Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Słowik otwiera Śląskowi drogę do zwycięstwa

Słowik otwiera Śląskowi drogę do zwycięstwa

Piłka nożna | 24 sierpnia 2014 00:14 | Mateusz Decyk

fot. x-news.pl

 Jagiellonia Białystok poniosła porażkę na własnym stadionie ze Śląskiem Wrocław. Punktem zwrotnym tego spotkania okazała się niefortunna interwencja Jakuba Słowika, który nie dość, że osłabił swój zespół to jeszcze podarował przeciwnikowi rzut karny. Egzekucja stała się już tylko formalnością.


Początek tego spotkania był łatwą przeprawą dla Wrocławian, bowiem wobec braku Daniego Quintany, gospodarze nie wykazywali jakiejś wzmożonej chęci inicjowania ataku pozycyjnego. Zamiast tego woleli długie zagrania na Mateusza Piątkowskiego w roli odgrywającego. Na nieszczęście białostoczan, obrońcy gości nie dawali się nabierać na tego typu sztuczki, ale tylko do czasu, gdy z totalnego uśpienia wyrwał zespół Jagiellonii sam Piątkowski, który po indywidualnej akcji poradził sobie z dwójką obrońców i pokonał strzałem na dłuższy słupek zdezorientowanego Pawełka, który nie wyglądał najlepiej. Być może przydarzył mu się kolejny dołek formy, ale ile takich było w jego karierze? Ciężko zliczyć. Na pewno nie jest najpewniejszą kartą w talii trenera Pawłowskiego.


Mecz stał się bardziej wyrównany, atakowały obie strony, jednak w 62. minucie obrońcy pozwolili Paixao na wyjście do sytuacji ‘’sam na sam’’, źle zachował się Słowik, który podarował Ślązakom rzut karny i osłabił swój zespół. Dobrze spisywał się potem Drągowski, ale zarówno przy jedenastce wykonywanej przez Sebastiana Milę, jak i przy kolejnych dwóch bramkach był bezradny, a sam wybronił trzy sytuację, za co trzeba go pochwalić, bo przecież wszedł na boisko bez rozgrzewki. Młody bramkarz zmienił Tarasa Romanczuka, który pełnił rolę plastra Sebastiana Mili, a ten pozbawiony opieki zaczął swoje show z pięknymi podaniami, którym zapewnił wrocławianom zwycięstwo. Mimo wszystko, do czerwonej kartki był to mecz na remis i trudno zgodzić się z Tadeuszem Pawłowskim, który twierdzi, że to zwycięstwo to zasługa jego, jego zaleceń i świetnej gry jego piłkarzy.

 

Jagiellonia - Śląsk 1:3 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)