Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Najtrudniejszy mecz Rumaka
Mariusz Rumak
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Mariusz Rumak

Najtrudniejszy mecz Rumaka

Piłka nożna | 25 lipca 2014 09:38 | Hubert Błaszczyk

- W hierarchii ważności ten mecz miał numer jeden. Moje tętno wskazywało, że to było najtrudniejsze spotkanie, w którym byłem trenerem Lecha Poznań. Te wszystkie porażki w pucharach, które wczoraj przypomniał mi jeden z dziennikarzy na konferencji prasowej – to wszystko brzęczało w uszach – mówił na konferencji prasowej Mariusz Rumak.


Po meczu trener Lecha Poznań był jednak w dobrym humorze. - To był bardzo podobny mecz, jak na wyjeździe. Tylko Lech strzelał bramki. Dominowaliśmy, nawet kiedy Nomme wpuściło wysokiego napastnika. Bardzo cieszy bramka Tomka Kędziory, bo na wczorajszym treningu długo ćwiczyliśmy stałe fragmenty gry. 2:0 było bardzo niebezpiecznym wynikiem. W szatni mówiłem, żeby poszukać trzeciej bramki. Ona długo nie padała, ale na szczęście padła. Teraz czeka nas regeneracja. Jedziemy na Górnik. Liczą się trzy punkty.


W drugiej połowie Lech prezentował się zdecydowanie słabiej niż w pierwszych 45 minutach, kiedy wielokrotnie stwarzał zagrożenie pod bramką Telesa. - Różnica w naszej grze wynikała z nerwowości. Gdybyśmy zachowali więcej spokoju wynik byłby wysoki. Zobaczyłem zmianę w grze przeciwnika. Z przodu zostawało trzech zawodników. Oni mogli stworzyć sytuację, dlatego było nerwowo do samego końca.


Trener Rumak na konferencję prasową przyszedł w polówce. Co stało się z jego koszulą? - Zmieniłem koszulę na polówkę, bo ta nie nadawała się do wyjścia. To buduję drużynę. W dwóch meczach strzeliliśmy siedem bramek. Dlatego mówiłem o falstarcie, a nie kompromitacji.


Zapytany, o to z kim chciałby zagrać, Mariusz Rumak odpowiedział, że spyta swoich współpracowników, którzy obserwowali drugi mecz pomiędzy Motherwell a Stjarnan. - Na meczu przebywa dwóch moich ludzi. Jeden obserwuje Szkotów, drugi Islandczyków. Ja nie mam pojęcia. Nie oglądałem pierwszego meczu. Jeśli spojrzymy na odległość i boisko, to gorzej grać w Islandii. Jednak jeśli spojrzymy na kulturę gry i tradycję, to gorzej grać ze Szkotami.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)