Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Okiem Skauta #15: Amerykański Żmuda

Okiem Skauta #15: Amerykański Żmuda

Piłka nożna | 27 sierpnia 2014 12:58 | Mateusz Decyk

fot. YouTube

Czasami wydaje mi się, że talenty z polskimi korzeniami uciekają nam zbyt łatwo. Kto jest za to odpowiedzialny? Związek? Trenerzy grup młodzieżowych? Niechęć samego zawodnika do gry w naszej reprezentacji? Pierwszą odpowiedzialną osobą jest selekcjoner i jego sztab! To właśnie oni mają pod ręką największą bazę danych o zawodnikach grających zagranicą. Wydaje się, że zasięg obserwacji Adama Nawałki jest ogromny, skoro sięga aż do Chin, jednak wygląd na to, że rozgrywek MLS, nikt ze sztabu selekcjonera nie ogląda. A być może właśnie tam możemy znaleźć rozwiązanie na kilka problemów reprezentacyjnej piłki.

 

Chodzi mi przede wszystkim o grę w obronie. Wśród powołań dla zagranicznych piłkarzy na mecz Gibraltarem nie zabrakło miejsca dla Thiago Cionka, a i pewnie wśród powołań dla zawodników z rodzimej Ekstraklasy nie zabraknie jakichś ,,kwiatków’’. Moim zdaniem o wiele lepszym rozwiązaniem byłoby powołanie Krzysztofa Króla, który regularnie gra w barwach Montreal Impact, a przecież wszyscy dobrze wiemy, że MLS to o wiele wyższy poziom piłkarski (szczególnie pod względem fizycznym) niż polskie rozgrywki. Jednak nie o Królu dzisiaj mowa, a o zawodniku, który powołanie powinien dostać jak najszybciej, zanim ktoś w Stanach Zjednoczonych zdoła nas uprzedzić.

 

Mateusz Miazga po raz pierwszy zetknął się ,,soccerem’’ w wieku sześciu lat. Już wtedy wiedział, że to jest droga, którą chce podążać w swoim życiu. Na przemian zagrał w kilku młodzieżówkach reprezentacji Polski i USA. Pierwsi byli Amerykanie, którzy wezwali Mateusza na konsultację w wieku piętnastu lat. Polacy uczynili to rok później. Z orzełkiem na piersi debiutował w kadrze U18 w meczu przeciwko Słowenii, ale po powrocie za Ocean, do Mateusza znów odezwali się Jankesi, którzy powołali go do swojej kadry do lat osiemnastu, gdzie Miazga zagrał w zwycięskim spotkaniu z Kanadą. W New York Red Bulls (jest wychowankiem akademii tego klubu) miał się od kogo uczyć. W drużynie grał przecież Rafael Marquez, a teraz szlify nowojorskich trenerów może odbierać w towarzystwie takich piłkarzy jak Thierry Henry, czy Tim Cahill. To chłopak, który zebrał już doświadczenie, którym nie może pochwalić się 99% obrońców w naszej Ekstraklasie. Jednak to nie przekona Adama Nawałki. Lepiej wezwać kogoś z naszej Ekstraklasy żeby przesiedział na ławce, niż zapewnić sobie ,,prawa'' do najbardziej utalentowanego polskiego obrońcy.

 

Adam Kotleszka, który wie o amerykańskiej piłce więcej niż ktokolwiek w Polsce nie ma wątpliwości, że Mateusz przyjąłby powołanie od Adama Nawałki na mecz z Gibraltarem.Jak na razie w młodzieżówce reprezentuje Stany Zjednoczone, ale jestem przekonany, że gdyby dostał wezwanie do reprezentacji Polski to by je przyjął. Sam mówi otwarcie, że czuje się Polakiem, płynnie mówi po polsku. Niedawno rozmawiałem z pewnym dziennikarzem, który dosyć dobrze zna Miazgę i ten również był pewien, że gdyby Nawałka do niego zadzwonił, wsiadłby w samolot i przyleciał zagrać z orzełkiem na piersi.

 

Oczywiście nie chcę tutaj oczerniać naszego selekcjonera, który podobno wraz z trenerem Dorną już omówił sprawę młodego polskiego obrońcy, jednak dopóki nie będę widział efektu w postaci powołania nie mam zamiaru nikogo chwalić. Sam Mateusz wypowiada się ostatnio w tonie: Kto pierwszy ten lepszy! Jak na razie wyścig wygrywają Amerykanie.

 

Do atutów Miazgi można zaliczyć przede wszystkim siłę i umiejętność wyprowadzenia piłki. Pomimo młodego wieku jest doceniany przez swojego trenera za dojrzałość i konsekwencję w grze. Ma świetne warunki fizyczne, imponującą sylwetkę, świetnie czyta grę i dobrze się ustawia. Pamiętajmy jednak, że to zawodnik niezwykle rozwojowy, z którym selekcjoner seniorskiej kadry USA wiąże przyszłość, czego nie ukrywa sam zawodnik.


Jego ulubionym piłkarzem jest Gerard Pique i to na jego grze stara się wzorować. Miejmy nadzieję, że Mateusz zdoła kiedyś dorosnąć do poziomu hiszpańskiego stopera Barcelony i razem z Kamilem Glikiem będzie decydował o sile polskiej defensywy. Musimy tylko dać mu na to szansę.

 

Jego celem jest rzecz jasna gra w Europie, ale póki co jest w bardzo komfortowej sytuacji. Dzięki stypendium może spokojnie studiować na Uniwersytecie w Michigan i rozwijać się grając w jednej z najlepszych ekip w MLS. Oczywiście pojawiały się ofert w sprawie jego kupna z Anglii i Niemiec (najpoważniejsze zainteresowanie płynęło

ze strony Leicester), jednak jak na razie Miazga zostaje za Oceanem.

 

Przykładowy mecz w podaniach Matta Miazgi: 

 

 

Statystyki w sezonie 2014/15: 

Występy: 7

Średnia celność podań: 87%

Średni procent zwycięskich pojedynków w powietrzu: 45%

Średnia długość podania: 25 metrów

Średnia akcji w defensywie na mecz: 8

Błędów w defensywie na cały sezon:

Kartki: 2/1 

 

Dane podstawowe:

 

Imię I Nazwisko: Mateusz Miazga
Data urodzenia: 9 lipca 1995 (Clifton, New Jersey, USA)
Narodowość: Posiada amerykańskie I polskie obywatelstwo
Klub: New York Red Bulls
Pozycja: Stoper
Wzrost: 191 cm

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)