Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Gościnność ponad wszystko

Gościnność ponad wszystko

Piłka nożna | 20 sierpnia 2014 23:13 | Mateusz Dziopa
Radość po zdobytej bramce
fot. Oficjalny profil Facebook Zenitu St. Petersburg
Radość po zdobytej bramce

Po każdym z środowych spotkań eliminacji do Ligi Mistrzów więcej powodów do radości mieli goście. Niestety mecze te niewątpliwie zawiodły mnie swoim poziomem. Choć po wtorkowych spotkaniach poprzeczka była postawiona wysoko, to odniosłem wrażenie, że nawet w Ekstraklasie zdarzają się ciekawsze pojedynki.


Poziomem nie zachwycił mecz, który uchodził za najciekawszy podczas środowego wieczoru- Porto pokonało Lille 0-1 w spotkaniu wyjazdowym, po chwilami dość ostrym meczu siatkonogi. Piłka latała pomiędzy obiema połowami, jednak niewiele z tego wynikało. Lille nie postawiło wysoko poprzeczki drużynie Porto, a goście zachowali się jak rasowi minimaliści i zrobili to, co chcieli osiągnąć- pokonali rywala na jego własnym terenie. Jedynego gola zdobył w 60.minucie Herrera. Tello, który chwilę wcześniej zameldował się na boisku dośrodkował do Jacksona Martineza, ten uderzył głową, Enyeama obronił, ale przy dobitce Herrery nie miał już szans. Po jakże nudnym meczu we Francji to Porto jest bliżej awansu do Ligi Mistrzów.


Na podobnym poziomie toczył się mecz w Słowenii. Maribor na murawę wyszedł jakby przerażony nazwą drużyny, przeciwko której gra. Stąd chaos niemal we wszystkich formacjach i zdecydowana przewaga Celtów, którzy już 6.minucie wyszli na prowadzenie za sprawą McGregora, który dotarł do odbitej piłki i posłał ją do siatki. Wydawało się, że Maribor nie podniesie się po pierwszym ciosie i wtedy właśnie gospodarze wyrównali. Znakomicie podał Filipović, a w pojedynku z Gordonem górą był Bohar. Mecz zakończył się remisem, jednak to drużyna z Glasgow jest w lepszej sytuacji przed rewanżem.


O tym, że APOEL nie lubi grać na wyjazdach wiadomo było niemal od zawsze. Fakt ten potwierdził się w pierwszym meczu z Aalborgiem. Duńczycy przeważali przez zdecydowaną większość czasu, więc trzeba powiedzieć, że po remisie 1-1 mogą odczuwać pewien niedosyt. Zwłaszcza, że w Nikozji to APOEL będzie zdecydowanym faworytem. Gospodarze oddali aż 14 strzałów, z czego celnych było tylko 5. Duńczycy muszą poćwiczyć nad skutecznością, bo na Cyprze tylu okazji z pewnością mieć nie będą.


Sporo okazji miały za to obie ekipy na stadionie w Bratysławie, gdzie miejscowy Slovan podejmował białoruskie BATE. O tym jak wyrównane było to spotkanie najlepiej świadczą statystyki- taka sama ilość rzutów rożnych, taka sama liczba celnych strzałów, taka sama ilość kartek, jedynie w posiadaniu piłki wyraźnie lepszy był Slovan. Nic dziwnego, że wynik końcowy tego meczu to 1-1, choć trzeba, trochę złośliwie, powiedzieć, że gole zdobywali tylko zawodnicy Slovana. Najpierw, w 44.minucie, gola dla BATE zdobył Jablonsky, który niefortunnie interweniował po dograniu Krivtsa. W 80.minucie remis uratował gospodarzom Robert Vittek, jednak bardziej zadowoleni do domów wracają goście.


Również goście cieszyli się w ostatnim środowym pojedynku- w Belgii Standard mierzył się z Zenitem. Mecz zakończył się zwycięstwem Rosjan 0-1, aczkolwiek mogli oni wygrać wyżej- goście mieli sporą przewagę, jednak, podobnie jak w poprzedniej rundzie, zabrakło skuteczności. Bohaterem kibiców przyjezdnych został Shatov, który wykończył drużynową akcję swojego zespołu.

Nie jestem zachwycony tym, co zobaczyłem podczas środowych spotkań, jednak jedno z moich życzeń się spełniło- w każdym z pojedynków kwestia awansu jest jeszcze otwarta i do Ligi Mistrzów może wejść każdy.

 

MATEUSZ DZIOPA
TWITTER- @Mateusz_Dziopa

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)