Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Dyktatorów dwóch, czyli Ribery ostrzu noża

Dyktatorów dwóch, czyli Ribery ostrzu noża

Piłka nożna | 07 września 2014 15:45 | Mateusz Decyk

fot. Oficjalny profil UEFA.com - FACEBOOK

Sformułowanie ,,UEFA Mafia'', ostatnio zdominowało polski internet w związku ze sprawą ukarania Legii Warszawa, a całego problemu już nikomu nie trzeba przedstawiać. Każdy historię zna, słyszał o niej i jest zbulwersowany. Jednak zdaje się, że Michel Platini idzie jeszcze dalej, tym razem mieszając się w ,,konflikt'' na linii selekcjoner – piłkarz w reprezentacji Francji. Franck Ribery może zostać ukarany za odrzucenie powołania do reprezentacji Francji. Przez kogo? Nie przez francuską federację piłki nożnej, a przez FIFA. Na ten pomysł nie wpadł rzecz jasna Sepp Blatter, a sam Platini.

 

Sprawa bulwersująca, tym bardziej, że Francuz nie zrezygnował z gry w kadrze, ze względu na obecnego szkoleniowca, a zwyczajnie zdecydował się na zakończenie reprezentacyjnej kariery o czym informował już w kilku wywiadach. Skrzydłowy Bayernu Monachium nie wystąpił na Mundialu przez ciężką kontuzję, ale Didier Deschamps ponoć widzi go w swoim zespole. Wydaje się, że ideały Wielkiej Rewolucji, w tym pięknym kraju upadły już dawno, bowiem to co się dzieje w tej sprawie nie ma nic wspólnego z wolnością. Zrobić pracownika z niewolnika?


Ribery oczywiście już dawno uzasadnił swoją decyzję, a jego słowa wydają się brzmieć sensownie. Chce spędzić więcej czasu z rodziną, skupić się na występach w Bayernie (chodzą plotki, że występując w kadrze narodowej mógłby się narazić na utratę miejsca w składzie) i dać szansę młodym, zdolnym piłkarzom w drużynie Trójkolorowych. Ta argumentacja zdaje się nie trafiać ani do selekcjonera, ani do szefa europejskiej unii piłkarskiej, który w moim mniemaniu nie ma prawa na zajmowanie stanowiska w tej sprawie. Jednak postanowił to zrobić – On nie ma prawa sam podejmować decyzji co do tego, czy zagra w reprezentacji czy nie. To kwestia selekcjonera i jeśli Deschamps wyśle mu powołanie, a sam zawodnik je odrzuci, to czekają go odpowiednie sankcje określone w statucie FIFA.

 

Francuzowi grozi zawieszenie na trzy mecze Bayernu Monachium, a głośna sprawa z Legią Warszawa pokazała, że ani zawodnik, ani klub nie powinny się od tej ewentualnej decyzji odwoływać. Nie pomoże żaden sąd i żaden trybunał. Wygląda na to, że Michel Platini jest zdolny do wszystkiego, by osiągnąć wyznaczony sobie cel, czy zaspokoić ambicję. Okazuje się, że na każdego można już znaleźć paragraf. Do tej pory najbardziej obrywało się maluczkim w świecie futbolu, ale okazuje się, że na celowniku UEFA znaleźli się też możni piłkarskiego świata. Platini najwyraźniej chce pokazać kto tu rządzi. I wcale nie chodzi tu o organizację, którą zarządza. A o budowanie sobie żelaznej pozycji w europejskim futbolu na zasadzie szantażu i kar. Oczywiście nikt w UEFA nie zamierza się Platiniemu sprzeciwiać. Być może na ten krok zdecyduje się Didier Deschamps i nie wyśle zaproszenia na zgrupowanie reprezentacji do Bawarii. To może nie kwestia honoru, ale zwyczajnej przyzwoitości, która w piłkarskim biznesie staje się cechą niezwykle rzadką.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)