Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Koguty miażdżą, a Stoke zgarnia punkt w końcówce

fot. Oficjalny profil FACEBOOK TOTTENHAM HOSPUR

Koguty miażdżą, a Stoke zgarnia punkt w końcówce

Piłka nożna | 24 sierpnia 2014 16:52 | Mateusz Decyk

Mauricio Pochettino może w końcu odetchnąć z ulgą. Koguty po raz pierwszy od bardzo dawna rozegrały świetne spotkanie, zdominowały przeciwnika i wbiły cztery bramki bez większego udziału swojego lidera - Christiana Eriksena. W innych nastrojach sa piłkarze Hull. Tym w osłabieniu nie udało się utrzymać prowadzenia ze Stoke, które w samej końcówce zdobyło bramkę.


Obie drużyny mają problemy z formacjami defensywnymi. To jednak grające trójką obrońców QPR popełniało w niedzielę kosztowne błędy. Kompletnie z zawodnikami Tottenhamu nie radził sobie Rio Ferdinand, który zamiast próbować swoich sił w innym klubie Premier League, powinien udać się na zasłużoną emeryturę lub sportowe wakacje na boiskach MLS. To drugie rozwiązanie wydawałoby się bardziej adekwatne. W wyśmienitej formie byli przede wszystkim Chadli, Lamela i Adebayor. Ten tercet, nawet bez pomocy duńskiego maestro z White Hart Lane radził sobie świetnie i rozbrajał szeregowców Harry’ego Redknappa. Szkoleniowiec QPR musi przyjąć kolejną srogą lekcję po powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej. Wydaje się, że na błędach uczy się szybko, ponieważ w drugiej połowie jego podopieczni wyszli już w ustawieniu z czterema obrońcami. To na niewiele się zdało. Pochettino w sposób perfekcyjny przygotował dzisiaj swój zespół, a okazje stworzone przez rywala nie były na tyle klarowne, by piłkarze klasy Philippsa byli w stanie je wykorzystać.


Zgoła inne nastroje mogliśmy zaobserwować po meczu na KC Stadium.
Remis to wynik sprawiedliwy, jednak niezadowalający żadnej z ekip. Hull od początku spotkania miało problemy. W grze gospodarzom nie pomogła czerwona kartka Chestera. To jednak Hull otworzyło wynik spotkania. Nikica Jelavic zdołał strzelić bramkę dla swojej ekipy jeszcze przed przerwą, przyprawiając szkoleniowca Stoke o wielki ból głowy. Mark Hughes zalecił swoim piłkarzom w drugiej połowie większy nacisk na oddawanie strzałów. Jaki był tego skutek? Większość z nich była niecelna. Po długotrwałym szturmie, piłkę w siatce Allana McGregora umieścił Ryan Shawcross. Nieco pomogli mu w tym obrońcy i sam bramkarz The Tigers.


Tottenham – QPR 4:0
Hull – Stoke 1:1

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)