Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Islandczyk uciszył Old Trafford

Islandczyk uciszył Old Trafford

Piłka nożna | 16 sierpnia 2014 16:34 | Mateusz Decyk

fot. Oficjalny Profil FACEBOOK Premier League

 Manchester United ponosi pierwszą porażkę na otwarcie sezonu na własnym stadionie od 1972 roku. Louis van Gaal nie ma niczego na usprawiedliwienie własne i swojej drużyny. Kontuzje kluczowych piłkarzy się zdarzają, a fani na Old Trafford długo nie wytrzymają kontynuacji bezpłciowej gry z poprzedniego sezonu. Swansea nie miała zbyt wielu okazji do strzelenia bramek, ale piłkarze Garrego Monka wykorzystali dwie najlepsze i to wystarczyło, by upokorzyć Czerwone Diabły.


Początek spotkania był dosyć niemrawy. Obie drużyny próbowały się wyczuć, starając się zaskoczyć przeciwnika długą piłką graną za plecy obrońców, jednak ta sztuka niezbyt dobrze wychodziła gospodarzom, bowiem obrońcy Swansea stali byli ustawieni bardzo blisko swojego pola karnego. Wydawało się, że to Czerwone Diabły przeważają w tym spotkaniu, ale to goście jako pierwsi zdobyli bramkę. Duża w tym zasługa powracającego Gylfiego Sigurdssona, który wyłożył piłkę do Ki, a ten strzałem po długim rogu pokonał Davida De Geę. Dużą rolę w tej akcji odegrał Bony, który po profesorsku zablokował Phila Jonesa. Wydawało się, że piłkarze United niezwłocznie rzucą się do ataku, lecz podopieczni Monka świetnie radzili sobie z nieporadnymi atakami United kasując je faulami i stosując agresywny pressing.


Po przerwie obraz gry uległ zmianie podobnie jak Javier Hernandez, który został zmieniony przez Naniego. Portugalczyk wniósł spore ożywienie do gry United, jednak wciąż brakowało dokładności ostatniego podania. Łabędzie perfekcyjnie murowali dostęp do własnej bramki. W 53. minucie po rzucie rożnym pojedynek główkowy z Wilfriedem Bonym wygrał Phil Jones, przedłużając podanie do Wayne’a Rooneya, który strzałem z przewrotki wpakował piłkę do siatki. Wydawało się, że przyjezdni spanikują i wygrana Czerwonych Diabłów jest już tylko i wyłącznie kwestią czasu. Napór nie ustępował, w spojenie słupka z poprzeczką strzałem z rzutu wolnego trafił Rooney. Jednak Old Trafford znów zamarło, kiedy po podaniu Montero bramkę strzelił Sigurdsson i przesądził o losach tego spotkania. Morale drużyny van Gaala znacznie spadło i nie było już mowy o wyrównaniu przy rozważnej grze obronnej rywala.


Manchester United – Swansea 1:2

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)