Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna SPORT4FANS gra w Fantasy Premier League (1. kolejka)

SPORT4FANS gra w Fantasy Premier League (1. kolejka)

Piłka nożna | 20 sierpnia 2014 22:15 | Redakcja


Jak przystało na szanującą się sportową redakcję, nie omieszkaliśmy zaznaczyć naszego uczestnictwa grze zwanej Fantasy Premier League. Ośmiu redaktorów, trzydzieści osiem kolejek, jedenastu zawodników w każdym składzie, kto wyjdzie z tej batalii zwycięsko? Czy redaktor naczelny da się oklepać zwykłym pismakom? Czy może jednak pismaki będą bezlitosne i nie dadzą ani krzty nadziei redaktorowi naczelnemu? Dziś, z racji zakończenia kolejki numer jeden, pora na kilka słów od każdego z redaktorów. Oceny pozostawiamy wam.

 

Mamy ustalony schemat pytań, który prezentuje się następująco:

1. Za nami pierwsza kolejka, otwarcie nowego sezonu, czy widziałeś kandydatów na pewne punkty?

2. Czym kierowałeś się w wyborze składu (opisz taktykę oraz br, def, pom, atk)?

3. Kto zagrał zgodnie z oczekiwaniami?

4. Czy wiesz już co zmienić przed kolejną kolejką?

5. Jak oceniasz sytuację w lidze Sport4Fans.pl oraz wyniki rywali?


Sebastian Ibron

 

1. Trudno nie odnieść wrażenia, że David Silva nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Nie ma meczu, w którym by jakoś odstawał od partnerów. Drugiego pewniaka również upatruję w drużynie Obywateli, a jest to Yaya Toure. Mimo że niczym się w tej kolejce nie wyróżnił, wierzę, że przyniesie mej drużynie wiele punktów. Poza tym zapowiada się kolejny znakomity sezon Aarona Ramseya, w związku z tym nie oddam go nawet gdy nad ranem wpadną do mnie panowie w kominiarkach.


2. W bramce postawiłem na Wojciecha Szczęsnego. Wybór zdeterminowany jest domieszką patriotyzmu i racjonalizmu, w końcu ma on pewne miejsce w jedenastce Kanonierów, a do awaryjnych bramkarzy nie należy.


Do strzeżenie białego prostokąta zwanego polem karnym powołałem Cresswella, na którego szczególnie liczę, Pocognoliego, którego lewa noga przyprawie mnie o stan ekstazy oraz Kolarova, którego mam po prostu za solidnego zawodnika.


W pomocy postawiłem na niezawodnego Davida Silvę, a trzecim graczem z Manchesteru City jest Yaya Toure. Do czteroosobowego zestawienia w pomocy załapał się jeszcze Aaron Ramsey, ponieważ co by się nie działo, on swoje zagra, a także Robbie Brady. Dziwny wybór, prawda? Ja wierzyłem jednak, że Brady będzie grał tak, jak grał w zeszłym sezonie przed kontuzją. Trochę się jednak przeliczyłem, bo… nawet nie wszedł na boisko.


W ataku zameldował się Sturridge, który swoje nastuka, Giroud, gdyż liczyłem na ostre strzelanie do sierot po Pulisie, któremu właśnie Francuz miał przewodniczyć, a także Remy, ponieważ nie znajdę innego napastnika tej klasy za 7.5 miliona.


3. Oszałamiająco długa będzie ta lista. Otóż są to jedynie David Silva i Aaron Ramsey…


4. Tak.


5. Beka z Jakuba (wybacz, Kubuś!). Odgrażał się, odgrażał, a z jego szumnych zapowiedzi wyszło jedynie 36 punktów. Co do mej osoby - ja ze swojego wyniku jestem bardzo niezadowolony, gdyż są to jedynie 42 punkty. Jednak czwarta pozycja jest moim zdaniem dość zasłużona. Dlaczego? Ano dlatego, że ani troszkę nie zaskoczyła pierwsza trójka. Artur, Michał i Mateusz to prawdziwi specjaliści od Premier League. Zaskoczyło mnie zaś, że przedostatnią lokatę okupuje Damian, a więc człowiek, przed którym Premiership nie skrywa niemal żadnych tajemnic. Niemniej liczę, że zawalczę o podium, ale to zapewne nie będzie łatwe zadanie. Zwłaszcza że czołówka za mną nie poczeka, a tyły mnie chętnie połkną.

