Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Korona gra dobrze, ale i tak przegrywa

Korona gra dobrze, ale i tak przegrywa

Piłka nożna | 24 sierpnia 2014 18:12 | Damian Wiśniewski
Marek Saganowski strzelił dziś setną bramkę w Esktraklasie
fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news
Marek Saganowski strzelił dziś setną bramkę w Esktraklasie

O reprezentacji Hiszpanii mówiło się kiedyś, że gra pięknie jak nigdy, a przegrywa jak zawsze. Podobnie było w niedzielę z Koroną, która zagrała najlepszy mecz pod wodzą Ryszarda Tarasiewicza, jednak znów nie przyniosło jej to żadnej zdobyczy punktowej. Grająca rezerwowym składem Legia wygrała na własnym boisku 2:0.
 
Hening Berg pozwolił w tym spotkaniu odpocząć tym zawodnikom, którzy w czwartek grali w eliminacjach Ligi Europy i dał szansę innym, głównie młodym piłkarzom, dzięki czemu w wyjściowej jedenastce klubu z Łazienkowskiej wybiegł choćby urodzony w 1998 roku Krystian Bielik. Korona miała więc dość sporą szansę, by w końcu zdobyć punkty w meczu wyjazdowym.
 
Kielczanie grali całkiem nieźle i ich kilka kontr mogło, a raczej powinno skończyć się bramkami. Swoje stuprocentowe okazje marnował Jacek Kiełb, groźnie strzelał Michał Janota. Korona przeważała, jednak nie potrafiła tego przekuć na bramki. Legia miała sporo szczęścia, bo gdyby nie słaba skuteczność jej rywala, to do przerwy przegrywałaby paroma bramkami.
 
Dobrze w ekipie żółto-czerwonych wyglądał Piotr Malarczyk, którego trener Tarasiewicz przesunął na prawą obronę. Na niewiele się to jednak zdało. Wynik spotkania mógł być inny, bo sędzia nie odgwizdał Koronie karnego, który ewidentie się jej należał. Konrad Jałocha faulował we własnej szesnastce Pawła Golańskiego, czego jednak Danie Stefański nie wyłapał.
 
Po przerwie legioniści grali już dużo pewniej, a ich rywal wrócił do tego, co prezentował we wcześniejszych meczach, czyli do błędów w obronie. Pierwszy wykorzystał je Orlando Sa, drugi Marek Saganowski, który trafił do siatki po podaniu Portugalczyka. Był to też setny gol Sagana w Ekstraklasie.

 

Korona ma czego żałować, bo drugiej takiej okazji na pokonanie Legii długo może nie mieć. Ekipa ze Świętokrzyskiego po sześciu kolejkach ma zaledwie jeden punkt na koncie i jeśli szybko nie zacznie zbierać ich więcej, to jej sytuacja stanie się naprawdę tragiczna. Legia natomiast udowodniła, że jej kadra jest bardzo szeroka i zatrzymać ją w tym sezonie będzie więcej niż trudno.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)