Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna GKS idzie za ciosem, Korona w kryzysie

GKS idzie za ciosem, Korona w kryzysie

Piłka nożna | 25 lipca 2014 20:36 | Damian Wiśniewski

fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news

 Nie było niespodzianki w pierwszym dzisiejszym spotkaniu T-Mobile Ekstraklasy. Beniaminek z Bełchatowa, który świetnie rozpoczął ten sezon, pewnie i spokojnie pokonał na własnym boisku Koronę. Kielczanie przegrali drugi mecz z rzędu i znów zrobili to w słabym stylu, więc można tu już powoli zacząć mówić o kryzysie.

 

Powodów porażki Korony w tym meczu jest oczywiście dość sporo, ale dwa główne nazywają się Mak, odpowiednio Michał i Mateusz. Dwaj skrzydłowi GKS-u w pierwszej połowie spotkania spisywali się wybornie i robili z obrońcami rywala to, co im się żywnie podobało. Najbardziej przekonał się o tym chyba Paweł Golański, który parokrotnie został wkręcony w ziemię.

 

Do duetu bliźniaków w dużej mierze dołączył też Bartosz Ślusarski, który po golu strzelonym w Warszawie przed tygodniem, dołożył kolejne trafienie plus jedno z kluczowych podań przy golu numer dwa. Nie trzeba chyba dodawać, że ogromną rolę przy obu bramkach odegrali również bracia Mak.

 

Bełchatów szybko, w piętnaście minut wypracował sobie odpowiednią przewagę, a następnie mądrze jej bronił. Korona wyglądała natomiast słabo w każdej formacji. Defensywa bez jakiegokolwiek zrozumienia, z prostymi błędami, atak bez najmniejszego pomysłu na rozegranie piłki. Wydawało się, że różnicę w tej formacji może zrobić wejście z ławki Michała Janoty, jednak gdy ten pojawił się na boisku, to zmieniło się naprawdę niewiele. Kielczanie w tym spotkaniu wyglądali jeszcze słabiej niż tydzień temu w Bydgoszczy i jeśli chcą liczyć na jakieś punkty w następnym meczu z Pogonią, to trener Tarasiewicz i jego podopieczni będą musieli szalenie mocno napracować.

 

GKS za ten mecz można chwalić, ale szkoda trochę, że po świetnej pierwszej połowie, w drugiej zdecydowanie spuścili z tonu. Trudno sobie przypomnieć jakąś stuprocentową okazję tego zespołu po przerwie, ale zwycięzców się nie sądzi. Beniaminek po dwóch pierwszych meczach tego sezonu ma komplet zdobytych punktów, trzy strzelone gole, zero straconych, na koncie pokonanie mistrza Polski. Ciężko wymarzyć sobie lepsze wejście w rozgrywki.

 

GKS Bełchatów – Korona Kielce 2:0 (2:0)
1:0 Ślusarski (k)
2:0 Mateusz Mak

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)