Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna SPORT4FANS gra w Fantasy Premier League (2. kolejka)

SPORT4FANS gra w Fantasy Premier League (2. kolejka)

Piłka nożna | 26 sierpnia 2014 21:20 | Redakcja


Za nami druga kolejka Premier League, a to oznacza kolejne podsumowanie występów naszej redakcji w Fantasy Premier League.


Przypominamy, że mamy ustalony schemat pytań, który prezentuje się następująco:

1. Za nami druga kolejka, czy widziałeś kandydatów na pewne punkty?
2. Czym kierowałeś się w wyborze składu (opisz taktykę oraz br, def, pom, atk)?
3. Kto zagrał zgodnie z oczekiwaniami?
4. Czy wiesz już co zmienić przed kolejną kolejką?
5. Jak oceniasz sytuację w lidze Sport4Fans.pl oraz wyniki rywali?


Mateusz Dziopa


1. Po niezłej pierwszej kolejce, liczyłem na Arsenal i Alexisa Sancheza. Liczyłem też na występ Kościelnego i jak widać przeliczyłem się. Po nieudanym Mundialu cieszy powrót Diego Costy, który zdobył dla mojej ekipy 6pkt. Po cichu liczyłem na punkty ze strony Gerrarda.


2. W porównaniu z 1.kolejką zaszła jedna, regulaminowa zmiana – za Filipe Luisa pojawił się Kościelny – liczyłem na bramki po stałych fragmentach gry, po za tym nie zanosi się na to, by nowy nabytek Chelsea szybko zawitał w wyjściowej jedenastce. Kościelny mimo, że nie zagrał w tej kolejce pozostanie jednak w składzie.


3. Na pewno Diego Costa. Zrobił to, czego oczekuje się po napastniku – zdobył gola. Teraz może być już tylko lepiej i lepiej – liczę na kolejne oczka do klasyfikacji. Mimo słabej postawy United na początku sezonu, cieszy gra Maty- Hiszpan zdobył gola, co poprawiło moją sytuację. Mam tylko nadzieję, że Di Maria nie wygryzie go ze składu.


4. Pewnie – za Bruce’a pojawi się Ivanović, który ostatnio szaleje nie tylko w ofensywie, ale i defensywie. Przy mojej niskiej ilości punktów zrobię też drugą zmianę – Baines straci miejsce w mojej ekipie – kto go zmieni jeszcze nie wiem. -4 to nie jest wiele, a potencjalny zysk jest tego wart.


5. Gdybym miał porównać naszą ligę do jakiegoś sportu to byłoby to kolarstwo – formuje się ucieczka (Artur i Michał) oraz pościg (Mateusz Decyk i Hubert Błaszczyk), za nimi chwila przerwy i pozostali w peletonie. Gratulacje dla Artura – siedzi w fotelu lidera i czeka na następne mecze. Michał Kozera ma fajny skład – trio w ataku jest wręcz skazane na zdobywanie bramek. Podobnie ma Mateusz Decyk. Nasz naczelny z tego, co widzę woli stawiać na punktujących defensorów – zobaczymy jak długo będą przynosili oni zyski jego ekipie. Słabsza kolejka trafiła się teraz mojemu przyjacielowi z radiowej redakcji – Patryk, podobnie jak ja liczył na występ Kościelnego, czyste konto Szczęsnego i asystę Gerarrda. No cóż, wyszło jak wyszło, ale w ogólnym rozrachunku i tak jest przede mną. Jak na razie. Jakub Kacprzak ma nosa do zmian. W pierwszej kolejce nie zapunktował w jego ekipie Filipe Luis, zmienił go więc na Diera i to właśnie ten zawodnik solidnie zapunktował w 2.kolejce. Sebastian Ibron. Hmmm… Jakby przewidział, kto będzie strzelał bramki w meczu Evertonu z Arsenalem – Ramsey i Naismith „pociągnęli” jego drużynę do przodu. Mateusz Fręś jest chyba z nas najrówniejszy – w porównaniu z 1.kolejką, zdobył podobną ilość punktów. Pomogli mu w tym Hazard i Giroud. Na tego drugiego nie stawiałbym za często. No i na koniec Damian Wiśniewski – jestem mu bardzo wdzięczny, bo gdyby nie jego ekipa, to znajdowałbym się na ostatnim miejscu. No, ale dość uszczypliwości – był najlepiej punktującym z nas w drugiej kolejce.