 

 

 

Hubert Błaszczyk

 

1. Pewniaków w sporcie nie ma. Zasmakował tego chyba każdy, kto choć raz puścił kupon w zakładach bukmacherskich. Nie mniej jednak, zawiodłem się na kilku zawodnikach. Przede wszystkim liczyłem, że na tle Burnley będzie błyszczał Eden Hazard. Tymczasem był on jednym ze słabszych zawodników Chelsea. Nie udźwignął odpowiedzialności, jaką niewątpliwie była pozycja kapitana w moim zespole. Zawiodła też defensywa londyńczyków. Zdecydowanie więcej spodziewałem się też po zawodnikach Evertonu – Howardzie i Jagielce.

 

2. Moją taktyką był w zasadzie… jej brak! Drużyna została stworzona całkowicie spontanicznie, podobnie zresztą, jak pomysł na naszą ligę redakcyjną. Klasyczna taktyka – 4-4-2 – okazała się jednak totalną klapą, dlatego od nowej kolejki przechodzę na grę z pięcioma pomocnikami i tylko jednym napastnikiem.

 

3. Po pierwszej kolejce na pewno nie mogę mieć pretensji do Vlaara i Schurrle. Obaj zagrali nawet powyżej moich oczekiwań. Niezłe były tez występy Dżeko, Debuchy’ego i Hendersona. Reszta powinna być do zmiany, ale nie chcę tracić punktów za transfery.

 

4. Mam zamiar zmienić ustawienie na 1-4-5-1. Mam pomocników wysokiej klasy i liczę, że wreszcie odpalą. Zwłaszcza, że po pierwszej kolejce wymieniłem Cleverley’a na Sterlinga.

 

5. W tabeli raczej bez zaskoczeń. Prowadzi nasz nowy nabytek – Artur, który dał się poznać już w pierwszych artykułach, jako duży fachowiec. W czubie też Kozer i Mateusz - obu meandry Premier League są doskonale znane. Moja pozycja jest dobra do ataku. Pod warunkiem, że nie zawiedzie mnie dobrana taktyka.

 

 

Jakub Kacprzak

 

 

1. W swojej debiutanckiej kolejce liczyłem na to, że nie zawiodą mnie Rooney, Yaya Toure i Eriksen. Niestety trafiłem tylko z kapitanem Czerwonych Diabłów, który i w mojej ekipie był kapitanem. Efekt? Cała trójka zdobyła łącznie 16 pkt, z czego 14 było dorobkiem napastnika Manchesteru United. 

 

2. Na bramce Tim Howard. Bohater minionego Mundialu miał dać mi pewność, że będę miał pewny punkt w bramce. Niestet już w pierwszym spotkaniu wpuścił dwa gole. W linii defensywy czwórka zawodników Jones, Skrtel, Baines, Filipe Luis. Niestety niemiłą niespodziankę sprawił mi Jose Mourinho i tego ostatniego nie wystawił w meczu. Reszta spisała się średnia. Jones i Skrtel mieli po 4 pkt, a Baines tylko 1.

 

Linia pomocy stworzona także z czterech graczy nie zachwyciła. Łącznie ledwie 10 punktów. Raczej nie postawię już na Januzaja i Johnsona, ale szansę dostaną jeszcze Yaya Toure i Eriksen. W ataku natomiast zagrałem Rooneyem (i trafiłem z nim idealnie), a także na Pelle, który niestety zdobył ledwie dwa oczka. Liczyłem na silną pomoc i atak, ale niestety tylko Wayne strzelił bramkę. Zawiodła niestety również obrona, która miała być pewnym punktem. Ogólnie rzecz biorąc niemrawo poszło moim graczom w pierwszej kolejce.

 

3. Poza Skrtelem, Jonesem i Rooneyem niestety nikt. Dlatego trzeba będzie pomyśleć o zmianie taktyki na kolejną kolejkę i kilku transferach. Oczywiście pamiętając o karnych punktach za transfery. 

 

4. Myślę, że zostawię taktykę 4-4-2. Zmienię jednego napastnika i wywalę ze składu Filipe Luisa, którego mi szkoda, bo powinien grać regularnie (po cholerę szedł do Chelsea?!). Ściągnę Sigurdssona, który ma niezwykły potencjał.

 

5. Sebastian powinien wiedzieć, że dobry trash talk nie jest zły (śmiech). Nie poszło mi, ale na całe szczęście i tak wypadłem lepiej niż Damian. Zgodnie z oczekiwaniem dobrze poszło Kozerowi i Arturowi. Zobaczymy czy w drugiej kolejce moim zawodnikom pójdzie lepiej. I owszem. Trash talk dalej będzie. Ktoś musi w tej redakcji być Rashardem Wallacem dziennikarstwa (ball don't lie!)

