Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Słowik: Nie chciałem dopuścić do tej bramki

fot. fot. M.Piotrowski / Jagiellonia.pl

Słowik: Nie chciałem dopuścić do tej bramki

Piłka nożna | 24 sierpnia 2014 10:02 | Mateusz Decyk

Po wczorajszym meczu dziennikarze na nikogo tak nie czekali jak na Kubę Słowika, który w dużej mierze ponosi winę za wczorajszą wysoką porażkę. Golkiper Jagiellonii starał się bronić, ale w tym przypadku trudno nazwać jego linię obrony za solidną. Na pochwały zasługuje za to Drągowski, który w końcówce trzy razy uratował swój zespół.


Jakub Słowik chyba nie do końca był świadom popełnionego przez siebie czynu i jego wagi. - Na pewno nie chciałem, by tak to się skończyło. Oczywiście faulowałem Flavio Paixao, ale nie wiem, czy był to faul na czerwoną kartkę. Taką sędzia podjął decyzję i szkoda, że przegraliśmy w konsekwencji tego, że graliśmy w jednego mniej.


Golkiper żółto-czerwonych ma również nadzieję, że zespół szybko wyjdzie z dołka, w którym obecnie się znajduje. - Jesteśmy zespołem, chciałem zrobić wszystko, by ta bramka nie padła. Wszyscy jedziemy na jednym wózku. Jest jeszcze dużo spotkań, teraz udźwigniemy to, że nie idzie nam najlepiej i na pewno z tego wyjdziemy i podniesiemy się już niebawem.


Oczywiście Słowik nie mógł uniknąć wnikliwych pytań dziennikarzy dotyczących jego interwencji. - Dużą rolę w tej sytuacji odegrało cwaniactwo napastnika, który też wbiegł we mnie, kiedy się kładłem. Chciałem interweniować, ale spóźniony byłem, Paixao wpadł, czerwona kartka, a każdy już wie co potem się stało.


Bartłomiej Drągowski po raz drugi w swojej karierze wystąpił w meczu Ekstraklasy, niestety, na pewno nie w takich okolicznościach, które by sobie wymarzył. – Większość z Państwa ocenia mój występ bardzo dobrze, ale ja uważam, że przy trzeciej bramce mogłem się lepiej zachować. To zupełnie inna sytuacja niż ta, w której broniłem ostatnio. Wtedy broniłem od pierwszej minuty, dziś wszedłem na murawę po czerwonej kartce Kuby, nie byłem rozgrzany i przygotowany do wejścia, ale taka jest piłka i takie rzeczy się zdarzają.


Młody bramkarz najprawdopodobniej wystąpi w spotkaniu w Kielcach, wobec zawieszenia Słowika i problemów zdrowotnych Barana. – Decyzję podejmie trener i zobaczymy kto stanie na bramce. Osobiście wydaje mi się, że Krzysiek może wrócić na boisko, ale jeśli tak się nie stanie to jestem gotów.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)