Artur Davtyan



1. Można było postawić na piłkarzy Chelsea i Tottenhamu, obie londyńskie ekipy grały z beniaminkami na własnych stadionach. Pewnym było też, że gole padną w meczach Everton - Arsenal i Manchester City - Liverpool. Co odważniejsi mogli kombinować ze Swansea podejmującą na własnym stadionie Burnley.


2. Na bramce tym razem wybrałem Tima Krula, gdyż Newcastle miało łatwiejszego rywala niż ich rywale zza miedzy. W defensywie postawiłem na Amata i Yoshidę ze względu na niską cenę i moje pozytywne odczucia dotyczące gry Swans i Saints. Wahałem się między obrońcą Arsenalu i West Bromu, gdyż jeden i drugi podejmował rywali o podobnym potencjale. Środek pola i napad pozostał taki sam jak w ubiegłej kolejce, nie czułem potrzeby zmian i ostatecznie nie wyszedłem na tym najgorzej.


3. Nie zawiedli mnie obrońcy Southampton i Swansea kupieni z myślą o natychmiastowym zastrzyku punktów w defensywie. Jovetić zaś potwierdził, że z Liverpoolem mógłby grać zawsze i wszędzie. Swoje zrobił też Gylfi Sigurdsson asystując przy golu Dyera. Rozczarowali mnie zaś piłkarze Liverpoolu i Rooney, tym bardziej że ten ostatni był kapitanem (miał być Gylfi, ale zapomniałem zapisać zmiany).


4. Dość przewrotnie pozbyłem się punktujących ostatnio Joveticia i Maty, a wrzuciłem do składu Fabregasa i Dżeko. Pierwszy dyryguje grą Chelsea z wielką klasą, drugi zaś po prostu jest bardziej otrzaskany w lidze od swojego czarnogórskiego kolegi. Żeby dokonać takich roszad potrzebny był oczywiście zastrzyk pieniędzy, więc z zespołu wyleciał Debuchy, a wskoczył Aly Cissokho z zaskakująco dobrze radzącej sobie Aston Villi. Kontuzja z meczu z Newcastle podobno okazała się niczym poważnym i Aly najprawdopodobniej zagra z Hull. Wywalić osiem punktów na transfery liderując redakcyjnej lidze, to chyba trzeba być mną.


5. Raz jeszcze wygrana kolejka i 26 (po transferach pewnie będzie mniej) punktów przewagi nad drugim Kozerem i 41 przed Mateuszem, nie mam chyba prawa narzekać. Bawi mnie sytuacja Wiśni, teoretycznie najlepiej obeznanego w sprawach Premier League, tymczasem tutaj jest ostatni (ma tyle punktów, ile ja nazbierałem w jednej kolejce, brawo). Pozdrawiam go serdecznie, bo zrobił transferów za -20 punktów, a ci których posprzedawał zapunktowali lepiej niż nowi. Walka o ostatnie miejsce jest jednak bardzo zacięta, bo Sebastian na siódmej pozycji ma tylko osiem punktów więcej niż Damian. Wielkie propsy dla Kozera za -2 punkty Jamesa Chestera.


Mateusz Decyk



1. Spodziewałem się, że punkty zdobędą Gylfi i Diego Costa. Dlatego napastnik Chelsea dostał ode mnie kapitańską opaskę.


2. W tym tygodniu postanowiłem posadzić na ławie Caulkera i to był dobry wybór. Vlaar dał mi sześć punktów. Wybór Diego Costy nie był przypadkowy. Generalnie postawiłem na bardzo silny atak, nieco zaniedbując inne formacje.


3. Zgodnie z moimi przewidywaniami zagrali jedynie Vlaar, Gylfi i Costa. Reszta zawiodła.


4. Przed następną kolejką zmieniam tylko Mutcha na Chadliego. Potem pewnie jeszcze coś zmienię, ale widzę, że łapanie ujemnych punktów nie ma sensu.


5. Cieszy mnie, że nikt za mną za bardzo nie odrobił straty do Kombinerek. Dzięki czerwonej kartce Chestera udało się odrobić trzy oczka do Michała. Wielkim nosem znowu popisał się Artur. Trzeba też powiedzieć, że chłopak ma ogromnego farta do tej gry.


Sebastian Ibron



1. Myślę, że ze swojego składu prędko nie pozbędę się dwójki pomocników z Manchesteru, Ramseya, Rooneya, Sturridge’a oraz Wojtka Szczęsnego. Mogę zakwestionować całą resztę składu, ale ci zawodnicy są raczej nietykalni.


2. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że trochę sam sobie przeczyłem wystawiając napastnika Evertonu i bramkarza Arsenalu. Powód takiego doboru jest prozaiczny. Postanowiłem nie zmieniać Wojtka na Givena, gdyż ten drugi i tak by nie grał, a nie chciałem kupować na tę kolejkę kogoś innego, gdyż kosztowałoby mnie to cztery oczka. Zestawienie bloku defensywnego postanowiłem zostawić, ponieważ – znając życie – jeślibym wymienił zawodników, którzy nie punktowali dobrze w pierwszej kolejce, w drugiej by nałapali sporo punktów. Niestety przeliczyłem się i żaden z trójki Pocognoli, Cresswell, Kolarov się nie wyróżnił. Liczyłem na dobry występ Manchesteru City, stąd opaska wicekapitana widnieje na ramieniu Silvy. Poza tym Cattermole zagrał bardzo dobre spotkanie w inauguracyjnej serii gier, w związku z czym – być może zbyt pochopnie – postanowiłem dokooptować go do składu. W ofensywie postawiłem na Sturridge’a, na Rooneya, na którego szczególnie liczyłem, co udowadnia opaska kapitańska, i na Naismitha, który był tani, a jest w naprawdę niezłej dyspozycji.

3. Nie zawiódł mnie Aaron Ramsey, a także nie rozczarował mnie Naismith, który był jednym z tańszych zawodników w pierwszym składzie, a punktował na równi z pomocnikiem Arsenalu.


4. Myślę, że nie będę przygotowywał rewolucji, a raczej nastawię się na ewolucję. Nie pozbędę się zawodników, na których liczę, a którzy jeszcze nie grają na najwyższym poziomie (Toure, Rooney, Sturridge, Silva), pewne miejsce ma Naismith, Ramsey i Szczęsny, ale pomyślę, czy nie wymienić Pocognoliego oraz Kolarova, gdyż nic nie zanosi, by zaczęli nagle hurtem przynosić punkty.


5. Zgodnie z oczekiwaniami stawce ucieka Artur, a po piętach depcze mu Michał. Myślę, że niedługo może się okazać, iż będą oni poza zasięgiem reszty. Porażająca jest za to pozycja Damiana, którego typowałem do walki o podium. Kto wie, może się odkuje. A co do mojej pozycji… cóż, zasłonię kurtyną milczenia i pozwolę wypowiedzieć się następnemu redaktorowi.


Patryk Kipigroch
 


2. To samo co poprzednio. Pomocnicy i Rooney ma zbierać jak najwięcej punktów aby utrzymać się w połowie tabeli. Cel na sezon - nie być ostatnim.


3. Druga kolejka to zupełna odwrotność do tego co miałem w pierwszej. Poprzednio krytykowany Hazard teraz dostał aż 9 punktów! Drugi najlepszy był Terry, więc po drugiej kolejce rządzą chłopaki z Chelsea.


4. Yaya Toure. Możliwe, że to jego zmienię na 3 kolejkę. Totalnie zawiedli mnie piłkarze z Arsenalu, ale tutaj myślę, że trafił się ten ,,słabszy dzień". Narazie takie jest moje zdanie.


5. Mimo koszmarnego wyniku udało mi się awansować na 5 miejsce. Jako faworyt lekko wysuwa się tu Artur Davtyan. Dwie kolejki i 110 punktów, gratuluję. Ale tak jak pisałem poprzednio tak dalej uważam, że walka o zwycięstwo będzie trwać do końca sezonu.


Damian Wiśniewski



1. Swoją dyspozycję potwierdził Kun Aguero, który znów po wejściu z ławki trafił do bramki, podobnie jak Diego Costa, który w drugim meczu w barwach Chelsea zdobył drugą bramkę. Na tych dwóch piłkarzy z pewnością można liczyć.


2. Tym razem zrobiłem małą rewolucję, wymieniłem wielu piłkarzy, co kosztowało mnie aż 20 punktów. Nie zmieniłem jednak ustawienia i na drugą kolejkę wyszedłem znów 1-4-3-3. Między innymi w ataku mojej ekipy znaleźli się Costa i Dżeko, do pomocy wskoczył Sigurdsson.


3. Wspomnieni wyżej Costa i Sugurdsson. Frajerstwem z mojej strony okazało się zmienienie Joveticia na Dżeko, bo pierwszy w tej kolejce trafił dwukrotnie, drugi ani razu.