 

Mateusz Decyk

 

1. Trudno byłoby mi wskazać w moim składzie pewniaka do punktów. Oczywiście wydawało mi się, że takimi będą Sterling i Sturridge, ale liczyłem na nieco więcej ponieważ to właśnie Stu dostał ode mnie opaskę kapitańską. Myślałem jeszcze nad Diego Costą. Ostatecznie wybrałem tańszą opcję (Dzeko) i dzięki temu było mnie stać na Juana Matę. Wiele nie straciłem, ale następnym razem muszę lepiej analizować terminarz rozgrywek.

 

2. Przez poprzedni rok gry zdobyłem przeświadczenie, że zbyteczna inwestycja w obronę i bramkarza nie ma wielkiego sensu. Tutaj każdy może strzelać każdemu. W każdej ekipie jest ktoś kto może zaskoczyć bramkarza rywala, o czym przekonał się nowy-stary golkiper Chelsea. Dlatego też opieram się na trzech obrońcach. Niezbyt drogich, ale takich, którzy dają nadzieję na punkty. Mannone to wybrór z rozsądku – tanio i solidnie.


Postawiłem na Caulkera, bowiem spodziewałem się lepszego wyniku QPR, poza tym to świetny obrońca. Jones – ze względu na terminarz United. Lovren – potrafi być groźny pod bramką rywala i ma pewne miejsce w składzie. Mutch – to już oznaka, że za bardzo uwierzyłem Redknappowi. Mata – z sympatii do samego zawodnika i United. Sterling – forma z poprzedniego sezonu i Mundialu sprawiła, że był to dla mnie jeden z pierwszych wyborów. Eriksen – Jeśli ktoś ma ciągnąć wagon Tottenhamu to tylko on. Rooney – Pod nieobecność van Persiego najważniejszy piłkarz Louisa van Gaala. Dzeko – podobał mi się w meczu o Tarczę Wspólnoty, ładnie walczył.


Poza tym dobra cena i było pewne, że zagra w tym spotkaniu. No i w końcu Sturridge – gość, który jest pewniakiem i będzie strzelać najwięcej goli dla The Reds. Na ławce dwójka z Hull w roli zapchajdziur i Ron Vlaar, którego nie wiedzieć czemu nie wstawiłem na pierwszym miejscu do wejścia z ławki.


3. W mojej jedenastce nie zawiódł mnie tylko Sterling. Pretensji nie mogę mieć również do Dzeko i Sturridge'a.


4. Jeszcze w trakcie meczu z United kupiłem Sigurdssona w miejsce Maty. To był rozsądny ruch, bo Islandczyk już zdrożał. Po następnej klejce mogę poszaleć, bo mam do dyspozycji 3,5 mln w banku.


5. Oczywiście gracze, którzy osiągnęli lepsze wyniki ode mnie mieli najzwyczajniej w świecie fuksa. Ci, którzy są za mną zdecydowanie mieli pecha. Damian Wiśniewski to świetny ekspert od Premier League, ale układanie składu do FPL nigdy nie było jego mocną stroną.




Mateusz Fręś



1. W FPL nie ma czegoś takiego jak pewne punkty. Oczywiście można było przewidzieć na podstawie umiejętności poszczególnych zawodnik czy składów drużyn kto może zapunktować.


Liczyłem mocno na Rossa Barkley'a, ale doznał kontuzji. Pewniakami byli także Dzeko, Debuchy, Hazard Giroud i Begovic. Niestety pomyliłem się co do napastnika Arsenalu, który spotkanie rozpoczął na ławce rezerwowych


2. Gram taktyką 3-4-3 z jak najmniejszą ilością zawodników defensywnych, którzy nie zdobywają dużo punktów. Najlepiej posiadać zawodników, którzy często zdobywają bramki albo chociaż asystują.


3. Zgodnie z oczekiwaniami zagrali Sanchez i Dzeko. Być może bramek nie zdobyli, ale zagrali dobrze i mieli asystę przy zdobytej bramce.


4. Oczywiście, że wiem ! Przed pierwszą kolejką zastanwiałem się nad wstawieniem Nolana z West Ham lub Sigurdssona z Swansea. W końcu wybrałem najgorzej jak mogłem. Wstawiłem Johnsona z Sunderlandu. Tym razem postawiłem na Sigurdssona. Oczywiście wszystko może zmienić jakaś nieoczekiwana kontuzja.


