Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Tuszyński: Ten mecz był do wygrania

fot. fot. M.Piotrowski / Jagiellonia.pl

Tuszyński: Ten mecz był do wygrania

Piłka nożna | 24 sierpnia 2014 10:35 | Mateusz Decyk

Patryk Tuszyński i Krzysztof Ostrowski wyszli z szatni w zgoła innych nastrojach. Jeden cieszył się z wysokiego zwycięstwa, które trenerowi Pawłowskiemu po wpadce z Cracovią było bardzo potrzebne. Drugi nie mógł być zadowolony, bo jego drużyna po raz kolejny przegrywa przez indywidualny błąd i traci dużo bramek.


Krzysztof Ostrowski wziął czynny udział w bramkach po swoim wejściu na boisku, więc jego zmianę trzeba uznać za bardzo udaną. – Oczywiście ja sam tego nie zrobiłem, koledzy świetnie podawali i za to należą im się wielkie brawa. Sądzę, że rozegraliśmy bardzo dobre zawody, nie tylko w kontekście końcówki, ale i całego meczu.


Kluczowym momentem była czerwona kartka Jakuba Słowika. - Nie dowiemy się tego, czy wygralibyśmy, gdyby nie ta czerwona karta, ale na pewno niczego byśmy nie zmieniali, nie podpalali się i grali konsekwentnie do końca. Sądzę, że byłoby dobrze, bo na pewno dążylibyśmy do strzelenia bramki.


Dobra passa Śląska w meczach z Jagiellonią wydaje się być kontynuowana. - Ostatnio nie szło nam z Jagiellonią, mieliśmy taką passę, że przegraliśmy trzy mecze pod rząd, łącznie z Pucharem, teraz mamy dwa wyjazdowe zwycięstwa z rzędu z bilansem 6:1 i trzeba się cieszyć z tego co udało nam się osiągnąć.

 

***


Tuszyński pomimo negatywnego wyniku, dostrzega sporo pozytywów w grze Jagi. - Prowadziliśmy 1:0, może nie kontrolowaliśmy do końca boiskowych wydarzeń, bo pozwoliliśmy drużynie Śląska na to, by swobodnie rozgrywała piłkę, nie potrafiliśmy się utrzymać na połowie przeciwnika, po jednej z takich nieudanych akcji mieliśmy stratę i Paixao wyszedł sam na sam, karny, czerwona kartka i gol Mili. Mimo wszystko, gdy zostaliśmy w dziesiątkę w miarę nieźle sobie radziliśmy, Śląsk nadal nie był w stanie stworzyć sobie klarownej sytuacji, a po jednej z dwójkowych akcji, które przeprowadziłem z Mateuszem Piątkowskim, mieliśmy ogromną szansę na bramkę. Gdyby udało się strzelić na pewno wyglądałoby to trochę inaczej.


Ostatnio Jagiellonia traci sporo bramek. - Na pewno rozczarowuje nasza postawa w obronie, trener ostatnio na odprawie analizował nasze poprzednie spotkania i na bodajże piętnaście spotkań tylko jedno zagraliśmy na zero z tyłu. Było z Zagłębiem Lubin, gdzie wygraliśmy 1:0. Trudno wygrywać spotkania jak się traci tyle bramek. Musimy to wszystko przeanalizować, wyciągnąć wnioski i przełamać się w Kielcach po tych trzech porażkach. Teoretycznie Kielce to łatwy kierunek, ale z takimi drużynami gra się najtrudniej.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)