wymęczony awans Lecha Poznań

Piłka nożna | 25 lipca 2014 09:22 | Hubert Błaszczyk
Kasper Hamalainen był w czwartek najlepszym zawodnikiem Lecha.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Kasper Hamalainen był w czwartek najlepszym zawodnikiem Lecha.

Kędziora, Hamalainen i Kownacki – to oni zapewnili Lechowi Poznań awans do trzeciej rundy Ligi Europy. Sprawa awansu, która od początku rywalizacji z Nomme Kalju miała być formalnością, przeciągnęła się do 90 minuty meczu przy Bułgarskiej. Kolejorz po bardzo dobrej pierwszej połowie pozwolił Estończykom na rozgrywanie piłki i w końcówce pod bramką Jasmina Buricia było groźnie.


Lech mecz zaczął bardzo zmotywowany. Poznaniacy nie chcieli czekać do końca spotkania i już od pierwszej minuty ruszyli na bramkę strzeżoną przez Telesa. Po 10 minutach mogło być już w zasadzie po dwumeczu. Dogodne sytuacje mieli Kędziora i dwukrotnie Vojo Ubiparip. Czas jednak mijał, a Kolejorz pierwszej bramki nie strzelał. Zaczynało robić się nerwowo.


Do 33. minuty, bo właśnie wtedy wynik spotkania po strzale głową z rzutu rożnego otworzył Tomasz Kędziora. - Bardzo cieszy bramka Tomka Kędziory, bo na środowym treningu długo ćwiczyliśmy stałe fragmenty gry – mówił na konferencji prasowej trener Mariusz Rumak. Lechici poszli za ciosem i tuż przed przerwą na 2:0 podwyższył Kasper Hamalainen. Fin dobił piłkę po strzale Vojo Ubiparipa. Ewidentny błąd popełnił bramkarz Nomme, który wypluł prosty strzał Serba.


Po przerwie sprawa była prosta. Lech miał szybko strzelić bramkę i kontrolować wydarzenia na boisku. Gola jednak długo nie oglądaliśmy, a od 60 minuty gra poznaniaków ewidentnie siadła. Przeciętna drużyna z Estonii zaczęła prowadzić grę i dyktować warunki na boisku. O mało nie skończyło się to tragicznie dla Lecha. W 90. minucie zakotłowało się pod bramką Buricia. Bośniak niepewnie piąstkował i sytuację musieli wyjaśniać obrońcy. To był jednak pinball, który mógł skończyć się odpadnięciem z pucharów. Wynik po kontrze w ostatniej minucie doliczonego czasu gry ustalił Dawid Kownacki.


Lech zagra w kolejnej rundzie z islandzkim Stjarnan. Porażki nikt nie bierze pod uwagę, ale gra poznaniaków nadal wymaga poprawy. W czwartek jedynymi zawodnikami, którzy robili różnicę byli Hamalainen i Jevtić. Za mało jak na zespół, który chce awansować do Ligi Europy.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)