5. Moja drużyna wystartowała gorzej niż źle. Mój zespół chociaż na papierze powinien punktować dobrze i regularnie. Mam nadzieję, że się odkuje już w następnej kolejce. Gram w FPL trzeci sezon i nigdy tak słabo nie wystartowałem. Moim koledzy redakcyjni wystartowali o niebo lepiej, widocznie mieli więcej szczęścia w doborze zawodników np. wybór Sterlinga na kapitana przez Artura Davtyana moim zdaniem mistrzostwo świata! 


Artur Davtyan




1. Za pewniaków uznałem nowe SAS Liverpoolu, czyli duet Sturridge - Sterling. Ten pierwszy strzela niesamowicie regularnie (36 goli w 50 spotkaniach dla The Reds), drugi już od stycznia brylował i miał fenomenalny preseason. Dużo obiecywałem sobie po Rooneyu i Joveticiu, którzy również wyglądali bardzo dobrze w meczach przedsezonowych.


2. Starałem się zaoszczędzić na bramkarzach i obrońcach, nie mam szczęścia do defensywy. Będę raczej rotował składem w ostatniej ćwiartce boiska. Preferowanym przeze mnie ustawieniem będzie zapewne 3-5-2 lub 3-4-3.

W pomocy nie bawiłem się w półśrodki, lecz poszukałem piłkarzy, którzy będą napędzali ataki swoich drużyn, również w wersji niskobudżetowej, zaś w napadzie na starcie sezonu chciałem mieć napastników, którzy byli gwarantami punktów.


3. Na pewno Raheem Sterling, którego byłem na tyle pewny, że mianowałem go kapitanem i była to trafiona decyzja. Nie zawiedli też David Silva, Wayne Rooney i Daniel Sturridge. Zaskoczył mnie bardzo pozytywnie Gylfi Sigurdsson.


4. Tak, już teraz wymieniłem dwoje obrońców - Geoffa Camerona i Bena Daviesa - na Jordiego Amata i Mayę Yoshidę. Zarówno Swansea, jak i Southampton pomimo że grały z wysoko notowanymi rywalami pokazały bardzo solidną grę, a w najbliższych kolejkach zmierzą się z rywalami, którzy zdecydowanie są w ich zasięgu. Ofensywa spisała się na plus, więc spróbuję zadbać o więcej punktów na tyłach.


5. Cieszy spora przewaga wyrobiona nad resztą stawki, jak i fakt że nie muszę zbytnio przebudowywać składu, w przeciwieństwie do chyba połowy redakcyjnej ekipy. Z tego co zauważyłem, to spora część z nas przejechała się na defensywie Chelsea i postawie Edena Hazarda, pomimo przekonującego zwycięstwa 3:1 Niebieskich na Turf Moor. Muszę mieć jednak oko na Kozera, który uzbierał 70 oczek, czyli tyle ile ja będę miał po odliczeniu kary za transfery.


Damian Wiśniewski



1. Dobrze po wejściu z ławki wyglądał Kun Aguero, na tle słabej drużyny wybijał się Wayne Rooney. Kapitalny występ zaliczył Raheem Sterling, dobrze wyglądał Diego Costa. Na pierwszy rzut oka oni mogą solidnie punktować.


2. Postawiłem na trzech napastników w pierwszym składzie, ponieważ jak wiadomo, to oni mają największe szanse na zdobywanie dużej ilości punktów. W drugiej linii mam trzech świetnych środkowych pomocników, takich, którzy potrafią bardzo dobrze rozgrywać


3.Niestety, tylko Wayne Rooney, który zdobył gola przeciw Swansea.


4. Do zmian zawsze siadam w dzień poprzedzający pierwszy mecz kolejki. Ograniczam w ten sposób do minimum ryzyko, że wypadnie mi ktoś, kto złapie kontuzję.



5. Artur nazbierał sporo punktów, ponad dwa razy więcej niż ja. Ogólnie zaliczyłem słabe wejście w sezon, co potwierdza moje przedostatnie miejsce w lidze Sport4fans.pl, ale to dopiero początek, jeszcze uda mi się nastukać sporo punktów.


Patryk Kipigroch



1. Kierowałem się głównie tym, aby każda pozycja miała swoje gwiazdy. Na bramkę nasz Wojciech Szczęsny bo zwykle nikt nie ma do niego zastrzeżeń, a chciałem zaoszczędzić na graczy w polu. I tak oto mam w obronie Terry'ego, Koscielnego i Debuchy'ego. Pomoc to głównie Gerrard i Hazard, który niestety nie zarobił dla klubu zbyt wielu punktów, ale narazie zostaje. Na atak oczywiście nikt inny jak Rooney, a pomaga mu narazie Diouf.


