Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Wielkie emocje w środowych meczach eliminacji do Ligi Mistrzów

Wielkie emocje w środowych meczach eliminacji do Ligi Mistrzów

Piłka nożna | 20 sierpnia 2014 14:57 | Mateusz Dziopa
Piłka z finału Ligi Mistrzów
fot. Flickr
Piłka z finału Ligi Mistrzów

Po tym jak wtorkowe mecze eliminacji do Ligi Mistrzów mogły cieszyć oko swoim poziomem, apetyt na wielki futbol przed spotkaniami środowymi na pewno wzrósł. Mecze, które zostaną rozegrane dzisiaj zapowiadają się nie mniej ciekawie niż te wtorkowe.

 

Piłkarskie emocje znów powinny rosnąć w Danii, gdzie Aalborg podejmie cypryjski APOEL. Goście wydają się być minimalnym faworytem dwumeczu, jednak w środowym spotkaniu czeka ich ciężka przeprawa- gospodarze będą chcieli wyjechać na Cypr z jak największą zaliczką. Na korzyść podopiecznych trenera Donisa przemawia jednak fakt, iż Aalborg ostatnimi czasy nie gra najlepiej na własnym stadionie- remis, porażki oraz zwycięstwo w lidze, a także porażka z Dinamem Zagrzeb w pierwszym meczu trzeciej rundy sprawia, że duńscy kibice nie mogą być pewni zwycięstwa. Z drugiej strony jednak APOEL nie przepada za meczami wyjazdowymi- w tym sezonie nie potrafili wygrać w Finalndii z HJK- choć trzeba im oddać, że kiedy przegrywali już 2-0, podnieśli się i doprowadzili do remisu.


Starcie wielkich klubów na pewno czeka nas we Francji- Lille podejmie FC Porto. Jakby nie patrzeć, drużyna, która odpadnie z rywalizacji, na pewno nie będzie zadowolona z możliwości występowania tylko w Lidze Europejskiej. Lille swoją przygodę z eliminacjami rozpoczęło w trzeciej rundzie, gdzie pokonało w dwumeczu szwajcarski Grasshoppers 3-1. Jednak nie postawa w eliminacjach każe mi niepokoić się o francuską drużynę. W Ligue 1 jak na razie podopieczni Rene Girarda ledwo pokonali Caen na wyjeździe, a u siebie tylko zremisowali z Metz- na pewno rezultaty te nie dają powodów do optymizmu. Spokój na pewno panuje w Porto. Portugalczycy rozegrali dopiero jeden mecz o punkty- w lidze pokonali Maritimo 2-0. Mniejsza liczba spotkań o stawkę może jednak być sporym utrudnieniem dla Dragões.


Spotkanie, który z pewnością nie przejdzie bez echa w Polsce to mecz Maribor kontra Celtic, który po aferze po meczu z Legią stracił w naszym kraju wielu fanów. W tym przypadku jednak zamierzam patrzeć tylko na poziom sportowy. Celtic na awans do Ligi Mistrzów po prostu nie zasłużył. Trzeba też powiedzieć, że faworytem tego dwumeczu absolutnie nie jest. Maribor stoi przed wielką szansą gry w Lidze Mistrzów i po prostu musi ją wykorzystać, bo wątpię w to, że taki przypadek Słoweńcom się jeszcze kiedyś powtórzy. Wydaje się, że gospodarze powinni być górą, ale pamiętajmy, że ten mecz trzeba jeszcze rozegrać.


W kolejnym meczu spotkają się piłkarze, których ekstraklasowi kibice na pewno znają- Dusan Pernis, który dwa sezony temu bronił barw Pogoni Szczecin i Sergey Krivets, który w latach 2009-2012 występował w Lechu Poznań. Innymi słowy czeka nas mecz Slovan Bratisława kontra BATE Borysów. Goście są w środku sezonu ligowego- za nimi już 21 spotkań. W eliminacjach do Ligi Mistrzów natomiast Białorusini wyeliminowali już dwóch rywali- Skënderbeu i Debrecen. W eliminacjach do europejskich rozgrywek również Slovan może pochwalić się dwoma wygranymi dwumeczami- z TNSem oraz z Sheriffem. Natomiast w lidze słowackiej gospodarze środowego meczu są niepokonani odnosząc w 4 meczach 4 zwycięstwa.


Ostatnim przystankiem jest Belgia i mecz Standardu Liege z Zenitem St. Petersburg. Zarówno w lidze rosyjskiej jak i belgijskiej rozegrano dotąd 4 kolejki. Fani Zenitu mają powody do radości, gdyż ich ulubieńcy plasują się na szczycie tabeli i, co ważne, mają komplet zwycięstw. Fani Standardu natomiast na początku cieszyli się z dwóch ligowych zwycięstw, ale następnie przyszły dwie ligowe porażki i w głowach kibiców rodzi się pytanie: na co stać w tym sezonie Standard? W eliminacjach do Ligi Mistrzów jak na razie obie ekipy rozegrały po jednym dwumeczu- Belgowie wyeliminowali grecki Panathinaikos 2-1, a Rosjanie cypryjski AEL 3-1, choć napędzili solidnego stracha swoim fanom, ponieważ pierwszy mecz przegrali, a jedynego gola, jaki wówczas padł zdobył Gikiewicz.


Podsumowując: jest w czym wybierać- można sprawdzić czy cypryjski APOEL to ta sama drużyna, co kilka lat temu, można przekonać się kto będzie górą w spotkaniu wieczoru- Lille czy Porto, można dołączyć do akcji „wszyscy jesteśmy za futbolem” i wierzyć, że Maribor pokona Celtic, można sprawdzić na jakim poziomie grają byli zawodnicy Ekstraklasy w meczu Slovan- Bate oraz można dowiedzieć się czy silniejsza jest piłka belgijska czy może rosyjska. Dzisiejszy wieczór na pewno obfitować będzie w emocje.

MATEUSZ DZIOPA
TWITTER- @Mateusz_Dziopa

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)