Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Obywatele dają pokaz swojej siły

Obywatele dają pokaz swojej siły

Piłka nożna | 25 sierpnia 2014 23:09 | Mateusz Decyk

fot. Oficjalny profil FACEBOOK Premier League

Manchester City pewnie pokonuje Liverpool, chociaż cały pojedynek ciężko nazwać deklasacją. Przyjezdni mieli swoje szanse, jednak brakowało ostatniego podania, które zadecydowałoby o wyniku tego meczu. Takich problemów nie mieli gracze The Citizens, którzy skrzętnie wykorzystywali błędy obrońców przeciwnika.

 

Szczególnie na początku tego meczu podopieczni Brendana Rogersa wyglądali lepiej. Szybkością imponował Raheem Sterling, który dzięki swojej szybkości próbował mijać po kilku rywali. Na to nie pozwalał mu szczelny mur obrońców w błękitnych trykotach. Świetnie funkcjonował ,,czerwony'' środek pola. Dobrze układała się współpraca na linii Henderson – Allen. Adam Lallana z pewnością z niepokojem przyglądał się poczynaniom swojego walijskiego kolegi na boisku. Wszakże po powrocie do zdrowia przyjdzie mu z nim rywalizować o miejsce w składzie.

 

Gospodarze wyglądali dosyć niemrawo jakby nie do końca udało im się wejść w ten mecz. W tym aspekcie zaliczyli małe spóźnienie, ale za to tuż przed przerwą Stevan Jovetic wpakował futbolówkę do staki, po tym jak Alberto Moreno nie do końca zrozumiał się z Dejanem Lovrenem. Taka bramka do szatni była sporym ciosem dla dobrze spisujących się dzisiaj Liverpoolczyków, którzy wyszli niezwykle zmotywowani na drugą połowę.

 

Jednak tu po raz kolejny zostali dosyć szybko skarceni genialną akcją podopiecznych Pellegriniego, którą wykończył Jovetić. Czarnogórzec strzelił swoją drugą bramkę znajdując się w idealnym miejscu, w odpowiednim czasie. The Reds próbowali rzucić się do ataku, ale wyglądało na to, że piłkarzy Rogersa opuścił duch walki. Chwilę po wejściu na boisku Sergio Aguero czekał ich kolejny cios. Argentyńczyk świetnie urwał się obrońcy i strzałem po ziemi pokonał bezradnego Simona Mignolet. Liverpool na to trafienie był w stanie odpowiedzieć tylko... sprowokowaniem gola samobójczego, którego ,,zdobył'' Pablo Zabaleta.

 

Nie można powiedzieć, by piłkarze z Anfield rozegrali fatalne spotkanie. Zwyczajnie brakowało im skuteczności, czego nie można powiedzieć o The Citizens. Ci mieli momentami ułatwioną grę, bowiem widać, że defensywa Liverpoolu nie pracuje jeszcze tak jak powinna, a błędy indywidualne tylko pogarszają sprawę. Mimo, że to dopiero początek sezonu, ten mecz może mieć znaczący wpływ na walkę o tytuł mistrzowski, a na pewno na zbliżające się tygodnie. Wszystko zależy od tego jak oba zespoły zareagują na ten wynik.


Manchester City – Liverpool 3:1
Jovetic 41', 55', Aguero 69' – Zabaleta 83' (samobójczy)

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)