2. Narazie nie mam swojej jednej taktyki, w ciągu następnych będę kombinować aż dokonam ostatecznego wyboru.


3. Na pewno jestem pozytywnie zaskoczony Kościelnym, który zebrał aż 10 punktów za bramkę, 90 minut i bonus. Na minus jak pisałem wyżej - Hazard.


4. Na pewno zmiany będą dotyczyć linii pomocy. To głównie na piłkarzach z tej strefy chcę punktować. 


5. Po pierwszej kolejce jestem zadowolony. Nie chciałem być ostatni i swój cel wykonałem. Mam 40 punktów i do dwóch wyżej tracę zaledwie dwa. Nie liczyłbym jednak na podium w moim wykonaniu, raczej stawiam na środek tabeli. Myślę jednak, że jeszcze długo i często będziemy mieć zmiany w czołówce. Nie obstawiam na to, że ktoś z nas wygra z dużą przewagą nad resztą stawki. Zadecydują szczegóły.


Michał Kozera



1. Na początku wiedziałem, że warto postawić na ofensywę Liverpoolu i, trochę mniej, Manchesteru United. Pierwsza ekipa co prawda straciła Luisa Suareza, jednak z meczu na mecz coraz lepszy jest Raheem Sterling, a i Daniel Sturridge wydaje się być pewniakiem do zdobywania bramek. Mocno ofensywnie ustawia zespół Louis van Gaal, a regularnym strzelcem jest Wayne Rooney, podobnie jak mocnym punktem pomocy jest Juan Mata. Do tego potrzebowałem dwóch pomocników oraz napastnika - postawiłem znów na gracza LFC - Jordana Hendersona oraz dorzuciłem Aarona Ramseya.


2. Już w zeszłym sezonie wykreowałem sobie pewną strategię gry. Postanowiłem dać linii ataku najwyższy priorytet, najniższy zaś defensywie. I tak formacją jest 3-4-3, gdzie staram się zakupić jak najlepszych napastników, następnie uzupełniając skład świetnymi pomocnikami.


Ważny dla mnie jest też bramkarz, także po zapełnieniu wszystkich wymienionych linii pozostało dodać obrońców. W zasadzie powinienem od nich zacząć - stawiam na najtańszych zawodników wyjściowego składu, starając się dobrze wytypować, którzy z nich może zachować czyste konto lub zdobyć bramkę. Warto celować w bocznych obrońców lub tych, którzy maja tendencję do trafiania z kornerów.


I tak w składzie miałem Figeroę z Hull, Vlaara z AVL oraz Ferdinanda z QPR. Na bramce postawiłem na Wojtka Szczęsnego, natomiast poza wymienionymi wcześniej zawodnikami wyjściową jedenastkę uzupełnił Dżeko (wcześniej byli Lukaku oraz Giroud, jednak konieczne były ich zmiany).


3. Przede wszystkim Ramsey, Rooney oraz zawodnicy Liverpoolu. Fantastyczny okazał się właśnie Walijczyk oraz Sterling, dając kolejno 10 i 13 punktów. Niestety, kapitanem był Sturridge, który ugrał tylko 6 oczek. W obronie sprawił się Vlaar, zachowując czyste konto i zostając nagrodzonym bonusem. Nie zagrał Figueroa, a zmienił go Bruce, który grał tylko 45 minut. Szkoda ogromna - Hull miało czyste konto, a punkty za to liczą się bo zagraniu 60 minut.


4. Wyjściowy skład jest bardzo mocny i nawet mecz Liverpoolu z City nie powinien wiele namieszać, bowiem wielu innych graczy postawiło na nich. Wykorzystam jedną zmianę, bardziej dla zasady niż ze względów koniecznych.


5. Tak jak się spodziewałem - najlepiej z rywali ruszył Artur i wyprzedza mnie o 6 punktów. Dobrze ruszył Mateusz, jednak traci do mnie 12 punktów. Zatem wszystko zgodnie z oczekiwaniami - Ci, którzy mają doświadczenie z poprzedniego sezonu najlepiej sobie poradzili, poza Damianem, który jest przedostatni. Najwięcej odgrażał się przed kolejką Kuba, jednak na gadaniu się skończyło, a dystans dzieli nas już duży. Poza tym nie jest źle i z własnego przykładu mogę powiedzieć, że jeszcze ostatni mogą być pierwszymi.


A tak prezentuje się tabela po pierwszej kolejce:



Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)