Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Legia z tarczą, ale bez hurraoptymizmu

Legia z tarczą, ale bez hurraoptymizmu

Piłka nożna | 21 sierpnia 2014 22:12 | Mateusz Dziopa
Dusan Kuciak
fot. Flickr Rosenborg Ballklub
Dusan Kuciak

Jakość transmisji telewizyjnej, nie jakość gry Legii, była tematem numer jeden po spotkaniu podopiecznych Henninga Berga z drużyną Aktobe. W wyjazdowym meczu polska drużyna pokonała rywali 0-1, jednak przy takiej grze Legioniostów, kibice nie mogą być pewni awansu do Ligi Europejskiej.

 

Eliminacyjny mecz Legii w Kazachstanie zapamiętamy na długo. Niestety nie ze względu na poziom sportowy, a ze względu na jakość transmisji ze spotkania. Realizatorzy spotkania dali kibicom do myślenia - mecz jest kręcony starym telefonem czy może słoikiem? Tego zapewne się nie dowiemy. Warto się zająć więc częścią sportową dzisiejszego wydarzenia. Legia podeszła spotkania, jakby pokonanie Aktobe miało być formalnością. W efekcie to gospodarze mieli przewagę i kto wie, jak skończyłby się mecz gdyby nie świetna postawa Dusana Kuciaka. Po pierwszych dwudziestu minutach terapii szokowej zafundowanej przez Kazachów, Legia postanowiła rozpocząć ataki na bramkę rywali. Dobrych sytuacji nie wykorzystywali jednak Żyro i Duda. Aktobe chciało pierwszą część spotkania zakończyć bramką, jednak na drodze znów stanął im Kuciak. Słowak najpierw świetnie obronił groźny strzał Tagybiergiena, a chwilę później wypiąstkował piłkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Pizzeliego. Tuż po przerwie jedynego gola w meczu strzeliła Legia. Po faulu na Radovicu, podopieczni Berga szybko wznowili grę, podanie trafiło do Dudy, a ten pokonał bramkarza w pojedynku jeden na jednego.


Wśród Legionistów słaby mecz rozegrali Brzyski i Vrdoljak. Ten pierwszy miał sporo problemów w obronie, przepuszczając wiele ataków Aktobe swoją stroną, dodatkowo, w ofensywie, jego dośrodkowania były kompletnie niecelne i tylko dogranie do Dudy, przy bramce dla Legii, ratuje jego ocenę. Drugi z wymienionych wyżej graczy, Ivica Vrdoljak, wyglądał, jakby jeszcze przeżywał dwa niewykorzystane karne z meczu przeciwko Celtikowi – w głupi sposób tracił piłkę i narażał swoją drużynę na ataki rywala.


Chciałoby się rzec: jaki mecz, taka transmisja. Gra niektórych podopiecznych Berga pozostawiała wiele do życzenia. Legia wyjeżdża z Kazachstanu z niezłym wynikiem, jednak należy pamiętać, że trzeba jeszcze rozegrać rewanż w Warszawie i, co ważne, nie lekceważyć rywala.
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)