Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Kolejny błysk geniuszu czy… wariactwo?
Sprzedaż Lukaku to podstępny plan czy jednak mało rozważna decyzja?
fot. wikipedia.org
Sprzedaż Lukaku to podstępny plan czy jednak mało rozważna decyzja?

Kolejny błysk geniuszu czy… wariactwo?

Piłka nożna | 01 sierpnia 2014 18:45 | Sebastian Ibron

Jose Mourinho lekką ręką pozbył się Romelu Lukaku. W jego miejsce na Stamford Bridge przywędrował Didier Drogba.


Cały piłkarski świat jednym wdechem mówi „Lukaku” odpowiadając na pytanie o młodego napastnika z największym potencjałem. Młody, piekielnie silny, niebywale utalentowany i diabelnie skuteczny. To właśnie Belg, zdobywca już 32 goli w Premier League w trakcie dwóch sezonów, miał być następcą Didiera Drogby.


Musielibyśmy jednak nie znać Jose Mourinho, by nie podejrzewać go o jakiś sprytny podstępek. Kto jak kto, ale to jest w końcu ‘The Special One’, a więc facet mający zwykle szersze spojrzenie na wszystkie kwestie piłkarskie, niż cała reszta świata. Nawiasem mówiąc, dlatego też – dzięki takim decyzjom – pojawia się tak wiele opinii powątpiewających w jego geniusz.


Tylko że… próbujemy doszukać się logiki w postępowaniu Mourinho. Mieć jednego z najlepszych napastników młodego pokolenia i oddać go bez problemu do Evertonu za kilkadziesiąt milionów, a w zamian ściągnąć do Londynu bliskiego emerytury Didiera Drogby.


To się nie kalkuluje, nawet mimo faktu, że Drogba zawsze pokazywał pełnią umiejętności pod batutą Mou.


Ale należy również spojrzeć na to, kim Portugalczyk aktualnie na szpicy dysponuje. Napastnikiem numer jeden będzie zapewne Diego Costa, ja mam jednak wątpliwości, czy naturalizowany Hiszpan będzie zawodnikiem odpowiadającym koncepcji ‘The Special One’. W końcu prym w pomocy wiodą Hazard, Oscar czy Willian, a więc zawodnicy o usposobieniu technicznym, o predyspozycjach do gry kombinacyjnej, po ziemi.


Costa zaś ma dopiero jeden dobry sezon za sobą. I to w Atletico, czyli w klubie, który preferuje styl siłowy, agresywny, bardzo dynamiczny. Wynalazek Diego Simeone może nie odnaleźć się w Chelsea, która gra piłkę mało wyspiarską. Próbkę gry Costy w zespole grającym w ten sposób mieliśmy przecież na mundialu z efektem… wiadomym.


Inny Hiszpan, Fernando Torres również nie jest napastnikiem, który odpowiada aspiracjom ‘The Blues’. Dlaczego? Wystarczy spojrzeć na to pudło.


Jasne, Torres będzie grał i będzie zapewne również strzelał, ale czy klub z takim napastnikiem poważnie może myśleć o zdominowaniu Premier League czy zawalczeniem w Lidze Mistrzów?


Przed nadchodzącym sezonem szeregi Chelsea opuścili Demba Ba oraz Samuel Eto’o.


Obaj ci napastnicy są przykładami, że Mourinho potrafi wykrzesać cały drzemiący w zawodniku potencjał. Tak samo jak w przypadku Drogby parę lat wstecz, tylko czy ten potencjał nie jest większy w przypadku Lukaku? Ano zapewne jest. W końcu przed Lukaku jest jeszcze kilkanaście lat gry na najwyższym poziomie, a w przypadku Iworyjczyka jest to sezon, maksymalnie dwa.


Cały piłkarski światek łapie się za głowę krzycząc „co za bezsens”, „Mourinho, głupcze”. I w zasadzie się nie dziwię, ale pamiętajmy, to w końcu „The Special One” – specjalista od cwanych, niespodziewanych ruchów. I tylko przyszłość, być może niedaleka, pokaże, czy to czy mu się to opłaci.


SEBASTIAN IBRON
TWITTER: @sebastianibron

 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)