4. Tradycyjnie, zmiany robię dopiero w piątek.


5. Minus 20 punktów sprawiło, że zleciałem na ostatnią pozycję. Artur i reszta czołówki odskoczyli mi już bardzo daleko, ale to dopiero początek zabawy.


Jakub Kacprzak



1. Wierzyłem, że przebudzi się Yaya Toure, a kolejne dobre mecze rozegrają Dier i Rooney.


2. Zostałem przy taktyce z pierwszej kolejki, a więc 4-4-2. Postanowiłem, że w bramce wystawię Fabiańskiego. Na lewej obronie zagrał też Dier, który był rewelacją w swoim pierwszym meczu, więc ściągnąłem go. Pomoc wzmocniłem Sigurdssonem. W ataku postawiłem na Berahino licząc, że znów zaskoczy dobrą formą.


3. Jedynie Dier, Fabiański i Sigurdsson nie zawiedli. Po raz kolejny zespół przeze mnie złożony nie strzelał goli (ledwie jedno trafienie Diera). Co gorsze po raz kolejny zawiódł Baines i Toure.


4. Tak. Zagram ryzykownie, wezmę dziką kartę i zmienię niemal cały skład. Przejdę też na taktykę 3-4-3. W wyjściowej 11 zostawię Fabiańskiego, Jonesa, Diera, Sigurdssona, Eriksena i Rooneya. Na ławce zostanie Skrtel. Reszta do zmiany.


5. Nieznacznie lepiej mi poszło, ale to i tak za mało. Czołówka uciekła, ale liczę, że uda mi się powalczyć o pierwszą piątkę. Może zmiany przeze mnie przeprowadzone dadzą dobry efekt. Faworytem dla mnie jest Artur, który może okazać się niepokonany. Czekam też na lepsze czasy Damiana, który może jeszcze zaskoczyć.


Mateusz Fręś



1. Liczyłem, że skrajni obrońcy Debuchy i Baines zdobędą parę punktów, ale zagrali poniżej oczekiwań. Na szczęście tacy zawodnicy jak Hazard i Sigurdsson zagrali dobre zawody.


2. Tradycyjnie zagrałem taktyką 3-4-3 z dużą ilością zawodników.


3. Zgodnie z oczekiwaniami zagrali Sigurdsson, Hazard i Giroud. Może nie były to ich wielkie spotkania, ale zapunktowali dla mojej drużyny.


4. No cóż zmiany wymusiła kontuzja Giroud i postawie na będącego w dobrej formie Jovetica.


5. Moja drużyna odbiła się od dna i to jest najważniejsze. Póki co trudno oceniać redakcyjnych rywali, gdyż jeszcze dużo kolejek przed nami.


Hubert Błaszczyk



1. Liczyłem na trójkę z Chelsea - Terry, Schurle i Hazarda. Oni nie zawiedli i zdobyli pewne punkty. Szkoda, że najmniej Niemiec, którego nominowałem w tej kolejce na kapitana. Widocznie nie mam szczęścia do ludzi, którzy mają zdobywać podwójne punkty, bo kolejkę wecześniej tego zaszczytnego obowiązku zaznał Hazard - też bez happy endu. 


2. Zmieniłem taktykę na 1-3-5-2. Głównie ze względu na przeciętnych obrońców, których mam w składzie oraz zakup Sigurdssona. Miałem w planach transfer Sterlinga, ale po ostatniej kolejce wzrosła jego cena i nie było mnie na niego stać. Może i dobrze?


3. Nie zawiodłem się na trójce z Chelsea. Może trochę na Schurle, który tym razem zagrał przeciętnie. Pewnym punktem mojego zespołu jest Vlaar, a ciekawym wzmocnieniem okazał się Sigurdsson.


4. Najchętniej zrobiłbym kilka zmian, bo wielu zawodników jeszcze nie zafunkcjonowało. Dwa razy słabiutko zagrał Wilshere i to prawdopodobnie on zostanie sprzedany. Z większą liczbą zmian zaczekam, choć trzeba przyznać, że mój atak prezentuje się na razie słabiutko.


5. Sytuacja w tabeli nie jest dmla mnie komforotowa. Atomowe Sedesy odskoczyły już na blisko 50 punktów. Trzeba szybkich zmian, żeby zacząć ich gonić. Z pozostałymi rywalami utrzymuję kontakt wzrokowy, także mogą się bać!


TABELA


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)